Kindle Paperwhite- my review

6/27/2014

 
Cześć! Ci którzy śledzą fanpage Sztukistudiowania, lub mój instagram, mogli już zauważyć, że wspominałam o zakupie czytnika. Pytałam was także o opinie na temat różnych modeli i zdecydowałam się ten zajmujący pierwsze miejsce w kategorii najlepszych i najpopularniejszych czytników - mowa tu mianowicie o Kindle paperwhite. Wybrałam najnowszą edycję (drugą) oraz opcję bez reklam. Zależało mi na podświetleniu, dlatego też od razu odrzuciłam pomysł zakupu Kindle Classic. 
Skąd pomysł na taki czytnik? Od najmłodszych lat jestem małym molem książkowym i pochłaniam nowe pozycje w zastraszającym tempie (gdy oczywiście mam na to czas). Jakieś 7-8 lat temu odkryłam magię czytników, dostępnych wtedy jako tzw. palmtopy wraz z dotykowymi ekranami (jeszcze zanim pojawiły się takie w telefonach). Zgrywałam na nie pozycje, które teraz stały się moimi ulubionymi. Poznałam wtedy ,,Ojca Chrzestnego", czy najlepszą serię Thomasa Harrisa ze słynnym,,Milczeniem Owiec". Choć palmtopy okazały się świetną i wygodną opcją, to nie przetrwały próby czasy i najpierw padł jeden, a kilka lat później (dość niedawno) drugi, zostawiając mnie z papierowymi wersjami książek, lub laptopem (na którym niestety nie lubię czytać). Uznałam, że pora na wybór czegoś, co wytrzyma ze mną lata, będzie poręczne, a przede wszystkim dobre pod względem baterii. Swój czytnik używam bardzo intensywnie od zakupu i myślę, że jestem gotowa podzielić się z wami swoją opinią. Zapraszam do lektury! :-)
 
Czytnik oryginalnie pochodzi z Amazonu. Wysyłka do Polski niestety nie jest darmowa, ale kwota ta jest nadal niższa, niż ta proponowana w sklepie. Koszt zakupu Kindle Classic (bez podświetlenia) w sklepie stacjonarnym to ok. 300zł, natomiast Kindle Paperwhite 500-600. Warto zaznaczyć, iż czytniki te dostępne są w wersji z reklamami (tańsze), lub bez reklam (droższe). Przy zakupie warto zwrócić uwagę na to, by posiadał gwarancję Amazonu, a nie sklepu! Amazon wymienia czytniki, jeśli zepsują się w czasie roku gwarancji. Sklepy nie mają takiego obowiązku.
Dla kogo jest taki gadżet? Przede wszystkim dla ludzi dużo czytających, lubiących mieć ulubione książki zawsze obok siebie, lub chcących mieć dostęp do notatek, czy plików. Przydaje się podróżującym ze względu na małe wymiary, lekką wagę i dostęp do chmury (Kindle cloud), w której przechowywane są wszystkie wysłane na czytnik książki (przydaje się w sytuacjach kryzysowych- ponieważ można uzyskać do niej dostęp z komputera, telefonu przez aplikację itp.). Można czytać na nim pełne wersje książek (te elektroniczne są do zakupienia zarówno w empiku, jak i większości księgarni internetowych w tańszych cenach, niż papierowe wersje), ale również magazyny, które po zakupieniu prenumeraty od razu pojawiają się na czytniku.
Ile trzyma taka bateria? Myślę, że jest to najlepsza rzecz jeśli chodzi o Kindle i jest to warte każdego wydanego grosza. Otóż z wyłączonym wifi i wyłączonym podświetleniem, dochodzi to nawet do 8 tygodni (!) na jednym ładowaniu. Przy intensywniejszym użytkowaniu (wifi+światło) powinno wystarczyć do miesiąca.
 
