Natural running technique

4/08/2014

 
Witajcie! Mamy wiosnę, zatem warunki atmosferyczne zdają się być idealne do rozpoczęcia treningów na zewnątrz. Zimą na moich stałych trasach widywałam zwykle to samo grono biegaczy, którzy witali mnie uśmiechem, lub machnięciem dłonią. Teraz ścieżki wypełniły się nowymi twarzami. To zdecydowany sygnał, że rozpoczyna się nowy sezon, w którym do życia budzą się wszystkie kanapowe lenie. Do jesieni przetrwa połowa z nich, za to do zimy pozostaną już tylko najwytrwalsi. Nie ma się jednak co zniechęcać statystykami i spróbować swoich sił w wielu aktywnościach, na które z powodzeniem i minimalnym nakładem środków (większym jeśli chodzi o dobre chęci) można zdecydować się na świeżym powietrzu. Może akurat odkryjecie swoją pasję, lub też zobaczycie jakie są pozytywne skutki uprawiania sportów. Godne polecenia są rolki, szybkie marsze (także z psami), piesze wycieczki, jazda na rowerze, oraz oczywiście bieganie.
I choć w moich poprzednich wpisach poruszyłam już wiele razy tematykę przystosowania do warunków atmosferycznych, pamiętania o odpowiednim ubiorze i rozpoczynania przygody z tym sportem, to tym razem skupię się bardziej na samej technice biegu i stawiania kroków. Myślę, że może okazać się to pomocne dla tych, którzy są jeszcze na etapie odkrywania tajników tej dyscypliny. 
Oczywiście jak zawsze przypominam o tym, że każdy organizm jest inny i wszelka aktywność (zwłaszcza po przebytych kontuzjach) powinna być wcześniej skonsultowana z lekarzem dla pewności i zdrowia. 


Hi! We have a nice spring in Poland, so the weather conditions are just perfect to start the trainings outside the house. During the winter I’ve been seeing the same runners all over on my running tracks, saying hello by the smile or waving to me. Now the paths are full of new people. And that’s the signal of the new sport season, when all of the couch potatoes are waking up to life. Till autumn there would be a half of them still fighting, and till winter only the most hard-working ones. But there’s no point at looking at the statistics, and it’s always worth trying yourself in many new activities that with the really small amount of money (but big amount of strong will) can be really fun. Maybe you’ll discover your newest passion, or you’ll see the positives of doing sports. Worth recommending are rollerblades, fast walking (with dogs), bike riding and of course – running.
And even that in my previous posts I mentioned the running weather conditions, remembering about proper clothing and starting the adventure with running, this time I’ll say a few words about running technique and taking first steps. I think it may be helpful for those who are still discovering this discipline. Of course as always, you should remember about consulting all of the activities with your doctor (especially if you had any contusions earlier).

 
 BIEGANIE NATURALNE
To przede wszystkim powrót do naturalnej postury, jaką przyjmuje nasze ciało, gdy stawiamy kroki, lub biegniemy boso. Po wielu latach nagonki na stworzenie jak najlepszych butów i najbardziej zaawansowanych w technologię amortyzacji pięty, wielkie firmy skupiły się na całkowitym przeciwieństwie dawnego trendu. A mianowicie wróciła ,,moda" na bieganie naturalne. Jeśli chcecie jeszcze lepiej zrozumieć, o czym tu piszę, postarajcie się przebiec w domu zaledwie kilka metrów boso, lub w skarpetkach. A gdy to zrobicie, spróbujcie powtórzyć czynność w butach. Zauważacie różnicę? Myślę, że tak, ponieważ jest widoczna gołym okiem.
Biegając boso nasze ciało automatycznie amortyzuje lądowanie stopy na podłożu, poprzez bardziej wyprostowaną posturę, a przede wszystkim pierwsze zetknięcie z gruntem ma miejsce przy palcach u nóg, a nie przy pięcie - co dzieje się w butach. 
Technika biegania naturalnego ma zatem na celu w jak największym stopniu odwzorowanie prawidłowego stawiania stóp. Oczywiście zdarzają się osoby, które ową technikę stosują boso na swoich biegowych ścieżkach. Jednak zdecydowana większość sportowców wykorzystuje do tego po prostu mniej zamortyzowane obuwie. 

JAK BIEC NATURALNIE?
 Przede wszystkim należy zadbać o posturę. Nie wolno się garbić, ani przesadnie przechylać w żadną ze stron. Ręce warto trzymać przy sobie, wspomagając bieg naprzemiennym ruchem ramion - pamiętając o tym, by nie były zbyt spięte. Krok biegowy nie powinien wykraczać zbyt daleko. Palce u stóp wyciągnięte, ponieważ to one pierwsze dotkną podłoża. Biegając tym stylem niestety naraża się łydki, które napinają się od stałej pracy. Jednakże pamiętając o odpowiedniej rozgrzewce i rozciąganiu po biegu, powinniśmy być w stanie cieszyć się udanymi i satysfakcjonującymi treningami.

