Rajskie Seszele - ile kosztują i jak zorganizowałam podróż na własną rękę (La Digue, Praslin, Mahe)

4/29/2018

Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Spędzenie zimy na rajskiej plaży z krystalicznie czystą wodą i kokosem w ręku było moim marzeniem od dłuższego czasu. Myślałam o tym szczególnie wtedy, gdy musiałam wyjechać do pracy rowerem, a pogoda na zewnątrz sprawiała, że wolałabym raczej zawrócić i wpakować się z powrotem do łóżka. Przyznajcie się, wam też przychodziło to na myśl. I gdybym miała dostać centa za każdy raz, gdy słyszałam to od znajomych to uzbierałabym na... przynajmniej kolejnego kokosa.
Różni mnie jednak to, że biorę sprawy w swoje ręce i staram się zmienić "co by było gdyby" w konkretny plan podróżniczy - w tym przypadku w podróż na rajskie Seszele na własną rękę.
Więc dość narzekania! Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak zorganizować tak daleką podróż, ile kosztuje pobyt na Seszelach i czy jest to osiągalne dla zwykłych śmiertelników - czytajcie dalej!

Click here to read in English: Seychelles Islands - travel costs and how I organized the journey on my own (La Digue, Praslin, Mahe) 

Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Zachód słońca na wyspie Praslin, Seszele

Seszele - najpiękniejsze wyspy na świecie 


Seszele to zbiór malutkich wysp otoczonych Oceanem Indyjskim. Cały archipelag liczy ich aż 115! Jednak najbardziej popularne z nich to Mahe (z międzynarodowym lotniskiem), Praslin i La Digue. Jest to także niezależne państwo ze stolicą Victorią (na wyspie Mahe). Seszele, choć są tak małe, że ledwo widać je na mapie, znajdują się 1600km od wybrzeży Afryki (w pobliżu Madagaskaru) i od lat niezmiennie pojawiają się na listach najpiękniejszych plaży i najpiękniejszych wysp na świecie. 
Brzmi zachęcająco, prawda? Dodajmy do tego biały, delikatny piasek i idealnie czystą wodę - po prostu idealnie! 
Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Rajska, pusta plaża na wyspie Praslin

Seszele na własną rękę 

Organizacja podróży na własną rękę wcale nie jest taka trudna, jak się wydaje, a dzięki temu nie tylko zaoszczędzimy sporą sumę pieniędzy, która pokryłaby koszty pośredników; ale też możemy odkryć Seszele od najlepszej, prawdziwej strony. Zawsze zniechęcam wszystkich do korzystania z biur podróży także z kilku innych względów: organizując wszystko samemu nie jesteśmy ograniczeni wyłącznie do jednego miejsca, jednej restauracji i jednego hotelu a w przypadku jakichkolwiek problemów możemy po prostu przenieść się w inne miejsce i nie ryzykować popsucia swojego wyjazdu. Wiem jednak, że każdy ma inny pogląd na to, jak powinny wyglądać jego wakacje - jedni zadowolą się totalnym relaksem bez ruszania palcem, inni za to wolą odkrywać (tak jak ja!). Najważniejsze to po prostu dopasować typ podróży do swoich potrzeb, by mieć pewność, że wrócimy wypoczęci i uśmiechnięci!

Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Mała wyspa La Digue na Seszelach jest idealna do pokonywania jej rowerem

Wyjazd na Seszele - plan lotów i podróży 


Na samym początku dojechaliśmy do Wiednia (Austria), gdzie zostawiliśmy samochód na płatnym parkingu (Mazur) skąd specjalnym autobusem dojechaliśmy w kilka minut na miejsce. Plan lotów wyglądał następująco: Wiedeń - Belgrad (Serbia), godzina czasu na przesiadkę - Abu-Dhabi (Emiraty Arabskie) i czas wolny na zwiedzanie miasta - Mahe (Seszele). 
Podróż była dość długa, ale dzięki temu, że zaplanowaliśmy dłuższy postój w Abu-Dhabi mogliśmy trochę odpocząć, co moim zdaniem sprawdziło się znakomicie. Plan po dotarciu na Seszele zakładał też jedną noc na miejscu, by następnego dnia rano promem przedostać się na najpiękniejszą z wysp - La Digue. Można to zrobić albo promem (firma Cat Cocos) lub odrobinę drożej, małym samolotem, który gwarantuje piękne widoki - niestety jest to możliwe tylko w przypadku małych bagaży. 
Plan lotów powrotnych był taki sam, ale zakładał jeszcze dłuższy postój w Abu-Dhabi, by mieć więcej czasu na zobaczenie miasta. 
Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Taki widok był moim marzeniem i motywacją by przylecieć na Seszele - plaża idealna!

Noclegi na Seszelach - gdzie warto się zatrzymać? 

Ilość dostępnych hoteli, domków i pokojów zależy od wielkości wyspy. Im większa wyspa, tym więcej możliwości, jednak moim zdaniem zawsze dobrze mieć na uwadze łatwość transportu. Zatrzymując się na Mahe starałam się znaleźć miejsce, które oferowałoby relatywnie dobry dojazd z/na lotnisko i do promów. Oto lista miejsc, w których się zatrzymywałam na wszystkich trzech wyspach: Mahe, La Digue i Praslin. 

Polecane noclegi na Mahe:

  • La Maison Hibiscus (link) : Przyjemny pokój z klimatyzacją, z częścią kuchenną (i wszystkimi sprzętami) i łazienką. Można dojść spacerem na plażę. A z okna widać piękną górę.
  • Kayola Self Catering (link): Nasz pokój zlokalizowany był w osobnym, małym budynku z kuchennym widokiem na ogromny las i ocean. Polecam to miejsce zwłaszcza na właściciela, Jimmy'ego! Warto od razu zarezerwować tam przygotowaną przez niego kolację. Spędziliśmy tam nasze dwie ostatnie noce przed wylotem i nie tylko dowiedzieliśmy się od Jimmy'ego wiele rzeczy na temat życia i mentalności ludzi z Seszeli, ale pokazał nam też swoją ulubioną plażę, podarował świeżo zerwany cynamon (ze swojego ogródka!) i nawet podrzucił na lotnisko, nie oczekując niczego w zamian. Warto jednak dodać, że Kayola położona jest bardzo wysoko na wzgórzu, więc jeśli podróżujecie z bagażami, lepiej wjechać tam taksówką. 

Polecany nocleg na La Digue: 

  • Tannette Villa (link): Moje ulubione miejsce ze smacznymi śniadaniami i przyjemnym domkiem (nasz pokój był na pierwszym piętrze: sypialnia i łazienka). Od razu polecam zarezerwować kolacje na każdy dzień - nie jest najtaniej, ale warto! Cenowo ten nocleg był też najdroższy ze wszystkich (około 400zł za noc).

Polecany nocleg na Praslin: 

  • Chalets Anse Possession (link): Ku mojemu zaskoczeniu mieliśmy cały domek dla siebie (sypialnia, łazienka, pokój na bagaże i kuchnia). Dosłownie parę kroków od plaży, ale jest tam zawsze sporo łódek rybackich i odpuściłam sobie kąpiel w tym miejscu. Choć byłam bardzo zadowolona z noclegu, to odradzałabym wykupowanie śniadań - 80zł dla dwóch osób za kilka bananów (których nie lubię), kawa rozpuszczalna, tosty z dżemem i omlety. W domku jest też lodówka, więc lepiej kupić coś i przygotować samemu. Niedaleko od naszego domku (kilka minut spacerem) można też wypożyczyć rowery od bardzo sympatycznego Austriaka. :) 
Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Plaża zaraz przy Chalets Anse Possession, wyspa Praslin

Transport na Seszelach 

Transport na Seszelach jest atrakcją samą w sobie. Komunikacja miejska to głównie bardzo stare autobusy, które pokonują wszystkie zakręty, góry i doliny w ekspresowym tempie, nie raz powodując, że zastanawiałam się, czy na pewno dotrzemy na miejsce. :-) Przypadkowe uderzenie w czyjś kosz na śmieci postawiony przed domem również nie zrobił na kierowcy większego wrażenia. Jednak taka komunikacja jest zaskakująco tania, bilet kosztuje zazwyczaj 7-10 Rupii Seszelskich (1,8 - 2,60 PLN) i dojedziemy prawie wszędzie (także na czas). Najlepiej płacić odliczonymi monetami, a kierowcy mówią oczywiście po angielsku, więc można się upewnić, czy jedziemy w odpowiednim kierunku. Przed wyjazdem czytałam, że kierowcy autobusów nie zabierają turystów z dużymi bagażami i byliśmy też przed tym ostrzegani na miejscu, więc polecam zabrać ze sobą plecaki zamiast walizek - my nie mieliśmy żadnego problemu.
Jest to świetny sposób na budżetową podróż po wyspach, widoki są przepiękne, a my poczujemy się trochę jak mieszkańcy. Taksówki są oczywiście dostępne na każdym kroku, jednak za tą samą podróż zapłacimy rzędu 400-500 Rupii Seszelskich (100-130zł), czasem więcej, więc warto się targować. 

Seszele autobus, Seszele transport publiczny, komunikacja miejska na Seszelach, blog podróżniczy, wyjazd na Seszele, Seszele na własną rękę
Komunikacja miejska na Seszelach była atrakcją samą w sobie - tu jeden z nowocześniejszych autobusów

Co warto wiedzieć przed wylotem na Seszele? 

- Bilety lotnicze kupiłam bezpośrednio na stronie internetowej przewoźnika (Etihad Airways) i były to najlepsze samoloty, jakimi miałam okazję podróżować. Bardzo wygodne, z dużym wyborem filmów i smacznym jedzeniem. Dobrze jest mieć wydrukowane wszystkie potwierdzenia i trzymać ze sobą bilety, ponieważ pytają na lotnisku o daty przylotu i wylotu a także zapisują w których hotelach się zatrzymujemy.
- Wszystkie hotelowe rezerwacje dokonywałam przez stronę booking.com z wyprzedzeniem i wszystkie z nich oferowały płatność na miejscu (można płacić kartą w Chalets Anse Possession i La Maison Hibiscus, ale reszta zdecydowanie preferuje gotówkę: najlepiej mieć lokalną walutę lub euro). 
- Prom między wyspami można rezerwować również online z wyprzedzeniem. Ja kupowałam bilety na miejscu dzień przed, co również nie stanowiło problemu.
- Najlepiej i najwygodniej jest starać się płacić wszędzie gotówką (SCR, Rupia Seszelska - 1PLN to 3,88 SCR)
- Nie trzeba martwić się wcześniej o wizy, ponieważ druczek na Seszele otrzymuje się w samolocie przed lądowaniem, a pieczątkę do paszportu (w kształcie kokosa) w kilka minut na lotnisku. Podobnie jeśli planujecie pobyt w Abu-Dhabi tak jak ja, wizę można bez problemu otrzymać przed wyjściem z lotniska (na 90 dni) - nawet jeśli planujecie tylko krótki spacer, zawsze warto z tego skorzystać i rozprostować nogi na zewnątrz.
- Warto zabrać ze sobą przejściówkę, ponieważ na Seszelach mają angielskie wtyczki (większość hoteli je miała, ale nie warto ryzykować)
- Ruch na Seszelach jest lewostronny, jak w Anglii! Trzeba o tym pamiętać, by się później nie pomylić w razie wypożyczenia samochodu, czy roweru. W przypadku wypożyczenia roweru warto się targować. Na wyspie La Digue zaoferowano mi wypożyczenie za 300 SCR dziennie (77zł), a udało mi się to stargować do 50 SCR / dzień (12zł).
- Koniecznie trzeba zabrać ze sobą filtr przeciwsłoneczny MINIMUM 50-60 SPF! Polecane są też spraye na komary, ale podczas wyjazdu nie użyłam go ani razu. Trafiliśmy na dobry sezon (marzec-kwiecień), gdzie nie było ich prawie wcale
- W niedziele sklepy na Seszelach są zamknięte
- Warto zainstalować na telefonie darmowe mapy online, ponieważ może nam to pomóc w nawigacji. Można kupić karty z internetem na lotnisku, ale sygnał jest zazwyczaj słaby. Wi-Fi dostępne w hotelach jest czasem dodatkowo płatne (!)
- Warto zabrać ze sobą maskę z rurką do nurkowania, okulary i/lub płetwy. Widoki podwodne są piękne.
- W przypadku ostrzeżeń na temat zakazu kąpieli warto się do nich stosować, nawet jeśli wiele osób to ignoruje. Zdarzyło mi się raz, że na naprawdę pięknej plaży fale nie były imponująco duże, a ja zignorowałam zakaz pływania. Przy próbie wyjścia z wody fale wciągnęły mnie 
- Nie wolno przewozić rafy koralowej, którą często można znaleźć na plażach, ani muszli. Pomimo, że wygląda to wszystko pięknie, można narobić sobie kłopotów.
- Seszelczycy mówią po angielsku i francusku, więc nie ma problemu z dogadaniem się w żadnym miejscu 

Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Przerwa na przekąskę, wyspa Praslin (Seszele)

Jedzenie na Seszelach 

Myślę, że jest to punkt, który warto umieścić w ogólnym podsumowaniu, ponieważ mam co do jedzenia na Seszelach mieszane odczucia. Po pierwsze większość marketów i sklepików jest wyposażona dość skromnie. Znajdziemy tam oczywiście niezbędne produkty, ale nie jest to standard, który znamy z Europy. Było to dość problematyczne, ponieważ nie zawsze mieliśmy dostęp do kuchni, by przygotować coś samemu, a jednocześnie nawet nie wiedziałabym co zrobić z większością produktów (a na co dzień bardzo lubię gotować) - owoce były również dość ciężko dostępne (ponieważ każdy ma je w swoim ogródku :) ), a produkty importowane miały zaskakująco wysokie ceny (np. mleko ryżowe Alpro kosztowało 30zł). 
Większość mieszkańców przynajmniej raz dziennie kupuje jedzenie na wynos, tzw. Take-Away. Budki te można znaleźć na każdej wyspie i sprzedają zazwyczaj różnego rodzaju curry najczęściej w cenach około 50-70 Rupii Seszelskich (12-18zł). Jest to często podstawa ich diety ze względu na to, że mogą to kupić po pracy, jest tanie i szybkie, ale jakość pozostawia wiele do życzenia. Niestety w przypadku restauracji wcale nie jest lepiej, ponieważ wiele razy widziałam, że serwowano klientom dokładnie to samo jedzenie (kelnerzy po prostu wchodzili do budki z talerzem i nakładali porcje), ale wtedy ceny rosną znacząco.
Jednak ze swojego doświadczenia wiem, że Seszelczycy potrafią gotować i robią to świetnie - dlatego tam, gdzie było to możliwe, staraliśmy się zarezerwować kolację w hotelach, gdzie gotowali właściciele i nie zawiedliśmy się ani razu. To właśnie w ten sposób spróbowałam najlepsze curry z ośmiornicą i pyszne, świeże, lokalne ryby. 
Trzeba jednak mieć na uwadze, że często śniadania wyglądają podobnie i składają się z białych tostów z dżemem, owoców, kawy rozpuszczalnej, czasami owsianki i często omletów jajecznych. Myślę, że jest to po prostu standard w przypadku Seszeli. 

Dla spragnionych świeżych owoców najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zerwanie ich samemu z drzew, które rosną wszędzie (np. banany), albo odwiedzenie jednego z plażowych barów, gdzie przygotowane na naszych oczach soki i koktajle zawierają pyszne, świeże owoce. Moimi ulubionymi były te z marakują oraz oczywiście całe kokosy, które świetnie gasiły pragnienie (cena około 12-15zł). Dopiero po podróży na Seszele zrozumiałam, że nasza woda kokosowa w butelkach nijak się ma do prawdziwych kokosów.
Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, thedailywonders, Polka podróżniczka
Stolica Seszeli, wyspa Mahe (Victoria)

Cena wyjazdu na Seszele na własną rękę 

Myślę, że jest to punkt, który interesuje czytelników w szczególności. Seszele są niestety jednym z droższych miejsc na wakacje. Rajskie plaże na końcu świata muszą jednak jakoś na siebie zarabiać. Zwłaszcza, że prawie wszystkie produkty dostępne na wyspach pochodzą z importu, a turystyka to jedno z głównych źródeł utrzymania mieszkańców. Podróżując na własną rękę mamy pewność, że nie przepłacamy, rezerwując hotele samodzielnie i wybieramy te, które odpowiadają nam cenowo.

Moje koszta podróży dla dwóch osób na dwa tygodnie na Seszelach wyglądały następująco:  
  • Loty w dwie strony: 7380 PLN (czyli 3690PLN za osobę) 
  • Koszt parkingu przy lotnisku: 290PLN  (69 EUR)
  • Hotele: 2270PLN
  • Promy (Cat Cocos): 1080PLN
  • Jedzenie i inne dodatkowe opłaty, wypożyczenie rowerów, 2 x wynajęcie taksówki, bilety autobusowe itp: 2530PLN

 Koszt całkowity:13550 PLN za dwie osoby (6775 PLN za osobę) 

Seszele, rajskie Seszele, podróż na Seszele, Seszele palmy, Seszele plaże, Seszele na własną rękę, Seszele budżetowo, jak zorganizować wyjazd na Seszele, ile kosztuje wyjazd na Seszele, ile kosztują Seszele, blog podróżniczy, polski blog podróżniczy, blog lifestyle, palma, relaks na palmie, thedailywonders, Polka podróżniczka
Relaks na palmie - tak mogę spędzać popołudnia! :-)

Plaża na wyspie Praslin (Seszele)

Wyjazd na Seszele - czy warto? 

