Paryż: 5 powodów dla których nie warto unikać turystycznej tandety

3/19/2016


 Paryż to miasto miłości i będę to powtarzała za każdym razem. Ponieważ tak właśnie jest i nic nie zmieni mojego zdania. Mogę czytać różne opinie na temat tego jak brudne, przeludnione i przeceniane jest to miasto, ale nadal będę widziała w nim magię i będę chciała tam wrócić. Na pewno też wielu z was jest w stanie przytoczyć choć jedną tandetę związaną z Paryżem i jestem pewna, że będzie dotyczyło to całowania pod/na Wieży Eiffla. Niektórzy pewnie już dostali gęsiej skórki na samą wzmiankę, ale ja uważam, że nie ma w tym nic złego! Co więcej, opiszę pięć powodów dlaczego dobrze jest pozwolić sobie na szablonowość w Paryżu.
1. Paryż jest miastem miłości
To świetne miejsce do celebrowania bycia zakochanym. Wszystkie te piękne zakątki, romantyczne alejki, piękny język i zabytki sprawiają, że jest w tym mieście świetna atmosfera. Możecie wybrać się na romantyczne spacery i z pewnością nie będziecie się nudzić wraz z niekończącymi się atrakcjami. Dlatego też wiele romantycznych komedii i innych filmów kręconych było właśnie tutaj. Kto nie chciałby zobaczyć i nacieszyć się miejscami, które znamy z dużego ekranu? I kogo obchodzi to, że w czasie gdy Wieża Eiffla błyszczy wieczorem, dookoła pojawiają się setki innych całujących się par - w gruncie rzeczy gwarantuję, że po pewnym czasie znikną oni z waszej pamięci, zaś pamiętać będziecie siebie i swojego partnera. Zatem nie martwcie się - całujcie!
 2. Dobre wspomnienia są najsilniejsze. Miej to na uwadze w Paryżu.
Oznacza to, że jeśli czujecie, że chcecie zrobić coś tandetnego, szalonego czy kompletnie zabawnego - zróbcie to! Nie zastanawiajcie się zbyt długo i nie hamujcie się tylko przez to, że ,,oh, tyle ludzi zrobiło to samo". Jeśli macie ochotę zrobić zdjęcie i udawać, że trzymacie w palcach Wieżę Eiffla, czemu nie? To wy jesteście odpowiedzialni za swoje dobre wspomnienia z wycieczki. Nie ważne ile osób przed wami zrobiło to samo. To wasz moment i możecie wybrać, czy chcecie dać ponieść się przyjemnym chwilom, czy być naburmuszonym i odpowiedzieć ,,eh, cóż, nieważne...". 

3. Paryż jest po prostu ładny.
Możecie powiedzieć, że wszystkie duże miasta są takie same, ale nie dla mnie. I jeśli mam porównać spacerowanie z aparatem w moim mieście, a spacerowanie i robienie dokładnie tego samego w Paryżu, to muszę przyznać, ze jest w tym ogromna różnica. Budynki są ładniejsze, jaśniejsze, inne. Wszystko sprawia, że mam ochotę nosić aparat na szyi cały czas i przemienić się w jednego z tych słynnych ,,turystów z Azji". I właśnie to robię, ponieważ sprawia mi to przyjemność. Pod koniec mam setki zdjęć Wieży Eiffla, pocałunków, śmiesznych poz i wszystkich innych ujęć, których nie obawiam się utrwalać. Nie muszą być idealne, dopóki są moje i dopóki przywołują miłe wspomnienia za każdym razem, gdy na nie patrzę. I to jest istotne, prawda? 

 4. Spontaniczność
Ciągłe myślenie o tym co jest ok i odpowiednie dla turystów, odbiera wam wielką część waszej spontaniczności. Zazwyczaj dbamy o opinię ludzi, którzy nawet nie dzielą z nami tych wspomnień. A jeśli nie ma ich w danym momencie, dlaczego ich osąd miałby popsuć nam wycieczkę? Mówię wam - nie ma ku temu powodów. Jeśli macie więc przy sobie kogoś wyjątkowego do pocałowania, gdy widzicie paryskie ,,kissing spots", zróbcie to! Jeśli macie świetną grupkę przyjaciół, z którymi możecie paradować z uszami Myszki Miki, nie krępujcie się! Jeśli jesteście szczęśliwi, dzielcie się tym dookoła. Świat byłby lepszym miejscem, gdyby ludzie nie bali się być sobą. I oto jeden z powodów dla których zafundowaliśmy sobie przejażdżkę na tej pięknej, oldschoolowej karuzeli z widokiem na Wieżę Eiffla. Kto mówi, że jest dla dzieci? Było warto!
 5. To nie miasto jest tandetne - to ludzie!
R. powiedział, że to nie Paryż jest tandetny, ale ludzie w nim. Jest tyle miast, ale niewiele szczyci się tytułem miasta miłości. Zatem jeśli decydujecie się na wybranie się tam, na pewno macie w głowie kilka oczekiwań względem niego. I nawet jeśli jedziecie do Paryża wyłącznie by oglądać zabytki i zdecydowanie nie całować nikogo, z pewnością nie umkną waszej uwadze zakochane pary, kłódki miłości na moście i wiele innych rzeczy, których nie sposób zignorować. Oczywiście możecie mieć dość sprzedawców plastikowych Wieże Eiffla na każdym kroku, czy błyskających fleszy aparatów. Ale czy naprawdę przeszkadzają wam ludzie nie bojący się pokazywać publicznie pozytywnych emocji? Przeszkadzają wam widoki osób przytulających się, robiących zdjęcia pocałunków i mówiących ,,Kocham Cię" w otoczeniu, które jest tak piękne jak słowa i emocje którymi się dzielą? Ponieważ mnie kompletnie nie przeszkadza żadna z tych rzeczy. I dlatego właśnie można być odrobinę ,,tandetnym" w Paryżu!

 Plac warszawski
A co wy o tym myślicie?

Przeczytaj również

0 komentarze