Lappland roadtrip - Sorsele (Sweden)

5/25/2015

Laponia, śnieg i słońce - czego więcej trzeba nam do szczęścia? Sorsele to niezwykle urokliwa miejscowość, w której mieliśmy już okazję zobaczyć zorzę polarną poprzedniego wieczoru. Za dnia mieliśmy trochę czasu, by skorzystać ze słonecznego spaceru i rzucić okiem na szwedzkie domki. W momencie, w którym śnieg sięga dachów domków, można powiedzieć, że to jest dopiero prawdziwa zima. :-) Okoliczni mieszkańcy jeździli na skuterach śnieżnych po zamarzniętym jeziorze, a my zbieraliśmy się do drogi, ponieważ nadal czekało nas kilka godzin w samochodzie w drodze do kolejnego szwedzkiego miasta.

*Lappland, snow and sun - what else do we need for the happiness? Sorsele it's an adorable city, where we managed to see the northern lights the last evening. During the day we had some time to enjoy our sunny walk and take a look on the swedish houses. When the snow reaches the rooftops of the houses then you can say - it's a real winter. :-) Inhabitants of this town were using snow mobiles to drive on the frozen lake, and we were preparing ourselves for the way, because we still had some hours of car drive waiting for us to reach the next swedish city. 

Przeczytaj również

3 komentarze

  1. Piękne zdjęcia! :) Jestem fanką Skandynawii!
    Mam do Ciebie takie pytanie,podziwiam to co robisz jednocześnie troszkę ci zazdroszczę. Sama mam okazję na 3 miesięczną wymianę,niestety chłopak nie jest za tym pomysłem. Co byś zrobiła w takije sytuacji? Nie powiem,byłoby to moje spełnienie marzeń, ale z drugiej strony ciężka decyzja. Jestem ciekawa Twojego zdania w tej sprawie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Trzy miesiące to wcale nie jest długi okres czasu. To tyle co długie wakacje. Jeśli chodzi o szansę jaką daje taka wymiana (doświadczenie, podszkolenie języka, wspaniałe wspomnienia i przygoda), to nawet bym się nie zastanawiała i od razu pakowała walizkę. :-) Wiem, że tęsknota jest ciężka, ale jeśli jest coś, czego mnie nauczyło życie, to by zawsze realizować swoje marzenia najpierw, a dopiero później martwić się o resztę. Związek po takiej chwilowej rozłące albo będzie silniejszy, albo się posypie. Jeśli miałby się posypać przez 3 miesiące, to i równie dobrze może się posypać na miejscu, prawda? :) Jeśli miałabym wybrać jeszcze raz, wyjechałabym wcześniej i na dłużej. Bardzo polecam. :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :)

      Usuń