Podróż na Seszele (i po drodze do Emiratów Arabskich) była moją pierwszą poza Europę, więc jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się zrealizować swoje marzenie, ale też dowiedzieć się czegoś więcej o tak malutkim, rajskim kraju. Seszelczycy zaskoczyli mnie swoją otwartością i pozytywnym podejściem do życia. Tak jak pisałam wcześniej, ludzie z którymi mieliśmy styczność starali się opowiedzieć nam jak najwięcej o swoim kraju i o mentalności mieszkańców. Byli serdeczni sami z siebie, a w przypadku ostatniego hotelu, czułam się jakbyśmy odwiedzali rodzinę - dostaliśmy na podróż przyprawy i ogromne awokado. Ludzie mieszkający na tych wyspach są naprawdę wyjątkowi - a przypadkowi przechodnie, czy rowerzyści mijający nas na drodze pozdrawiali nas wesołym ,,Bonjour!". Natura na wyspach zaskoczyła mnie nie raz i po raz pierwszy w życiu zapełniłam kartę SD w aparacie do ostatniego możliwego zdjęcia.  Banany i kokosy rosnące przy drodze, guawa którą można zerwać bez wysiłku, a co najlepsze - żółwie żyjące w swoim naturalnym środowisku! 
Nie wspominając już nawet o czystej radości płynącej ze spędzania czasu na plaży, gdzie woda miała temperaturę około 25 stopni Celsjusza! 
I choć jest to kosztowna wyprawa, organizowanie jej na własną rękę może nam pomóc w zrealizowaniu tej podróży. Osobiście bardzo POLECAM! :) 
Seszele żółwie, żółwie w naturalnym środowisku, żółwie na Seszelach, żółwie La Digue, żółwie Praslin, blog podróżniczy
Żółw w naturalnym środowisku na wyspie La Digue
Seszele natura, Seszele banany, drzewo bananowe, plantacja bananów, drzewo bananowe na Seszelach, owoce na Seszelach
Plantacja bananów na wyspie La Digue

Byliście na Seszelach? Jakie są wasze odczucia? 
Jeśli planujecie podobny wyjazd i macie pytania - śmiało zadawajcie je w komentarzach :) 

Przeczytaj również

8 komentarze

  1. Pojechałbym już dawno tylko martwi mnie pogoda w styczniu -lutym to chyba pora deszczowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temperatura na Seszelach jest przez cały rok wysoka, a pora deszczowa jest zazwyczaj od grudnia do marca. Ale nie martwiłabym się tym szczególnie, bo z relacji mieszkańców wynika, że pora deszczowa wygląda tak, że przez chwilę jest spora ulewa, by potem się rozpogodzić. Jeśli nie planujesz zaszywać się gdzieś w lesie i chodzić z plecakiem od rana do nocy, to myślę, że na spokojnie da się deszcz gdzieś przeczekać i dalej cieszyć się podróżą.
      W ciągu moich dwóch tygodni deszcz padał tylko dwa razy - raz w nocy, raz w dzień przy czym złapał mnie daleko od hotelu. Nie było to jakieś szczególnie nieprzyjemne. Zmokłam, to fakt. Ale było nadal ciepło :)

      Usuń
  2. No i to jest poradnik wzorcowy! Dzięki za wyczerpanie tematu - na pewno mi się przyda przy planowaniu wakacji za rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi i polecam ten kierunek zdecydowanie!

      Usuń
  3. Czytanie postów o spełnianiu takich marzeń to (zaraz po gotowaniu) nasze hobby! ;) Bardzo inspirujący wpis, cudowne zdjęcia, a curry z ośmiornicą i kokosy brzmią pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena biletów bez promocji? Z jakim wyprzedzeniem zakup biletów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bilety były bez promocji, ceny lotów z Wiednia na Seszele oscylują często w okolicy 700-800 euro.
      Bilety kupiłam około 3 miesiące wcześniej, ale nie miało to większego wpływu na cenę.

      Usuń