River kayaking

12/17/2015

 Co może być lepsze od weekendu poza miastem? Weekend poza miastem połączony z kajakiem na rzece, oczywiście! Nie wiedziałam, że to możliwe, ale wypróbowałam pływanie kajakiem po raz pierwszy w życiu dopiero tego lata i bardzo to polubiłam. Postanowiłam spróbować czegoś innego i koleżanka poleciła mi sprawdzenie możliwości odbycia spływu na rzece, która znajduje się blisko jej miejsca zamieszkania i przy parku narodowym. Aby całość była ciekawsza, zdecydowałam że nie pisnę słowa na temat tego, gdzie się wybieramy, zatem wycieczka była małą niespodzianką. Skontaktowałam się z właścicielem i zarezerwowałam godzinę, ale przez to, że odrobinę się spóźniliśmy, nie zdążyliśmy załapać się na trudniejszy odcinek rzeki. Ale mimo wszystko uważam, że to był nadal dobry pomysł, bo świetnie się bawiliśmy pływając pod przewróconymi drzewami i uciekając od złych łabędzi (serio, są złe). 

*English: What could possibly be better than a weekend get-away together? A weekend get-away with river kayaking included, of course! I don't know how it's possible, but I have tried lake kayaking this year for the first time in my life and I really liked it. I decided to try out something different and a friend of mine recommended checking out a river close to her place and to the national park. To keep it all more entertaining, I decided to not say a word about where we are going, so the trip was a small surprise. I contacted the owner of the kayak rental place, and I booked the hour, but because we were a bit late, we couldn't take the harder part of the river. But I think it was a good choice either way, we still had fun while swimming under fallen trees, and escaping from evil swans (seriously, they're evil).
Zabraliśmy ze sobą kamerę go-pro, ale niestety nie znalazłam nagrania, które wtedy zrobiliśmy. Nagraliśmy fragment podwodny, by zobaczyć niesamowite dno pełne żyjątek i roślin! Możecie nawet zobaczyć na zdjęciu powyżej, że to wodorosty, a nie fale. To przypomniało mi o czasach, gdy jako dziecko miałam kilka akwariów z różnymi typami rybek i musiałam pamiętać, by zapewnić im odpowiednią ilość prawdziwych roślin, by te mogły także produkować tlen (technika co2). Ale wystarczy o akwariach. Prawda jest taka, że natura w parku narodowym była cudowna. Byliśmy tam tylko my, nasz kajak i nikt inny przez godziny. Cóż, może poza jednym martwym bobrem i złymi łabędziami, którym nie podobał się fakt, że muszą dzielić się rzeką. 

We took go-pro camera with us, but I unfortunately couldn't find the video we took back then. We recorded a little bit underwater to see the amazing bottom full of living creatures and plants! You can even see it on the picture above that it's a lake-grass, not a wave. That reminded me about the times when as a kid I used to have few aquariums with many different kind of fishes, and I always had to pay attention to have a proper amount of real plants so they could produce the oxygen too. But enough about aquariums. The truth is, the nature in the national park was wonderful. It was only us, our kayak and nobody else for hours. Well, maybe except one dead beaver and evil swans, which didn't like that they had to share the river with someone new.
Pływaliście kiedyś kajakiem? Jak wam się podobało? 
Have you ever tried out kayaking? How did you like it? 

Przeczytaj również

0 komentarze