Superheroes!

9/16/2015

Czasem potrzeba po prostu wyzwolić swojego wewnętrznego superbohatera! I tak oto zaczęła się nasza impreza! :-)
Gotowi by podbić świat, przebrani w różne kostiumy, wszyscy spotkaliśmy się na naszej ulubionej Bojsenbeach w ramach wstępu, a następnie przenieśliśmy się do bractwa studenckiego. Był też Hulk w damskiej wersji (ja!), Zwyczajny Facet (mój ulubiony kostium!), Koty Policjanci, Kapitan Austria i nawet Conchita Wurst.
Pomimo tego, że wieczór i noc wypełniał śmiech i zabawa, poczuliśmy się też smutno, wiedząc że musimy powiedzieć ,,do zobaczenia" naszej koleżance. Był to ostatni wieczór, który spędziliśmy wszyscy razem, więc był dość emocjonalny. Zostaliśmy na nogach całą noc (ok, próbując nie spać), by wszyscy razem z rana odprowadzić ją na dworzec - było to zarazem piękne, jak i smutne. Ale superbohaterowie nie mogą żyć bez swoich kompanów, zatem nie pożegnaliśmy się na stałe.


*Sometimes you just need to let people see your inner superhero! And that's how our party started! :-)
Ready to rock the world, dressed in diversified costumes, we all met on our favorite Bojsenbeach for the preparty and then moved to our student union's house. There was a Hulk in a girly version (me!), an Ordinary Man (my favorite!), some Cop-Cats, Captain Austria and even Conchita Wurst.

Even though our evening and night were filled with laughter, we also felt sad, knowing that we had to say "see you soon" to our friend. It was the last evening that we were all together, so everybody felt emotional. Staying up all night (okay, at least trying to stay up), to have a morning walk to the train station all together was really beautiful, and sad at the same time. But superheroes can't live without their teammates, so we don't say goodbye.

Przeczytaj również

3 komentarze

  1. Wyjechałaś na rok czy chcesz zrobić pełne magisterskie na tej Uczelni ?
    Jak to wyglądało ?:) Opiszesz coś więcej jak zaczeła się Twoja przygoda akurat z tą uczelnią ?
    Co planujesz robić ? Wracać do Polski ?

    Tez interesuje mnie taka forma edukacji, ale boje sie powrotu po roku, dwóch do swojego kraju :P
    Dzięki za informacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej - przepraszam za taką późną odpowiedź!
      W Szwecji jest możliwość zrobienia studiów magisterskich, które trwają rok (normalne, dzienne na uniwersytecie) i z tego też skorzystałam.
      Jeśli chodzi o przygodę z uczelnią to po prostu wiedziałam, że chcę być w Szwecji i sprawdzałam, które uniwersytety oferują interesujące mnie kierunki. Myślałam nad Uppsalą, ale w końcu zdecydowałam się na Falun i Dalarna University przez to, że aplikowałam trochę po czasie. :))
      Skończyłam na chwilę obecną studia w Szwecji, wybrałam się po tym czasie w kolejne podróże a teraz wróciłam do Polski na rok - jestem na drugim roku studiów magisterskich i rozpoczynam też w międzyczasie jeszcze jeden roczny kierunek na miejscu. A co później - mam głowę pełną pomysłów, myślę nad podróżami i nad doktoratem w Szwecji. Czas pokaże! Nie ma się czego obawiać :)
      W razie pytań lepiej kontaktować się ze mną mailowo, jest pewność, że odpiszę :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Uroczy blog! :) Z pewnością będę wracać! :D

    OdpowiedzUsuń