Obrazek po prawej stronie przedstawia wygaszacz ekranu Kindle - który widzimy praktycznie cały czas, ponieważ... czytnika się nie wyłącza. Nigdy! Tak, też mnie to zszokowało. :-)
Po prostu przełączamy wygaszacz używając guzika na dole, lub czekamy aż sam się pojawi i tyle.
Położyłam kredkę do porównania jego wielkości. Jest naprawdę poręczny.
 PLUSY CZYTNIKA: 
1. E-PAPIER. Ekran do złudzenia przypomina papier. Jest matowy w dotyku, nie pozostają na nim ślady palców. Poprawnie reaguje na dotyk i komendy. Nie męczy oczu i można czytać nawet w dużym słońcu, pod dowolnym kątem (czego nie da się zrobić na laptopie, lub telefonie).

2. PODŚWIETLENIE. Dla mnie była to decydująca opcja. Jeśli komuś nie zależy na tym tak bardzo, może zaoszczędzić dużo pieniędzy kupując zwykłą wersję, lub dołączając do niej lampkę. Osobiście uważam, że wszelkie obudowy z lampkami wyglądają po prostu słabo i wolę mieć komfortowe, wbudowane podświetlenie. Czytanie w pełnych ciemnościach także jest możliwe.

3. ROZMIAR. Mały, poręczny, lekki. Zdecydowanie na plus, ponieważ nie lubiłam targać ze sobą ciężkich książek.

4. PAMIĘĆ i WI-FI. Wybrałam ten z 4GB, zatem zmieści się na nim... około 2000 książek. Połączenie z internetem umożliwia bezprzewodowe wgrywanie książek (chmura, e-mail), dostęp do portali społecznościowych (Facebook itp.), przeglądarki internetowej, Wikipedii, słowników itp.

5. SŁOWNICTWO. Opcja budowania słownictwa bardzo przypadła mi do gustu. Wystarczy kliknąć na słowo, którego nie znamy, a od razu pojawi się jego tłumaczenie ze słownika (można wgrywać swoje słowniki w dowolnym języku), lub opcjonalnie z Wikipedii. Wszystkie kliknięte słowa od razu wędrują do ,,Vocabulary Builder", gdzie można je powtórzyć i utrwalić.

6. CYTATY I NOTATKI. Uważam, że jest to bardzo fajna opcja, która pozwala na szybkie zaznaczenie danej sentencji, udostępnienie jej znajomym (Fb, Twitter), lub po prostu zapisanie i dodanie własnej notatki. Często chcę coś komuś pokazać i jest to bardzo przydatne. Tak jak w momencie, gdy znalazłam w jednej z książek cytat o ,,małym ego" nawiązujący do ulubionego tekstu mojego współlokatora. Od razu zapisałam go wraz z adnotacją ,,Pokazać Tomaszowi". :-)

7. ZAKŁADKI. Jest to coś, czego zawsze brakowało mi w starych palmtopach. Nie wymagają większego tłumaczenia. Są po prostu przydatne. Czytając można także wybrać wielkość czcionki, co dodatkowo ułatwia dopasowanie jej do swoich potrzeb.

8. PROCENT KSIĄŻKI. Ciekawy pomysł, ułatwiający odnalezienie danego momentu, w którym się znajdujemy. Na dole strony pokazuje się ile procent książki już przeczytaliśmy, na którym wersie jesteśmy. Można także sprawdzić ile czasu zostało do końca całej pozycji, lub ile czasu jeszcze do końca danego rozdziału. Kindle wylicza go na podstawie naszego średniego tempa czytania stron. Ciekawy gadżet!
 Nie byłabym sobą, gdybym nie wytknęła kilku rzeczy, które mi się nie spodobały. 
MINUSY CZYTNIKA:  
1. CENA. Pomimo tego, że nie żałuję zakupu, to uważam, że jest zdecydowanie za drogi. Różnica między Classic a Paperwhite to niemal wyłącznie... podświetlenie, za które trzeba dopłacić nawet 3 krotność pierwotnej wersji. 

2. ŚLADY PALCÓW Z TYŁU. Obudowa jest czarna, z tyłu także matowa z logo Amazon. Ślady palców (czystych palców :-) ) są na niej bardzo widoczne nawet pomimo wycierania. Wygląda to nieestetycznie i odrobinę mnie drażni. 

3. ŁADOWANIE. Pomimo pozytywu w postaci bardzo długiego czasu pracy, czas ładowania go od zera wynosi do kilku godzin, co w pośpiechu raczej nie jest dobrą opcją. Jednak to jestem w stanie wybaczyć biorąc pod uwagę to, że nawet w momencie pojawienia się komunikatu o rozładowaniu, dałam radę czytać dwa razy po 1,5 godziny! To imponujący wynik.

4. ROWKI OBUDOWY. Niestety rowki widoczne z przodu czytnika lubią gromadzić w sobie paprochy (zwłaszcza z torebki). 
Podsumowując- uważam, że Paperwhite jest godny polecenia wszystkim, którzy dużo czytają, cenią sobie wygodę i funkcjonalność. Ilość plusów zdecydowanie przeważa w mojej opinii. 
  A wy używacie tego typu czytników? Lubicie? A może preferujecie wyłącznie wersje papierowe? Podzielcie się swoją opinią. :-)

Przeczytaj również

18 komentarze

  1. Mam kindle fire i jestem zadowolona, nie dźwigam już ciężkich książek wszędzie ze sobą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najbardziej przekonujący argument - nienawidziłam taszczyć ze sobą książek (zwłaszcza jak czytałam serię ,,Dziewczyna z tatuażem" bo były ogromne!)

      Usuń
  2. Czytnik to dobra rzecz, chociaż ja też narzekam na to, że obudowa szybko się brudzi. Dlatego też będę musiała sobie sprawić jakieś etui...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie już zamówiłam takie zielone/limonkowe z opcją budzenia :)

      Usuń
  3. Ja mam Classic. Jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Jeszcze nie słyszałam nigdy żadnej niepochlebnej opinii o Kindle!

      Usuń
  4. nonono zachéciłaś na tyle, że teraz przeglądam amazon :)
    wciąż waham się pomiędzy dobrym tabletem a czytnikiem eboków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy do czego chcesz go używać - w Kindle nie ma gier, ani aplikacji. Stricte książki. Jeśli potrzebujesz więcej funkcji - bierz tablet. Jeśli zależy Ci tylko na książkach, bo resztę rzeczy masz w telefonie/laptopie - to bierz Kindle :)

      Usuń
  5. Telefon też nie ładuje się w pięć minut :). A Kindle możesz podładować i daje Ci to kilka dodatkowych godzin czytania :). No i polecam zakup etui, wtedy żadne ślady palców na obudowie nie będą Ci straszne :).

    Bardzo lubię moją wersję (3G+Wifi), niestety Amazon już jej nie produkuje. Mam nadzieję, że czytniki są wieczne i nie będę się musiała o nic martwić :). W moim brakuje mi faktycznie tylko lampki, żebym mogła czytać nocami w podróży. Czy w Twoim można słuchać muzyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma opcji słuchania muzyki na Kindle.

      Usuń
    2. To mój jest wyjątkowo szaloną wersją, która ma wszystko :D. Dziękuję za informację.

      Usuń
  6. Na ślady palców z tyłu i paprochy mogę polecić etui- od razu dokupiłam porządne, nigdy nie wyjmuje Kindle z niego i jest w idealnym stanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zamówiłam sobie zielone i już do mnie leci. Z funkcją budzenia :D

      Usuń
  7. Fajna rzecz :) Chyba pomyślę o zakupie takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też słyszałam same pochlebne opinie na temat kindle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku dniach użytkowania mogę tylko stwierdzić, że wszystkie zasłużone :)

      Usuń
  9. Czytnik jest bardzo wygodny i zajmuje mnie miejsca niż tradycyjna książka. I to jest na plus. Ja jednak wolę kontakt z kartką;)
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń