Pierwszy rok mieszkania w Austrii - co się zmieniło?

9/25/2017

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
 O tym, że czas niesamowicie pędzi, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Ale dziś sama zdziwiłam się na myśl, że właśnie stuknął mi pierwszy rok mieszkania w Austrii. I choć nigdy nie przypuszczałam, że to właśnie tutaj zacznę budować swoją przyszłość, to jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak wszystko się potoczyło. Jestem ogromną szczęściarą, ale też nie siedziałam bezczynnie, bo starałam się pokierować swoim życiem w wymarzonym kierunku. I choć nie myślałam, że kiedykolwiek to powiem, to z czasem zaczęłam traktować Austrię jako drugi dom.
Co zmieniło się w ciągu roku mieszkania w Graz? Czytajcie dalej by dowiedzieć się o moich spostrzeżeniach po pierwszym roku mieszkania w Austrii.

Click here to read in English

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii Pierwszy rok mieszkania w Austrii - język niemiecki

W momencie przyjazdu moja znajomość niemieckiego wynosiła okrągłe zero. Nigdy nie uczyłam się niemieckiego w szkole, nie byłam też nim zainteresowana w czasie studiów - w końcu nie wiązałam przyszłości z żadnym niemieckojęzycznym krajem (nie mogłam bardziej się pomylić!). Posługiwałam się jednak płynnym angielskim, co zdecydowanie ułatwia mi funkcjonowanie w Austrii aż do teraz. Jednak teraz moja znajomość niemieckiego jest znacznie lepsza. Nadal się uczę, ale zazwyczaj porozumiewam się bez większych problemów. Kłopotem są austriackie dialekty, które znacznie utrudniają naukę (czasem Austriak z jednego regionu nie rozumie Austriaka z drugiego :-) ), jednak widzę powolny progres, choć czasem nauka jest dla mnie dość frustrująca. Najwięcej nauczyłam się poprzez osłuchanie, ale chodzę też na kurs niemieckiego. W domu i w pracy mówię jednak głównie po angielsku.
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii

 Pierwszy rok pracy w Austrii

Pierwszy rok pracy w Austrii oznacza dla mnie także pierwszą poważną pracę w życiu. I wiem, że nie mogłabym mieć większego szczęścia. Przez przypadkowe spotkanie, aż po piękne, ogromne biuro z fortepianem - moja praca zdecydowanie przewróciła moje życie do góry nogami. Od pierwszego miesiąca mieszkania w Austrii byłam raczej nastawiona na doktorat, niż pracę, ale szczęśliwy zbieg okoliczności ułatwił podjęcie decyzji. Wszystkie moje obawy dotyczące braku języka niemieckiego zdały się na nic, bo zyskałam nie tylko czas na spokojną naukę, ale też wyrozumiałe środowisko. A zdziwione miny znajomych, gdy słyszą różne opowieści, utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że to praca marzeń.

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii Życie w Austrii a austriackie środowisko

Nie do końca wiedziałam, czego można się spodziewać po austriackim społeczeństwie, a jedyne co przychodziło mi do głowy to doświadczenie z mieszkania w Szwecji, gdzie nawiązanie znajomości z rodowitymi Szwedami na dłuższą metę graniczyło z cudem. Tu na szczęście jest odwrotnie! Austriacy zazwyczaj podchodzą do życia na większym ludzie niż Szwedzi, czy Polacy. Widać to nawet po codziennym ubiorze na sportowo, po stylu życia i zamiłowaniu do ekologii. Austriacy są otwarci, mówią dobrze po angielsku i mają poczucie humoru. Gdy wiedzą, że nie jestem stąd, często zagadują, są ciekawi i nigdy nie wypowiadają się negatywnie na temat Polski. Często słyszałam o członkach rodziny pochodzących z Polski i wycieczkach w tamte rejony. A polskie słodycze, które przywożę czasem znajomym lub biorę do pracy, zawsze spotykają się z entuzjazmem (zwłaszcza orzechowe Michałki i Prince-Polo!).
Niestety nie zawsze jednak jest tak kolorowo, ponieważ w większych grupach mówiących różnymi austriackimi dialektami, mój niemiecki jest jeszcze niewystarczający, by za tym nadążyć. W tych momentach zawsze doceniam, jeśli rozmówcy przestawią się na angielski. Albo szturcham chłopaka, by tłumaczył mi niektóre rzeczy co jakiś czas, by sprawdzić, czy dobrze rozumiem.

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii Mieszkanie w Austrii a... mieszkanie

Po wprowadzeniu się do nowego mieszkania czuję się jeszcze bardziej jak w domu i po raz pierwszy od kilku lat zaczęłam wdrażać więcej ozdób i skandynawskiego stylu. Jest w nim dużo światła i to podoba mi się najbardziej. A kawa wypita na tarasie smakuje zawsze wyśmienicie! W czasie szukania mieszkania od razu powiedziałam, że musi być instagrammable i to był strzał w dziesiątkę! Jest proste, białe i funkcjonalne - dokładnie w moim stylu.
Wynajem mieszkania w Austrii wiąże się jednak niestety z bardzo wysokimi kosztami (koszty kaucji i opłaty za podpisanie umowy, czasem też dodatkowe opłaty związane z biurem nieruchomości, co jest znacznym utrudnieniem dla nowo przyjezdnych).
I pomimo, że na początku nie byłam do końca pewna, w jakim kraju będę w przyszłości, teraz coraz częściej rozważam pozostanie w Austrii. Marzy mi się piękny, czerwony (szwedzki) domek. :-) 

