Wolfsberg, Austria

11/07/2015

 
O Wolfsberg wspomniałam już we wpisie, w którym pisałam o powodach dla których warto wybrać się w góry (kliknij tutaj). Oprócz zapierających dech w piersiach widokach ze szczytu Große Speikkogel, gdzie udało nam się złapać wschód słońca, wszelkie góry i wzgórza mają w Austrii także dodatkowe uroki - zamki! Przejeżdżając z miasta do miasta można napotkać ich kilka i większość z nich jest także dobrze widoczna po zmroku. Przypomina to trochę urocze, filmowe ujęcia. 

I mentioned Wolfsberg in the post, where I wrote about reasons to visit mountainside (click here). Except of the breathtaking views from the top of the Große Speikkogel, where we managed to see the sunrise, all of the mountains and hills have in Austria something even more special - castles! By driving from town to town you can see a couple of them, and most of them are also well visible after dawn. It makes me feel like it's a shot from the movie.

Kto by pomyślał, że nie będę miała nic przeciwko kilku ,,romantycznym" ujęciom... :-) 

*Who would have thought that I would be into taking some "romantic" shots... :-)
W paśmie Alp Noryckich, szczyt góry na którą weszliśmy, czyli Große Speikkogel to 2140m n.p.m. Zalicza się do regionu Karyntii. 

In the mountain range of Alps, the top of the mountain that we reached, the Große Speikkogel, has 2140m and belongs to the Carinthia region of Austria.
Zamek Wolfsberg widziany z drogi. Jednym z naszych planów była wycieczka rowerowa, która wcale nie była taka łatwa ze wszystkimi wzgórzami, podjazdami i zjazdami. Ale nie spodziewałam się, że spróbujemy także małego downhillu, gdzie tak się wystraszyłam na zakrętach, że musiałam zatrzymać się parę razy, by ustawić rower w dobrej pozycji. Z tak małą ilością miejsca bałam się pozwolić na to, by nabrać większej prędkości. Ale kto wie, może po małym treningu następnym razem pójdzie mi lepiej. 

The Wolfsberg Castle visible from the road. One of our main plans was to bike around, which wasn't so easy with all those hills, ups and downs. But what I didn't expect that we would also try a small downhill ride, where I got so scared on the turns that I had to stop a few times to be able to turn. With so little space I was afraid to let my bike reach more speed. But who knows, maybe with a bit of training the next time I will do better.
A jak jest z wami? Które z gór są waszymi ulubionymi? /
How is it with you? Which of the mountains are your favorite? 

Przeczytaj również

2 komentarze

  1. Romantyczne ujęcia w takiej scenerii są nawet "cool". Krówki przesłodkie, pewnie takie same mleko musi być od nich. Zwiedziliście zamek od środka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weszliśmy tylko na dziedziniec i rozejrzeliśmy się dookoła - może następnym razem. Wtedy gonił nas czas. :-)

      Usuń