KTÓRA TECHNIKA BIEGU JEST PRAWIDŁOWA?
Nie ma jednej, jedynej techniki biegu, która bezwzględnie powinna być stosowana przez wszystkich biegaczy. Myślę, że każdy powinien znaleźć swoją przede wszystkim przez słuchanie organizmu. Po kilku treningach opartych na metodzie prób i błędów, większość osób jest w stanie zdecydować się, czy wolą bieg zaczynając od pięty, od śródstopia, czy też chcą skupić się na palcach (często spotykane u sprinterów). Ważne jest dopasowanie techniki do możliwości organizmu, a także dobranie do niej odpowiedniego obuwia - bowiem buty przeznaczone do biegania naturalnego (z mniejszą amortyzacją) mogą powodować ból u tych, którzy krok zaczynają od pięty. Zwłaszcza na twardym podłożu, takim jak chodniki, czy asfalt.

KONTUZJE
Niestety żadna z technik nie gwarantuje braku kontuzji. Można się ich nabawić poprzez wypadek - np. przewracając się na nierównej drodze. Jak i też ze względu na dysproporcje w ciele (czasem może zdarzyć się, że ciało samoistnie wywiera nieodpowiedni nacisk na niektóre części ciała w czasie biegu). Ale również przeciążenie, czy przetrenowanie. Zawsze powtarzam, że w momencie, w którym pojawia się ból (inny niż ból mięśni od wysiłku), trening powinien być niezwłocznie przerwany. 

ZMIANA NAWIERZCHNI
Nawierzchnia ma duże znaczenie jeśli chodzi o występowanie kontuzji. Niestety częste treningi biegowe na chodniku, czy asfalcie mogą nasilać ból kolan, czy piszczeli. Twarda nawierzchnia źle wpływa na nasz organizm, nawet pomimo zastosowania najnowszych technik odzieżowych i wyposażenia się w najbardziej zamortyzowane buty. Jednak jak zauważyłam po sobie, technika biegu naturalnego pozytywnie wpłynęła na efektywność moich treningów w mieście - ból piszczeli, który zdarzał mi się od czasu do czasu zdecydowanie zmalał. A w przypadku biegu po miękkiej nawierzchni (piasek, ścieżki, trawa) - został całkowicie wyeliminowany.
Jednak jak zapewne większość z was, niestety w ciągu tygodnia nie mam czasu, by rozwinąć mój trening na tyle, by udać się poza miasto w poszukiwaniu odpowiednich tras. Takie przyjemności zostawiam zwykle na weekend. 

NATURAL RUNNING It’s about the posture of our body when we’re running bare feet. After many years of creating highly amortized shoes, big companies are into the new thing. Natural running is kind of trendy right now. To understand me better, you can run for a while at your house with and without shoes to see the difference. While running bare feet, our body’s posture is completely different, we’re leaning forward and landing firstly on our toes. It’s usually called forefoot or middle-foot strike. While wearing shoes most of the runners are automatically starting the step from the back of the feet – heel strike.
HOW TO RUN NATURALLY? Firstly you need to take care about your posture and don’t lean back. Hands close to body, but not too stiff. You shouldn’t place your feet too far behind your knee. Touch the ground first with your toes. Running with this style you may feel the pain of the calfs, because this technique makes them work really hard. But remembering of good warm up and stretching, you won’t suffer from any bad effects.

WCHICH OF THE TECHNIQUES IS THE PROPER ONE? There’s no such a thing as the one, and one only, proper technique. I think everyone should find a good one for themselves. After a few trainings of trials, runner should know which way he feels better. It’s worth remembering to use shoes for the typical technique.

CONTUSION There’s no magical way to avoid them. None technique can prevent them. You can get one by the accident – for example falling on the uneven ground. By the body disproportions (sometimes it happens). Or because of the too hard and too many trainings. I always say that when you suffer from the pain, you should immediately stop the workout.

CHANGING THE PATHS It’s really important to choose wisely on what ground we’re running. Unfortunately hard grounds like asphalt or pavements are the worst for our knees or shin splints. But as I noticed, natural running technique has reduced the pain of my splints even while working out in the city. While running on soft ground like grass or sand – the pain didn’t show up at all. But during the week usually I don’t have time for country runs. So I usually choose those at the weekends.


 
Do mierzenia dystansu oraz czasu używam zawsze darmowej aplikacji Endomondo w moim telefonie. Nie umiem się także obyć bez muzyki w słuchawkach. Dźwięki ulubionych zespołów sprawiają mi wielką przyjemność, gdy stają się moim podkładem muzycznym w czasie treningu.
Gdy tylko mogę, angażuję do aktywności także moje psy, które chętnie i sprawnie dotrzymują mi kroku (a najczęściej motywują przez prześciganie mnie). :-)
A jaka jest wasza technika biegu? Słyszeliście kiedyś o bieganiu naturalnym?

Przeczytaj również

6 komentarze

  1. Zostań moją dziewczyną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakie propozycje od rana. :D :)

      Usuń
    2. Taka dziewczyna to skarb ^^

      Usuń
    3. Obstawiam, ze to ktoś ze znajomych robi sobie żarty :D

      Usuń