Sony A6000 - aparat idealny na moje podróże

2/08/2018

Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat
Będąc posiadaczką lustrzanki wiele razy zastanawiałam się przed wyjazdem, czy na pewno warto brać ze sobą aparat, czy może raczej nie będzie potrzebny? Taszczenie ze sobą cały dzień dość ciężkiego i dużego aparatu wcale nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, a już zwłaszcza, gdy okazuje się, że wcale nie był potrzebny. Mowa o moim wieloletnim Nikonie D5000, który z nowym obiektywem stałoogniskowym (50mm) rzeczywiście nie ma sobie równych przy portretach i idealnie rozmytym tle - gorzej jednak, gdy chodzi o fotografie podróżnicze, spontaniczne kadry, czy o zgrozo - architekturę, która po prostu zazwyczaj nie mieściła się w kadrze. Noszenie ze sobą dwóch obiektywów mijało się z celem i myślę, że powoli dojrzewałam do decyzji o nowym aparacie.
Wiedząc, czego tak naprawdę potrzebuję od nowego sprzętu, a czego wolałabym unikać - szukałam czegoś o jakości zbliżonej do lustrzanek, jednak rozmiarze, który pozwoliłby mi na spontaniczne zapakowanie aparatu gdziekolwiek mam plan się znaleźć.
I takim sposobem natrafiłam na mój nowy aparat Sony z serii Alpha (Sony A6000), który w krótkim czasie stał się moim idealnym aparatem podróżniczym. Wiem, że wiele osób, które na co dzień używają lustrzanek, podchodzą do tematu aparatów hybryd (bezlusterkowe z wymienną optyką) z dużym dystansem - też tak miałam! Dlatego w tym wpisie podzielę się z wami moją opinią na temat Sony A6000 oraz dlaczego taki aparat jest idealnym kompanem podróżniczym.

Click here to read in English: Sony A6000 - my perfect travel camera
 Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat

Sony A6000 - aparat hybrydowy dla podróżników

Do tej pory miałam mieszane uczucia w stosunku do aparatów Sony. Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego aparatu cyfrowego Sony DSC W85, który okazał się okropnie wolnym urządzeniem. Pierwsze lustrzanki z serii Alpha, choć wtedy zmieniły fotograficzny rynek na lepsze (wiele osób zainteresowało się fotografią, ponieważ były cenowo przystępne) - to ich jakość również zostawiała wiele do życzenia. Jak więc przeszłam z fazy "nigdy więcej Sony" do "Sony A6000 to najlepszy aparat dla podróżników?". Sama nie wiem!
Choć nadal uważam, że lustrzanki to jedyny słuszny kierunek w przypadku bardziej profesjonalnej fotografii, tak mnie zależało bardziej na małym rozmiarze urządzenia, który nada się "do wszystkiego". Co z tego, że mam dobry sprzęt i obiektywy, skoro wolę zabrać w podróż telefon, z którym będzie mi po prostu wygodniej? I tak zaczęłam przeglądać testy aparatów hybrydowych z wymienną optyką (to akurat jest dla mnie ważne).

Sony A6000 przekonał mnie do siebie kilkoma rzeczami:

- Jest mały i poręczny. Po raz pierwszy aparat mieści mi się do małej torebki i nie muszę nosić go w specjalnej torbie, jak w przypadku mojej lustrzanki (która z obiektywem 18-108mm stawała się po prostu ogromna).
- Ma wymienne obiektywy. Oczywiście gama obiektywów w przypadku aparatów hybrydowych nie jest aż tak rozbudowana i nie ma dużej ilości zamienników, co warto mieć na uwadze - jednak z pewnością da się dopasować coś odpowiedniego do naszych potrzeb.
- Jest w stanie uchwycić ostre zdjęcia w ruchu. W przypadku podróży czasem nie mamy czasu na ustawienie odpowiednich parametrów. Widzimy coś pięknego, robimy zdjęcie i już!
- Świetnie sprawuje się w przypadku fotografii wieczorem i w nocy. To było coś co drażniło mnie w poprzednim aparacie najbardziej. W przypadku A6000 nawet bez statywu wykonanie zdjęcia przy słabym świetle nie sprawia problemu.
- Bardzo szybki, wielopunktowy autofokus - również podczas kręcenia filmów, co jest dla mnie bardzo dużym plusem. W przypadku mojej lustrzanki filmy były w bardzo niskiej jakości i brak autofokusa bywał problematyczny.
- Nada się zarówno dla początkujących, jak i dla bardziej wprawionych fotografów
- Ma połączenie wifi i odpowiednią aplikację na telefon - jedna z moich ulubionych opcji. Można przesłać zdjęcia na telefon bez podłączania aparatu do komputera. Aplikacja służy też jako zdalny pilot (idealnie) oraz wyświetla podgląd z aparatu.

Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat

 Cena aparatu Sony A6000

Ceny aparatu różnią się ze względu na to, czy kupujemy samo body, czy zestaw z obiektywem (lub kilkoma obiektywami). Zazwyczaj zestaw ze standardowym obiektywem kosztuje około 530 - 700 euro (2200 - 2900zł) i uważam, że jest to bardzo dobra cena za ten sprzęt. W porównaniu z cenami lustrzanek jest to dobra alternatywa - zwłaszcza dla tych, którzy jak ja, szukali aparatu oferującego naprawdę dobrą jakość i małe rozmiary.
Co ciekawe, różne opcje kolorystyczne również mają inne ceny. Mój aparat w kolorze białym był 10euro (40zł) droższy od innych modeli - ale akurat to nie było dużym problemem. :-)
Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat

 Wady aparatu Sony A6000

Jak każdy sprzęt, także Sony A6000 ma swoje wady, choć w moim przypadku nie były one aż tak problematyczne. Co nie podoba mi się w tym modelu?

- Brak możliwości całkowitego odwrócenia ekranu. Możemy go lekko wyciągnąć i odgiąć, co sprawdza się w fotografii z góry, jednak nie przy np. selfie. Nikon D5000 w tym przypadku był wygodniejszy. Można sobie z tym poradzić używając aplikacji na telefon.
- Krótki czas pracy na baterii. Byłam przyzwyczajona do tego, że fotografując moją lustrzanką, nie muszę zabierać ze sobą ładowarki na weekendowe wyciezki. Ba, nawet podczas 3 tygodniowej podróży i bardzo intensywnego użytkowania, ładowałam ją może 2 razy. Tu możemy o tym zapomnieć, bo praca na baterii przypomina bardziej korzystanie z baterii w smartfonie. Ładowarka staje się więc nieodłączna.
- Skoro o baterii mowa, sposób ładowania aparatu również nie jest moim ulubionym. Tu podłączamy kabel bezpośrednio do aparatu z włożoną baterią. Jest to bardzo niekomfortowe rozwiązanie! Więc jeśli posiadacie 2 baterie, nie możecie naładować jednej w międzyczasie.
- Ceny wymiennych obiektywów są dość wysokie

Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat

 Aparat podróżniczy - podsumowanie

Moim zdaniem nie ma jednego aparatu, który będzie odpowiadał każdemu. Dlatego warto zastanowić się, do czego tak naprawdę będziemy go potrzebowali. Mniejsze, kompaktowe rozmiary zawsze będą wiązały się z trochę gorszą jakością, niż oferują dobre lustrzanki. Jednak w czasie podróży czasem najważniejsze jest szybkie uchwycenie emocji, niż zastanawianie się pomiędzy odpowiednimi ustawieniami i noszeniem ze sobą ciężkiego aparatu.
Podobne, również warte uwagi modele na rynku to także nowa seria Olympus PEN i Olympus MD Mark nad którym się zastanawiałam. Większość z nich oferuje podobne możliwości w zbliżonych cenach.
Swój aparat kupiłam głównie o fotografii codziennej i podróżach i do tych celów sprawdza się znakomicie. Jest uniwersalny, prosty w obsłudze i choć nie może konkurować z najnowszymi lustrzankami, zdecydowanie radzi sobie lepiej niż mój, odrobinę już wysłużony Nikon.
Sony A6000, Sony Alpha, aparat na podróże, jaki aparat warto kupić na podróż, aparat hybrydowy, aparat bezlusterkowy, blog lifestyle, blog podróżniczy, biały aparat Sony Alpha 6000, biały aparat
Podzielcie się czym wy fotografujecie? Jaki jest wasz ulubiony sprzęt?

Przeczytaj również

0 komentarze