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w AustriiAustriacka kuchnia

Typowa austriacka kuchnia jest dość ciężka, przypomina odrobinę polską, czeską i niemiecką. Nie jem często tego typu potraw, ale po roku mieszkania w Austrii mam kilka swoich faworytów, takich jak knedle z morelami (są to zaraz po jabłkach najpopularniejsze owoce w kraju), czy zupa Frittaten z pociętymi w cienkie paski naleśnikami. Austriacy piją również dużo kawy, co osobiście bardzo mi odpowiada, jednak lubują się w zbyt słodkich jak na mój gust śniadaniach. Przechadzając się po mieście zawsze można natrafić też na dobrą, wegetariańską restaurację czy wegańską kawiarnię (zwracam na to szczególną uwagę przez to, że zazwyczaj piję kawę z mlekiem roślinnym).
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii

 Austriacki komfort życia 

W Austrii zwraca się bardzo dużą uwagę na odpoczynek. Sobota i niedziela to czas na naładowanie akumulatorów na przyszły tydzień, spacery, kino i restauracje, które oblegane są zwłaszcza wieczorami. Podoba mi się taki styl życia, choć cały czas narzekam na to, że wszystko oprócz wyżej wspomnianej gastronomii i kultury jest zamknięte. Jeśli pracujecie do wieczora, lub też zaplanowaliście spotkanie po pracy, zapomnijcie o jakichkolwiek zakupach spożywczych. Powoli uczę się jednak lepszego planowania i staram się wraz z chłopakiem robić większe zakupy raz w tygodniu, by uniknąć tego problemu.
W czasie pierwszego roku mieszkania w Austrii polubiłam spokój, który się z tym wiąże. Austriackie miasta często wygrywają lub pojawiają się wysoko w rankingach dotyczących komfortu życia i całkowicie się z tym zgadzam. Jest czysto, wszystko zdaje się mieć swój porządek.

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii

Pierwszy rok mieszkania w Austrii - życiowe zmiany

Z pozoru w tej kwestii nie zmieniło się wiele, a jednak ten rok różni się od poprzedniego. Decyzja o przeprowadzce do Austrii podytkowana była dwoma czynnikami. Po pierwsze: zawsze wiedziałam, że w przyszłości wyjadę z kraju i rok mieszkania w Szwecji utwierdził mie w tym, że to odkrywanie innych krajów to dobra decyzja. Po drugie: utrzymywanie związku na odległość pomiędzy dwoma krajami, choć ekscytujące, było też niestety męczące, czasochłonne i drogie. Możliwość zamieszkania razem z chłopakiem i uczestniczenie w życiu drugiej osoby na co dzień była najlepszym wyborem.
Zmiana kraju oprócz nowych znajomości, pracy i związku, to także niestety tęsknota za mamą i za znajomymi, którzy zostali w Polsce. Na szczęście wizyty, Whatsapp i Skype nadrabiają za odległość. Nawet pomimo dystansu można utrzymać wartościowe przyjaźnie i być nawzajem obecnymi w swoich życiach.
Staram się zawsze doceniać to, jak wygląda moje życie i cieszyć się z małych rzeczy. Pozytywne nastawienie przyciąga pozytywne sytuacje!
A w międzyczasie spełniło się także moje kolejne marzenie i zamieszkała z nami mała kotka. :-)

Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
A tu znalezione podczas spaceru, austriackie przygotowania do Halloween! :-)
Austria, emigracja, podróże, Polka w Austrii, Graz, mieszkanie w Austrii
Co zmieniło się u was w ciągu tego roku? Jesteście szczęśliwi? A może drastycznie zmieniacie swoją sytuację? Podzielcie się w komentarzach. :)

Przeczytaj również

10 komentarze

  1. ale mega sweterek <3

    ciekawy wpis, fajnie, że znalazłaś takie swoje miejsce na Ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Mimo wszystko nadal marzy mi się skandynawia... :D

      Usuń
  2. Ja tez mieszkam w Austrii ale juz 27 lat. Kiedy czytalam Twoj wpis, przypomniala mi sie moja pierwsza fascynacja tym krajem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, aż tyle! :) Myślę, że to był dobry wybór, skoro zostałaś tak długo. U mnie to dopiero początki, ale dobrze robić sobie czasem takie podsumowanie, by zobaczyć co się zmieniło :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Co się zmieniło, hmmm ;) Podpisałam umowę o pracę w Wiedniu i na początku roku zamieniam Sztokholm na Wiedeń... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! Gratulacje! :) Widzę, że idziemy podobnym torem, bo u mnie też najpierw była Szwecja a teraz Austria. Choć tęsknię za czerwonymi domkami, to bardzo mi się tu podoba. Trzymam kciuki, żeby Tobie też! A gdybyś wybrała się kiedyś do Graz (co bardzo polecam), daj znać! :)

      Usuń
  4. Do końca października zamieszkam w Tychach, na Śląsku razem z narzeczonym. To dla mnie ogromna zmiana po (uwaga) ponad 5 latach związku na odległość! Jestem podekscytowana i powolutku przewożę rzeczy :) Jest też strach, bo to będzie moja pierwsza przeprowadzka do innego miasta itd :o Super wpis! Czekam też na jakiś wpis o kotku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, to bardzo długo! :) Ale wierzę, że będzie świetnie i trzymam kciuki. Zawsze na początku jest trochę strachu, ale potem będziesz zadowolona. :)

      O kotku wkrótce! :)

      Usuń
  5. Bardzo miły klimat emanuje z Twoich tekstów. Napawają one spokojem. Wszystkiego dobrego w tej Austrii. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń