Recipe: Baked codfish, potatoes and steamed beans.

5/26/2014

 
Cześć! Rzadko tu pojawiają się pomysły na pełne dania obiadowe, jednak tym razem zrobiłam wyjątek. Dziś przedstawiam zieloną fasolkę na parze z przyprawami, pieczone ziemniaczki łódeczki z rozmarynem oraz świeżo złowiony, norweski dorsz pieczony w białym sosie. Jako osoba, która od dziecka odżywia się zdrowo, zawsze zwracam uwagę na jakość używanych składników. Zioła hoduję na balkonie, dzięki czemu mam zawsze dostęp do rozmarynu, bazylii, oregano, ale także mięty, czy lubczyku. A mięso, lub ryby staram się brać wyłącznie ze sprawdzonych źródeł, gdzie mam pewność, że ,,wiem co jem". Dlatego też bardzo się ucieszyłam, gdy znajomy ponownie wybrał się na połów do Norwegii - różnica w smaku między takim świeżym dorszem, a tym mrożonym (do zakupienia chociażby w Biedronce - tamtejsze mają najmniej glazury), jest nieporównywalna. Jak dwie zupełnie różne ryby. Dlatego też zaopatrujcie się w miejscach, co do których macie zaufanie. Ale dość rozpisywania się - bierzemy się do pracy. Cały przepis jest bardzo prosty i szybki w wykonaniu.
 Składniki (na 2-3 porcje)
- kilka ziemniaków 
- świeży rozmaryn, świeży czosnek
- filety ze świeżego dorsza
- oliwa z oliwek 
- 0,5 -1 kg zielonej fasolki
- przyprawy: pieprz kolorowy, papryka, oregano, bazylia, sól, zioła prowansalskie
- 1-2 szklanki mleka (ja użyłam bez laktozy)
- 1-2 łyżki stołowe mąki żytniej

Dodatkowo: papier do pieczenia
 PRZYGOTOWANIE:
1. Zagotowujemy wodę. Zieloną fasolkę myjemy, odcinamy końcówki, wkładamy do naczynia do gotowania na parze i umieszczamy nad gotującą się wodą. Jeśli takiego nie posiadajcie, ugotujcie ją w tradycyjny sposób. Gdy jest już miękka przyprawcie odrobiną czosnku.
2. Ziemniaki gotujemy w mundurkach. Po ugotowaniu kroimy na łódeczki, przyprawiamy świeżo zerwanym rozmarynem (lub suszonym) oraz mieszanką ziół prowansalskim. Układamy na blaszce przykrytej papierem do pieczenia.
3. Ja swoją rybę otrzymałam już w filetach (ponieważ bardzo nie lubię robić tego sama). Filety układamy także na papierze do pieczenia. Najlepiej włożyć je dodatkowo do blaszki, ponieważ świeża ryba piecze się dłużej, niż ugotowane ziemniaki (które można włożyć do piekarnika w połowie pieczenia ryby). Doprawiłam ją kolorowym pieprzem, czosnkiem, papryką, ziołami prowansalskimi.
4. Pieczemy w ok. 180-200 stopniach przez ok. 20-30 minut. W połowie tego czasu wkładając ziemniaki.
5. Pod koniec pieczenia ryby zalewamy ją sosem. Jego przygotowanie jest bardzo proste. W małym garnuszku podgrzewamy 1-2 szklanki mleka (może być bez laktozy). Gdy już się podgrzeje, mieszamy je z 1-2 łyżkami mąki żytniej w celu zagęszczenia i doprawiamy: sól, pieprz, bazylia, oregano. Gdy jego konsystencja będzie odpowiednia, polewamy nim lekko rybę.
6. Gotowe! 
A jakie są wasze ulubione, szybkie pomysły obiadowe? :-)

Przeczytaj również

2 komentarze

  1. Pięknie wygląda to danie :) Uwielbiam ryby, ale miałam niemiłą przygodę z pewną ością i na razie unikam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lena polecam sole - pyszna i delikatna rybka bez ości :)

    OdpowiedzUsuń