Moje dwa ulubione kosmetyki czerwca

 Kosmetyki zdecydowanie zajmują najmniej miejsca na moich półkach. Makijażowe nowinki czy poradniki umykają mi, a na co dzień często rezygn...

Kosmetyki victorias Secret Kosmetyki zdecydowanie zajmują najmniej miejsca na moich półkach. Makijażowe nowinki czy poradniki umykają mi, a na co dzień często rezygnuję z podkładu na rzecz zwykłego kremu z filtrem. Jest to dla mnie dobrą opcją, zwłaszcza ze względu na to, że w bardzo słonecznym biurze każdy nadmiar kosmetyków szybko by ze mnie spłynął. Doceniam więc wszystko, co w swojej konsysencji jest lekkie i delikatne. Tak jak moje dwa ulubione kosmetyki czerwca, które wam dziś polecę.

Victoria's Secret mgiełka do ciała body mist

Mgiełka do ciała Love Spell, Victoria's Secret

Zakochałam się w zapachu Love Spell już kilka lat temu, gdy po raz pierwszy wypróbowałam go w formie perfum. Forma mgiełki wcale nie zawodzi. Z lekkim, wyczuwalnym zapachem brzoskwini nadaje się na upalne, letnie dni. Utrzymuje się zaskakująco długo - zwłaszcza w połączeniu z balsamem do ciała z tej samej serii. Choć używałam do tej pory różnych mgiełek z Victoria's Secret, ich trwałość w porównaniu do tej pozostawiała wiele do życzenia. Tą mogę polecić z czystym sumieniem. Mój zdecydowany faworyt.
Cena: 22€/ 250ml (na stronie VS cena to 85zł, ta kupiona w sklepie stacjonarnym kosztowała około 100zł).
victorias secret kosmetyki mgiełka love spell

Rozświetlacz theBalm Mary-Lou Manizer

Jest to mój pierwszy rozświetlacz. Zdecydowałam się na niego po przeczytaniu dziesiątek pozytywnych recenzji. Nazywany jest kultowym kosmetykiem i prawdziwym must have wśród dziewczyn interesujących się makijażem. Postanowiłam zaryzykować i nie żałuję - sprawdza się świetnie! Ma delikatną konsystencję nie zawierającą brokatu. Łatwo się rozprowadza (pędzelkiem lub palcem) i jest wielofunkcyjny: oprócz standardowych funkcji rozświetlacza sprawdzi się też jako jasny cień do oczu. Jest wystarczająco ,,łatwy w obsłudze", bym nie miała z nim problemów. Efekt jest naturalny, twarz nabiera delikatnego blasku. Używam go czasem z podkładem, czasem bez. Sprawdzi się zarówno do makijażu wieczorowego, jak i na co dzień.
Cena: 105zł w sklepie Douglas (zdarzają się przeceny).
theBalm Mary-Lou Manizer rozświetlacztheBalm Mary-Lou Manizer rozświetlacz
theBalm Mary-Lou Manizer rozświetlacz
Jakie są wasze ulubione kosmetyki na upalne dni?

Zajrzyjcie też tutaj:

5 komentarze

  1. W zapachach z serii Love Spell rzeczywiście można się zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam przeróżne mgiełki, delikatny zapach w trakcie ciepłych miesięcy jest idealny *.*
    już samo opakowanie tej mgiełki wygląda ślicznie :3
    rozświetlaczy za bardzo nie używam, jednak powoli się przekonuję ;)
    super zrobione zdjęcia!
    pozdrawiam, zapraszam :)
    http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/pamietnik-1.html

    OdpowiedzUsuń