Not understanding anything? Click here to read in English

Małe przyjemności grudnia

1/09/2018
prezent, święta w Polsce, święta, prezenty, ładnie zapakowany prezent, musztardowy sweter
Nie mam pojęcia kiedy minął grudzień. Ale to dobrze! Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą i to się sprawdza u mnie w 100%. Może to właśnie wyjaśnia, dlaczego nigdy nie wiem, jaki jest dzień. Moja mama zawsze powtarza, że ona nie wie, w jakim ja świecie żyję i jakim cudem zawsze wiem, kiedy zaczyna się weekend. A to już wyższy stopień kalendarzowego wtajemniczenia, bo mogę mylić wtorki ze środami, ale soboty i niedzieli nigdy nie przegapię!
Podobnie jest z podróżami i choć raz faktycznie zdarzyło mi się przegapić lot, to nie było to przez roztargnienie a przez złe zgranie czasowe przy przesiadkach. A skoro o podróżach mowa, mój grudzień był pod tym względem wyjątkowo udany. Ale nie ma co się oszukiwać, każdy miesiąc jest idealny na małą lub dużą podróż i z lepszym, czy gorszym skutkiem, zawsze uda mi się jakąś zorganizować.
Co jeszcze ciekawego przydarzyło mi się w grudniu i czy norweskie bułeczki cynamonowe są równie dobre na lotnisku, gdy odwołają dwa loty, czytajcie dalej.

Read on in English: Simple pleasures of December

kawa, kawa z piankami, kawa z piankami marshmallow, blog thedailywonders, blog podróżniczy

Małe przyjemności grudnia

Przeglądałam ostatnio swojego bloga, myśląc o małych, noworocznych zmianach i zdałam sobie sprawę z tego, że właściwie to brakuje w nim takich prostych, codziennych wpisów - a które (jak wynika z komentarzy) lubicie najbardziej. I ja również! W końcu właśnie ta prosta tematyka przyciąga również mnie w roli czytelnika na inne blogi.
Próbując stworzyć bardziej przydatne wpisy, które zawierają w sobie różne informacje na temat podróży, porady i ceny, zaniedbałam trochę tematykę lifestyle, a przecież to właśnie ta dominuje też na moim instagramie.
W dodatku, wiele osób często powtarza mi, że jestem w codziennym życiu bardzo zakręconą, ale pozytywnie nastawioną do działania osobą - czego również po moim blogu raczej nie widać. Wpisy, ktore nastrajały do działania, które miały w sobie informacje na temat moich przygód za granicą cieszyły się chyba najlepszą popularnością. A tym, co przewija się w komentarzach najczęściej, jest prośba o poruszanie tematów dotyczących wyjścia ze strefy komfortu - a przecież to coś, z czym mam co czynienia na co dzień.
Mam wrażenie, że w całej tej chęci prowadzenia "poprawnego" i "zgodnego z SEO" bloga, zagubiłam trochę taki zwykły, codzienny urok, a który lubię w moim życiu najbardziej. Oby w tym roku pojawiał się tu częściej.
dom, wystrój wnętrz, styl skandynawski, ściana z ramkami, ramki na ścianie, półka na ramki, kot, maine coon, blog lifestyle, blog podróżniczy, thedailywonders
co warto zobaczyć w Graz, Austria, śnieg, wzgórze Schlossberg, Polka w Austrii

Grudniowa podróż do Norwegii - Oslo

Jeśli miałabym wskazać jedną szaloną podróżniczkę, z pewnością byłaby nią Natalia (która prowadzi fanpage: gdzie STOPy poniosą). Z Natalią znamy się już wiele lat i nie obce były nam wspólne zmagania matematyczne w liceum. Teraz zamiast matematyki zdecydowanie bardziej wolimy podróże - i wychodzą nam one znacznie lepiej niż równania. Jak przystało na podróżniczki, ja wylądowałam w Austrii, a Natalia w Norwegii. Po jej krótkiej wizycie w Graz, dostaliśmy zaproszenie do kraju śniegu i wikingów. I jak zawsze powtarzam: mnie nie trzeba dwa razy zapraszać. I takim oto sposobem, znaleźliśmy się w samolocie do Norwegii. Norweski region Laponii oraz Tromso na dalekiej i śnieżnej północy nie był nam obcy, ale była to nasza pierwsza wizyta w Oslo i okolicach.
podróże, samolot, widok z okna samolotu, skrzydło samolotu, Norwegia, blog podróżniczy, podróże
blog lifestyle, styl życia, Starbucks, kawa starbucks
Norwegia, Oslo, podróże, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia, podróże

