Not understanding anything? Click here to read in English

Kto za tym wszystkim stoi?

5/30/2018
Cześć! Jestem Magda, a to mój zakątek, w którym dzielę się podróżami, fotografią, inspiracjami i pomysłami. Od czego się to wszystko zaczęło? W 2011 roku opisywałam moją stronę w ten sposób:
Wszystko rozpoczęło się pod nazwą Sztuka Studiowania we wrześniu 2011 roku, ponieważ chciałam mieć miejsce, gdzie mogłabym dzielić się pomysłami i inspiracjami z innymi ludźmi. Mój blog to kompilacja dwóch rzeczy, jakie aktualnie robię w życiu - jestem studentką i rozwijam swoje pasje jeśli chodzi o sztukę (uwielbiam malować, robić zdjęcia i odnajdywać piękno w codziennym życiu).
W międzyczasie na blogu, jak i w moim życiu zaszło wiele zmian. W 2014 roku postanowiłam zrobić krok w przód i połączyć studiowanie z marzeniem o zamieszkaniu w Skandynawii. Nie znając tam nikogo, nie będąc nigdy w Szwecji i nie wiedząc co mnie czeka, spakowałam się w dwie walizki i wyruszyłam w samotną podróż w nieznane. Często w swoich wpisach wspominam o tym, że życie zaczyna się tam, gdzie kończy się strefa komfortu - i nie jestem w tym gołosłowna!
Czas spędzony w Szwecji był jednym z najlepszych momentów mojego życia, a część mojego serca na zawsze pozostanie w Falun. Szczególnie że to właśnie tam zakochałam się w niesamowitym Austriaku, który codziennie sprawia, że czuję się ogromną szczęściarą! 

Uważam, że sami wybieramy swoje szczęście i swoją przyszłość. Rok 2016 to przede wszystkim czas, w którym zdecydowałam się zaryzykować i przeżyć go w związku na odległość, przemierzając tysiąc kilometrów przynajmniej raz lub dwa razy w miesiącu, kończąc dzienne studia magisterskie oraz weekendowe podyplomowe w Polsce. Do tej pory nie wiem, jak mi się to udało, jednak praca magisterska z wyróżnieniem i szczęśliwy związek oznaczają, że wszystko poszło zgodnie z planem! :-) 

Lubię zmiany. To uczucie niepewności, które im towarzyszy. Nowe początki i ekscytujące przygody. Po długiej podróży po Bałkanach zdecydowałam się przemierzyć kolejne tysiąc kilometrów - lecz tym razem na południe Europy i odkrywać uroki austriackiego miasta Graz, w którym zamieszkałam. Pisałam o tym tak:
I dopiero wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że tak naprawdę stoję przed morzem możliwości. Że nie ogranicza mnie nic, oprócz mnie samej. Ale to właśnie jest najtrudniejsze. Wiele osób gubi się przy nieograniczonych możliwościach, nie potrafiąc wybrać tego, co tak naprawdę jest dla nich ważne. Mogąc robić wszystko, wyjechać wszędzie, nie korzystają z tego ze strachu, ale też z wygody, pozostając w tzw. strefie komfortu.  Ja na szczęście, pozostawiłam swoją dwa kraje w tyle. 
Zmiany to nowe szanse. I to tylko od nas zależy co z nimi zrobimy. Choć czasem może wymagać to od nas więcej zaangażowania i wysiłku, na końcu zawsze okazuje się, że było warto. Lubię więc myśleć o życiu, jak o efekcie motyla. Gdybym nie zaryzykowała wyjazdu do Szwecji, nie zakochałabym się, nie zamieszkałabym w Austrii i... nie otrzymała pracy marzeń przez przypadkowe spotkanie w lesie. :-) Rozpoczynający się rok 2017 po raz kolejny udowodnił mi, że jestem na właściwiej ścieżce. A może być tylko lepiej!

Mój blog to miejsce, w którym staram się zachęcić wszystkich do odnalezienia szczęścia w życiu i do tego, by spełniać swoje marzenia. W większości przypadków to, co sprawi, że się uśmiechniemy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Wcale nie musi to być drogie i niedostępne. Piękno tkwi w detalach.
Dlatego śmiało, odnajdźcie odrobinę inspiracji w moich wpisach! :-)
Pozdrawiam,
Magda

16 komentarzy:

  1. Wiesz, podoba mi się tu. Zostaję. Kotwica w dół ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem studentem i nie bardzo widzę jakbym miał przetrwać gdybym jadł rzeczy które proponujesz w zakładce przepisy. Jestem studentem
    Student

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuka studiowania nie musi oznaczać sztuki przetrwania, czyli całkowitego cięcia kosztów - ale ma inspirować do przygotowania smacznych, niedrogich posiłków w domu, zamiast opierać swoją dietę na fast-foodach. :-)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Już mi się podoba! Dołączam do czytelników !

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdro z wykopu :) #stalkujo

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny blog trafiłem tu na wpis o miętowym rowerku, świetna robota (piękna kobieta sama radzi sobie z renowacją).
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, miło mi i mam nadzieję, że zostaniesz dłużej :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Pewnie, że zostaję.
    Ps. w nawiązaniu do miętowego, mogę zaoferować pomoc mechaniczną :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przeraź się ogromną zawartością ,,babskiej" treści :) Wszystko w rowerze śmiga i trybi - ale co miałeś na myśli poprzez pomoc mechaniczną? :)

      Usuń
  7. Teraz dopiero widzę, że dziwnie to zabrzmiało, chyba muszę bardziej sprawdzać co piszę. Mylałem o pomocy w regulacji, konserwacji itp (nic innego nie miałem na myśli :)).- ale z tego co piszesz wynika, że dajesz sobię radę ze wszystkim sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie szkodzi! :) Póki co nie było żadnych problemów, ale dzięki za propozycję :) Może nie taka straszna, ale zdecydowanie mniej ciekawsza od poradników :D

      Usuń
  8. PS. "babska" treść chyba nie jest taka straszna?

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. Jak przygotowania do Świąt? Wszystkiego naj, dobrej zabawy w sylwestra, żeby ten Nowy Rok był jeszcze lepszy od starego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej hej! Święta jak najbardziej pozytywnie, bo w Polsce! Sylwestra niestety spędzę w samolocie, ale zrobię ze znajomymi wcześniejszego przed wylotem. Tobie też życzę wszystkiego naj w tym roku!

      Usuń
  10. Magda chętnie przeczytamy o nowych projektach DIY :)

    OdpowiedzUsuń

The Daily Wonders - all rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.