Tomtits

2/05/2012

 
Jak zwykle w czasie zimy wyciągam z piwnicy mój karmnik dla ptaków. Dziś dałam im słoninę, bo widziałam wiele sikorek krążących wokół karmnika, a słonina to coś, co lubią najbardziej.
A ponieważ jestem u mamy i nie muszę się już martwić o szkołę, miałam dużo czasu na obserwowanie ptaków i porobienie im kilku zdjęć. Mój kot był bardzo zły, gdy patrzył na nie z mieszkania. :-) 
W każdym razie czuję się bardzo dziwnie, bo dopiero co pożegnałam się z chłopakiem i naszymi współlokatorami, ponieważ musieli wrócić do naszego mieszkania na ten tydzień (nadal mają kilka egzaminów). Myślę, że bez nich będę mieć zbyt wiele wolnego czasu. :-)

*As always during the winter time, I'm pulling out from the basement my bird feeder. Today I gave them lard, because there were many tomtits flying around the feeder and that's what they like the most. And because I'm at mum's place and I don't have to worry about school anymore, I had a lot of time today to watch the birds and take some pictures of them. My cat was really angry when he was looking at them from the inside. :-)
Anyway I feel really weird right now, because I just say goodbye to my boyfriend and two our roommates, because they had to go back to our student apartment (they still have a few exams). I think I would have too much of free time without them. :-)




 Mam też dobrą wiadomość dla wszystkich moich czytelników. Ze względu na to, że liczba obserwatorów przekroczyła 100, zdecydowałam się to uczcić poprzez zakup kilku rzeczy od Lindt, Apart i Avon specjalnie dla was! Sprawdźcie mojego bloga jutro, by dowiedzieć się, jak możecie je zdobyć. :-) 

*And I've got a good news for all of my readers. Because now I've got over 100 followers I decided to celebrate it by buing some nice things from Lindt, Apart and Oriflame for you! Check my blog tomorrow to find out how you can get those things. :-)

Przeczytaj również

16 komentarze

  1. zdecydowanie piekne zdjecia (zreszta jak zawsze), ja w koncu tez po sesji (w sumie to czekam na wyniki jednego zaliczenia ale jestem dobrej mysli) a teraz to juz zostalo mi pisanie pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też dwa dni temu oświeciło, że leży śnieg i przecież przydałoby się dokarmiać ptaszki. w tamtym roku regularnie sypałam im ziarno słonecznika w tym zapomniałam kupić :/
    Dopytałam przyjaciółki, (jest ona zawodowym obrączkarzem więc wie wszystko o ptakach) która mnie oświeciła, że ptaki trzeba karmić regularnie BO ptak zapamiętuje miejsca w których jest jedzonko i specjalnie tam leci, pokonuje trasę tracąc przy tym siły więc jeśli trafi na pustkę... to może nie mieć siły bo dolecieć do innego jedzonka. Dlatego tak ważna jest regularność w zimę, bo oczywiście na wiosnę już sobie poradzą.
    A zdjęcia sikorek fajniutkie :)))
    Więc, jeśli ktoś zamierza karmić ptaki w zimę REGULARNIE to najlepiej właśnie kupić słonecznik taki obłuskany i codziennie sypać świeżą garść (jeśli jedzonko leży w śniegu, wodzie traci wartości) no i sikorkom słoninkę. A nasiona i słoninka to nie przypadkiem - ptaki nie są głupie - jedzą w zimę to czego potrzebują a potrzebują tłuszczu, który będąc w ciele zapewni im ciepło=przetrwanie.
    Piszę to tylko po to bo zależy mi na ptakach więc wolałabym żeby każdy był świadomy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli mogę to jeszcze wtrącę:
    http://stop.eko.org.pl/portal/upload/files/ulotki/dokarmianie_plakat_duzy.jpg
    http://stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=6
    http://stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=52
    Jak wyzdrowieję to śmignę po słonecznik i sama będę regularnie je karmić bo przy takiej zimie ciężko im przeżyć bez pomocy człowieka :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamiast samego słonecznika, to gdy mam dużo czasu kupuję kostkę smalcu, roztapiam to w garnku i dorzucam słonecznik (albo inne ziarna, np dynię jak mam), orzechy włoskie trochę rozkruszone w rękach i otręby. Mieszam to wszystko razem a potem przelewam to foremek na lody na patyku, wrzucam do każdej po jednym patyku z drzewa i odkładam do lodówki. Jak są gotowe to wieszam takie smakołyki na drzewach :-))

      Usuń
    2. a robiłam kiedyś takie mieszanki w okresie gimnazjum, wiem o czym mówisz, dla nich to "fulwypas" ;)))

      Usuń
    3. Fulwypas a jednocześnie strasznie dużo babrania się w tym :D Także to dobre dla tych, którym się nudzi :D

      Usuń
  4. W dzieciństwie karmiłam sikorki, a później moja kotka wystraszyła wszystkie ptaki w okolicy, aż zapomniałam o ich istnieniu, później, gdy ona odeszła, a one wróciły, przestałam je karmić. Zresztą nigdy mnie w domu nie było...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, wyjechałam do internatu w liceum i byłam tylko na weekendy, a wtedy już żadne sikorki mnie nie interesowały. Po stracie kota i wielu innych rzeczach miałam depresję i zamknęłam się w książkach i serialach, a ptaszki przestały mieć znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może trochę to wyolbrzymiłam na przykładzie ptaszków, ale te okresy się akurat nałożyły ^^. Dziękuję :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne zdjecia I wspanialy gest dla ptaszkow :) ja Tez dokarmiam ptaszki ktore odwiedzaja moj ogrod :) zwykle ziarenkami- slonecznikem I dynia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że je dokarmiasz :)
    Zazdroszczę wolnego, ja już jutro wracam na uczelnię :(

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, to sobie odpoczniesz :) niestety u mnie na uczelni ferie trwają tylko ok. tygodnia :P

    OdpowiedzUsuń
  10. studiuję na PUMie :) aa, to dlatego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie posiadam standardowego karmnika dla ptaków, dlatego co roku wywieszam im słoninkę na drzewo obok mojego domu, nawet w tej chwili jakaś sikorka ją sobie dziobie, z czego jestem bardzo zadowolona :) Warto pomagać mniejszym i słabszym od siebie, również zwierzętom ;)

    Obserwuję cię, a ty mnie? :> Zapraszam :3

    OdpowiedzUsuń
  12. it's great that you take care of nature!

    OdpowiedzUsuń