Podróż do Oslo, odwołane loty i bułki cynamonowe

Tak w skrócie mogłabym opisać nasze zmagania z podróżą. Nasz lot Graz-Amsterdam-Oslo byl pasmem niepowodzeń. Najpierw nasz lot z Graz był opóźniony prawie godzinę (zaznaczam, że była to godzina czekania w samolocie na płycie lotniska), ale na szczęście drugi samolot również był opóźniony. Cóż, szczęście w nieszczęściu. Zaś powrót był totalnym niewypałem. Zerwaliśmy się z samego rana i dotarliśmy punktualnie na lotnisko (podziękowania dla Natalii mamy, która odwiozła nas zanim wstało słońce!), by dowiedzieć się że jeden... a zaraz po tym drugi lot również są odwołane. Przed nami szykowało się 8h czekania na lotnisku, zmiana kursu na Oslo-Wiedeń-Graz i planowane oczekiwanie 6 kolejnych godzin w Wiedniu. Lot Wieden-Graz trwa dokładnie 30 minut. Wtedy też, zaraz po moim lamencie, że wkrótce zostanę nową twarzą filmu "Terminal 2", stwierdziliśmy, że szybciej będzie nam dotrzeć do domu jadąc Flixbusem z Wiednia do Graz.
Podsumowując
Lot z liniami KLM: 1/10 (1 punkt za to, że dostaliśmy "bony na posiłek", które wystarczyły na dwie kawy i przekąskę na norweskim lotnisku)
Bułki cynamonowe na lotnisku: 10/10
Wizyta u Natalii: 100/10

Norwegia, Oslo, podróże, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia, podróże

Czas spędzony w Oslo

Pomimo problematycznych lotów, sama wyprawa jest jedną z moich ulubionych w ostatnim czasie. To, co warto zobaczyć w Oslo zasługuje na osobny wpis, jednak chciałam tylko zaznaczyć, że gościnność z jaką spotkaliśmy się w domu Natalii przerosła nasze wyobrażenia. Czuliśmy się tam jak członkowie rodziny i wracaliśmy do Graz z uśmiechami na ustach!

Norwegia, Oslo, podróże, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia, podróże
Norwegia, Oslo, podróże, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia, podróże
Norwegia, Oslo, podróże, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia, podróże
Stradivarius, buty stradivarius, zegarek Daniel Wellington, DW, Daniel Wellington, czarny zegarek, kawa

Święta w Polsce

Zaraz po przylocie i obwieszczeniu, że "nigdzie już nie latam!" i ogólnym zmęczeniu, przyszła pora na spakowanie walizki po raz kolejny. Tym razem tydzień w Polsce zleciał jak jeden dzień - głównie przez pyszne jedzenie i kompletny relaks. Dobrze było spotkać się ze znajomymi i przede wszystkim nagadać się po polsku do woli. :-)
dom, wnętrza, styl skandynawski, blogerzy lifestyle, blog o stylu życia, piękne wnętrza
Gorzów Wielkopolski, Gorka i Kulka, restauracje gorzów, kawiarnie gorzów, najlepsza kawiarnia gorzów, latte art
Graz, różowa piekarnia, Austria, Polka w Austrii, blog podróżniczy, blog lifestyle, styl życia
Rok zakończyłam równie pozytywnie w małym gronie. A rok zakończony na instagramie ukazał 9 moich (lub raczej waszych) ulubionych zdjęć z minionego roku.
bestnine, bestnine2017, best nine, podsumowanie instagram, thedailywonders, blog lifestyle
Jak minął wam ostatni dzień starego roku? Zakończyliście go z nowymi postanowieniami?

Brak komentarzy:

The Daily Wonders - all rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.