Spacer w Teichalm, Austria

Teichalm to jedno z uroczych miasteczek na końcu świata. A mówiąc to, mam na myśli godzinę jazdy z Graz. Po raz pierwszy spotkałam się z ...

Teichalm to jedno z uroczych miasteczek na końcu świata. A mówiąc to, mam na myśli godzinę jazdy z Graz. Po raz pierwszy spotkałam się z nazwą Teichalm, gdy otrzymałam zaproszenie na świąteczne spotkanie firmowe. W czasie wieczornej jazdy okolica naprawdę wyglądała, jak zlokalizowana pośrodku niczego i wtedy też przegapiłam wszystkie najlepsze widoki i detale. Jednak po zaparkowaniu samochodu przy restauracji Latschenhütte, przywitały nas piękne zapachy grzanego wina i bogato zastawionego bufetu. Po wypróbowaniu najpyszniejszych serowych szpecli (niem. Spätzle), całkowicie zapomniałam o długiej jeździe, a zamiast tego nacieszyłam się różnorodnością dań.
Słyszałam wiele dobrego o rejonie Almland, który jest także słynny ze względu na ich specjalną, mleczną kawę z rumem. Postanowiłam zatem dać temu miejscu drugą szansę - lecz tym razem za dnia. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę, a zimowy spacer w pięknych rejonach zapadł mi w pamięci na długo. 
Detale na drewnianych domkach, małe wycięte serduszka na okiennicach, leśne przejażdżki na saniach ciągniętych przez konie, zamarznięty staw a oprócz tego cały stok narciarski wraz z licznymi trasami dla narciarzy lubujących się w cross-country. To miejsce przypominało mi o małych, austriackich miasteczkach z książek dla dzieci. Mam zatem nadzieję odwiedzić to miejsce ponownie, ale tym razem, gdy będzie wiosennie zielone.

Zajrzyjcie też tutaj:

0 komentarze