Binge watching, czyli dlaczego warto obejrzeć serial Breaking Bad

12/04/2017

netflix, netflix and chill, cozy watching, breaking bad, serial breaking bad, przytulne mieszkanie, thedailywonders, blog lifestyle
 Pamiętam moje pierwsze podejście do serialu Breaking Bad. Było to dobre kilka lat temu i po obejrzeniu pierwszego odcinka straciłam jakiekolwiek chęci na kontynuowanie oglądania. Serial wydawał się mdły i nudny, w przeciwieństwie do ogólnych zachwytów i bardzo pochlebnych opinii, które już wtedy zalewały internet. Nie rozumiejąc, co jest w nim takiego specjalnego, przerzuciłam się wtedy na Dextera, czy też Grey's Anatomy, które nadal istnieje gdzieś tam w tle, ale kompletnie straciłam do niego zapał po tym, jak wątki zaczęły ciągnąć się w nieskończoność. Co jednak skłoniło mnie do dania drugiej szansy serialowi Breaking Bad? I dlaczego moim zdaniem warto go obejrzeć?
Czytajcie dalej.

przytulne wnętrza, blog wnętrzarski, blog podróżniczy, blog lifestyle, netflix, ściana z ramkami, półka na ramki, styl skandynawski, obrazy na ścianie

 Co to znaczy "binge watching"?

Binge watching to stosunkowo nowe określenie, które nie do końca ma odpowiedni polski przekład. Oznacza mniej więcej tyle, co oglądania większej ilości epizodów na raz i zazwyczaj używane jest w kontekście oglądania seriali. Zwiększająca się popularność serwisu Netflix wykreowała już takie powiedzenie jak "Netflix and chill" - w perspektywie spędzenia najczęściej leniwego wieczoru oglądając ulubione seriale (często z drugą połówką). Binge watching jest jego odrobinę bardziej ekstremalną wersją, choć osobiście używam jej wyłącznie w pozytywnym znaczeniu. Jeśli nie możecie oderwać się od serialu, nie możecie doczekać się, co stanie się w kolejnym odcinku i przedłużacie swoją przyjemność oglądania o kolejne odcinki... bardzo prawdopodobne, że binge watching również nie jest wam obce.

dlaczego warto obejrzeć breaking bad, netflix, netflix and chill, serial, najlepszy serial, breaking bad poster, plakat breaking bad, i am the one who knocks, walter white

Dlaczego warto obejrzeć serial Breaking Bad?

Od premiery i zakończenia serialu minęło już dobre parę lat. Pierwszy odcinek pojawił się już w roku 2008, a finałowy przypadł na rok 2013. Dlaczego polecam wam Breaking Bad 4 lata później? Można by rzec, że to trochę slowpoke, ale wierzę, że ten serial będzie równie dobry nawet kolejne cztery lata później. Nie bez powodu nazywany jest często najlepszym serialem świata.
W skrócie opowiada historię Waltera White'a, z pozoru nie wyróżniającego się niczym, nauczyciela chemii w pobliskim liceum, ojca i męża. Walter, wiodący proste, nieskomplikowane ale też wyprane z większych emocji życie, słyszy diagnozę-wyrok: rak płuc. Staje się to punktem zwrotnym w jego życiu i od tego momentu już nic nie będzie takie samo. Walter postanawia zabezpieczyć swoją rodzinę finansowo na wypadek swojej śmierci i wybiera do tego dość niekonwencjonalne rozwiązanie. Dzięki swojemu wybitnemu, chemicznemu intelektowi postanawia zarobić na produkcji metaamfetaminy.
Dlaczego jednak ten serial jest tak wyjątkowy? Przede wszystkim chodzi o jego scenariusz. Nie ma tu miejsca na wymyślane na siłę odcinki (choć trzeci sezon zdecydowanie spowalnia tempo), o wybitną grę aktorską, a także o pomysł, który realizowany jest skrzętnie od początku do końca.
Serial zdecydowanie wspiął się na listę moich ulubionych produkcji, a po obejrzeniu wszystkich sezonów ciężko będzie znaleźć równie dobrą filmową kreację, która nie wypadnie blado przy bohaterach Breaking Bad.
Breaking bad, choć przedstawiane w nim wartości obiegają od idealnego życia, niesie za sobą istotną wiadomość: trzeba brać życie w swoje ręce i nie dopuścićdo spędzenia go w zawieszeniu.
the subtle art of not giving a fuck, flatlay, blog lifestyle, blog podróżniczy, spodnie myszka mickey, iphone, red iphone cover, wall art, wnętrza skandynawskie, najlepszy blog podróżniczy

Nie mogłam się oderwać od Breaking Bad

Pochłonęłam wszystkie 5 sezonów w krótszym czasie, niż byłoby przyzwoite przyznać. :-) Po przejściu przez dość nużące 13 reasons why, Breaking Bad było miłą odskocznią: w końcu coś się działo! Ciekawie wykreowane i rozwijające się postacie były tym, czego szukałam. Nie spodziewałam się jednak, że serial aż tak mnie wciągnie.
Często słyszy się o ludziach, którzy nie byli szczęśliwi w swoim obecnym życiu, w pracy, czy w związku, a jednocześnie trwali w takiej fazie letargu przez lata. Tu, choć w odrobinę przerysowanej formie, główny bohater rzucił to wszystko i paradoksalnie, w końcu został zdiagnozowany na raka, w końcu zaczął żyć. Jakie były tego konsekwencje? Przekonajcie się sami!

Jakie seriale aktualnie oglądacie? Co byście mi polecili?

Przeczytaj również

3 komentarze

  1. profukcji...wartośći - popraw błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Pisałam na komputerze bez polskiego słownika, więc mi nic nie podkreśliło :D

      Usuń
  2. Breaking Bad to mój zdecydowany faworyt! Polecam Better Call Saul - najlepiej obejrzeć od razu po Breaking Bad :) No i The Americans, który jest bardzo niedoceniany moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń