Podróż wzdłuż polskiego wybrzeża

  Zimne, kwietniowe powiewy wiatru nie zatrzymały nas przed ponownym odkrywaniem polskiego wybrzeża wraz z trójką współlokatorów. Zaraz p...

 
Zimne, kwietniowe powiewy wiatru nie zatrzymały nas przed ponownym odkrywaniem polskiego wybrzeża wraz z trójką współlokatorów. Zaraz po moich zajęciach zapakowaliśmy się do samochodu i wyruszyliśmy w kierunku pierwszego z miast. Plan był prosty: dotrzeć do morza, nacieszyć się goframi i odkryć kilka miast po drodze. Zabranie zimowej kurtki okazało się być dobrym pomysłem. W czasie wyprawy na plażę i podczas wchodzenia na najwyższy polski klif, dało się poczuć chłód. Ale temperatura także nie była przeszkodą. Zobaczyliśmy Międzyzdroje, Kołobrzeg, Pobierowo i kilka innych mniejszych miasteczek. Zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do domu późnym wieczorem. To jedna z tych rzeczy, którą zdecydowanie powinniśmy powtórzyć!
 
Wam także zdarza się wybrać nad morze poza sezonem?

Zajrzyjcie też tutaj:

4 komentarze

  1. ja bywam za rzadko, a jestem z Koszalina... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiscie, prawie za kazdym razem, gdy wieje z polnocy aby... polatac na paralotni. Byc moze juz 4 maja.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, któż to podczytuje mojego bloga ;)

      Usuń