Podróż po Polsce: 2000km i najważniejsze miasta

  W podróżowaniu często zapomina się o własnym kraju. Całkowicie to rozumiem, w końcu zawsze ciągnie nas do odkrywania czegoś innego, cie...

 W podróżowaniu często zapomina się o własnym kraju. Całkowicie to rozumiem, w końcu zawsze ciągnie nas do odkrywania czegoś innego, ciekawego - a co ciekawego może być w tym, co widzimy na co dzień? Tak, teraz wiem, że to całkowicie błędne przekonanie. I tak jak do stolicy Polski trafiłam po wcześniejszym odwiedzeniu stolic kilku innych krajów, tak też i odwiedziłam nasz Kraków dopiero w czasie, gdy wybraliśmy się ze znajomymi w dłuższą podróż, by pokazać im Polskę. Jakimś dziwnym trafem nasze trasy zazwyczaj liczą po dwa tysiące kilometrów i tak było w tym przypadku - lecz przez to, że korzystaliśmy z różnych środków lokomocji, czasowo nie wyglądało to już tak pięknie, jak na załączonej mapie. Byliśmy w Kostrzynie nad Odrą ze względu na Woodstock, w Gorzowie i okolicach, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Międzyzdrojach, aż w ostatni dzień dotarliśmy do Berlina, gdzie także mieliśmy dobre kilka godzin wolnego czasu, w sam raz na obiad i spacer. Berlin był bowiem naszym punktem startowym do Austrii, o której opowiem w kolejnym wpisie. 

In travelling we often forget about own country. I completely understand it, because we always crave for something different to discover, something more interesting - and what can be interesting in what we see everyday? Yes, now I know I was wrong about it. And in the same way the capitol has been visited by me after seeing the capitols of few different countries first, in the same way I have visited our Kraków while we started a longer journey with my friends to show them a little bit od Poland.
And somehow our tracks usually have around two thousands kilometres, and it was the same this time - but because we used different transportations, the timing was not looking so pretty, as in the attached map. 

We've been in Kostrzyn Oder because of Woodstock, Gorzów and surroundings, Warsaw, Wrocław, Cracow, Szczecin, Międzyzdroje (seaside), and in the last day we went to Berlin, where we had a good couple of hours of free time, perfectly for the lunch and a walk. Berlin has been our stop and our start point of Austrian journey, about which I will write in the next entry.
 Gdy wybraliśmy się w Szczecinie na kawę, zaproponowałam dwie opcje: świetna kawa ze słabym widokiem, albo słaba kawa z ciekawym widokiem. Znajomi wybrali opcję numer dwa, i takim sposobem znaleźliśmy się w Cafe22, ulokowanej na 22 piętrze budynku z widokiem na miasto. I tak jak polecam choć raz wybrać się tam, by zobaczyć wszystko z góry, tak już w przypadku kawy i ciast, radziłabym wybrać lepiej opcję numer jeden. :-) /

When we went to Szczecin for a coffee, I suggested two options: great coffee with a bad view, or not so good coffee with a good view. My friends have chosen the option number two, so that's how we found ourselves in Cafe22, located on 22 floor of the building with a view on the city. And even though I recommend going there to see the city from the top, I also recommend ordering coffee and cakes from the option number one. :-)
 
Po kulinarnych (i nie tylko) rozmowach z Tomaszem, autorem bloga Student też potrafi gotować, postanowiłam spróbować swoich sił w utworzeniu i dołączeniu ikonografiki - co myślicie o tym pomyśle? Czy sprawdziłby się waszym zdaniem w przypadku ciekawostek z miejsc, czy krajów z którymi mam styczność? :-) / 

After cooking (and not only) talks with Tomasz, the autor of the blog Student też potrafi gotować (translation: Student also can cook), I decided to try myself with creating iconographics and attaching it to the post - what do you think about this idea? Do you think it would fit when it comes to the fun facts about places or countries I visit? :-)  
 A jakie są wasze pozytywy wynikające z podróżowania? /
What are yours advantages about travelling?

Zajrzyjcie też tutaj:

8 komentarze

  1. Infografika to świetny pomysł, zresztą sama wiesz, co o tym myślę.
    Żyjemy w społeczeństwie obrazkowym, więc graficzna kondensacja ważnych informacji dla odbiorcy jest po prostu bardziej atrakcyjna, a atrakcyjność wpływa na jej wiral w internecie.
    Jak dla mnie infografika świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starać dodawać kolejne - dzięki Tomi! :)

      Usuń
  2. najbardziej w podróżach oprócz pięknych widoków uwielbiam jedzenie zawsze inne i zawsze pyszne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś dodawałaś fajne posty dotyczące grafiki, infografika też jest bardzo fajnym i ciekawym rozwiązaniem, żeby ująć ciekawostki i podsumować temat. A Szczecin jakiś taki wyblakły w porównaniu z postami z Falun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Miło, że jeszcze ktoś pamięta dawne czasy, gdy pisałam o grafice :) I fajnie, że się pomysł spodobał - na początku miałam wątpliwości.
      Haha, racja... niestety! Ale o Szwecji pojawi się niedługo znów :))

      Usuń
  4. Hej,
    Szczecin to takie ładne miasto a na Twoich zdjęciach same bloki z dawnej epoki.... Szkoda, bo oprócz cafe22 jest wiele wspaniałych miejsc z super kawą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! To był po prostu widok z Cafe22, dlatego je wstawiłam. Oczywiście, że Szczecin ma wiele ładnych zakątków, piękne bulwary, stare miasto - choć przyznam, że faktycznie nie poświęcam mu tyle uwagi na blogu, co innym miastom. Postaram się to zmienić :)
      Pozdrawiam!

      Usuń