One year ago...

10/03/2015

Październik. Dokładnie rok temu stałam na lotnisku, trzymając w ręku bilet w jedną stronę do Szwecji i trzy torby. Był to mój pierwszy samotny lot w życiu i pierwsza tak duża, samotna podróż do miejsca, którego nigdy nie widziałam na oczy. Do kraju, w którym nigdy przedtem nie byłam. Nie mając tam żadnej rodziny, przyjaciół, lub ludzi których bym znała. Była to jedna wielka niewiadoma, jedna wielka przygoda i jedna ja.
Teraz, rok później myślę o tym wszystkim z uśmiechem. Bałam się, nie wiedząc co tak naprawdę tam na mnie czeka. Nowy, zagraniczny uniwersytet, inny język, inny kraj, wszystko inne. To zabawne, jak to wszystko zmieniło się w miejsca, które pokochałam, w ludzi, za którymi tęsknię jak szalona, we wspomnienia, które nigdy nie odejdą i w przygody, za które jestem niesamowicie wdzięczna. Jeśli ktokolwiek zapytałby mnie, czy gdybym miała szansę zrobić to wszystko od nowa, to czy wybrałabym tak samo? Tak, bez zastanowienia.
Pewnego dnia w Polsce, gdy powiedziałam: ,,Za kilka miesięcy będę studiowała w Szwecji" nie zdawałam sobie sprawy, że już wtedy miałam wywrócić swoje życie do góry nogami. Nic już nie jest takie, jakie było przedtem. I tak chciałabym, by pozostało.
A póki co, zapraszam was po małą rundkę ze wspomnieniami w tle. :-) 

*October. Exactly one year ago I was standing in the airport, having one-way ticket to Sweden in my hand and three bags with me. It was my first lone flight in my life, first lone long travel in general, and I was supposed to move in to a place I have never seen in my life, and to a country I have never been to before. Having there no family, no friends, nor no people I would know around. It was one big mystery, one huge adventure and just one me.
Now, one year later I think about it with a smile. I was so scared, and didn't know what is waiting for me there. New foreign university, foreign language, foreign land, foreign everything. It's funny how all of it turned into places I love, into people I miss like crazy, into memories that will never go away, into adventures that I'm incredibly thankful for. If anybody would ask me, if I would have chance to make it all over again - if I would make the same choices? Yes, I would! Without hesitation.
One day in Poland, when I just said: "In few months I'm going to study in Sweden" I didn't realize that back then I already signed up myself for turning my life upside down. Nothing is anymore as it was before. And that's how I want to keep it.
And for now, feel welcomed to join my little memory tour. :-)
 
Początki nie są łatwe i skłamałabym, gdybym powiedziała, że zawsze było tak samo. Zwłaszcza na początku ciężko było pogodzić się z tęsknotą za domem i znajomymi, z którymi do tej pory mieszkałam. Teraz pełne mieszkanie zamieniło się w to zamieszkałe w pojedynkę. Przyjeżdżając w październiku wiedziałam też, że większość studentów była już na miejscu od wakacji, zatem ominęła mnie cała integracja, przez co nie znałam kompletnie nikogo. To wymaga odrobiny wysiłku i wyskoczenia z tzw. ,,strefy komfortu". 
Uniwersytet zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, nie miałam problemu z przystosowaniem się do tego, że teraz wszystko odbywa się w języku angielskim. W końcu zobaczyłam, jak różny system nauczania może być od tego, który znałam i jak dobrze się w nim odnajduję - całkowicie inna forma przeprowadzania egzaminów, pracy na zajęciach. 

Beginnings weren't easy and I would lie, if I would say it has always been the same. At first it was hard to get used to missing home and friends that I used to live with. Now a full flat has been changed into living alone. After coming here in October I knew that most of the students have been here since summertime, so I missed the integration - not knowing anyone. That required a little bit of effort and jumping out of the "comfort zone".
University on the other hand has been a positive surprise and I didn't have any troubles with adjusting into using English as the main language. Finally I saw how different can be the teaching system in comparison to the one I knew from Poland - completely different forms of exams and work in the classrooms.  
Szwecja jest piękna i okazała się jeszcze bardziej magiczna, niż myślałam. Każdy sezon był moim ulubionym. Doświadczyłam pięknej zimy, podczas której zawsze znaleźliśmy dla siebie ciekawe zajęcia ze znajomymi. Wchodziliśmy też na skocznie narciarskie!

 *Sweden is beautiful and it turned out to be even more magical than I thought. Every season was my favorite. I got to experience a beautiful winter, during which I could try out many fun activities with my friends. We were walking up the ski jumps as well!

Pamiętam też moment poznania mojej najbliższej grupy znajomych. Gdy zapytałam, czy nie mieliby nic przeciwko zrobieniu kilku zdjęć na środku ulicy - zgodzili się od razu. Wiedziałam już, że są to osoby, z którymi odnajdziemy się w swoim towarzystwie. :-) 
To zabawne, jak z pozoru kompletnie odmienne osoby mogą stworzyć tak zgraną paczkę. Pochodzimy z różnych krajów, mówimy różnymi językami ojczystymi, każdy z nas miał też inny powód, dla którego wybrał to miejsce spośród wielu innych. Ale widocznie tak miało być, może to było nasze małe przeznaczenie.

I also remember the moment of meeting my closest group of friends. When I asked if they wouldn't mind taking few pictures in the middle of the road - they agreed right a way. I knew that those are the people we will get along well. :-)
It's funny how completely different people can create such a good group. We come from different countries, we speak different language natively, and all of us had different reasons to choose this place among the others. But I guess that's how it was supposed to be. Maybe that was our little destiny.


Uczyliśmy się, imprezowaliśmy, uczyliśmy jeszcze więcej, wybieraliśmy na fiki, brunche i zimowe spacery. Uprawialiśmy sporty, jedliśmy, podróżowaliśmy i cieszyliśmy każdą chwilą w tamtym miejscu. Czas mistrzostw świata w skokach narciarskich był podwójnie zabawny. Spotkałam tyle wspaniałych osób, uczestników, Justynę Kowalczyk w czasie jej biegu w mojej dzielnicy, Piotra Żyłę po skokach, całą rodzinę królewską wraz ze szwedzką księżniczką i wielu, wielu innych! Mogłam wchodzić tam, gdzie inni nie mogli i doceniałam to w stu procentach. Oprócz świetnych wspomnień otrzymałam cały zestaw termo ubrań na zimę, które okazały się naprawdę fajne!

*We studied, had parties, studied more, had lovely fika's, brunches and winter walks. We did sports, ate, travelled and enjoyed every minute in this place. The time of skijump championships was totally awesome. I have met so many great people, participants, Justyna Kowalczyk during her run in my neighborhood, Piotr Żyła after his jump, the whole royal family with Swedish princess, and many more! I have been, where others couldn't and I enjoyed that fully. Except of memories I have with me now a great full pack of thermo winter clothes. They are great!
 Sprawdziłam swoje siły jako fotograf w szwedzkim magazynie studenckim, w którym przeprowadzałam wywiady. Sił próbowałam też w kuchni, by nauczyć się przyrządzać typowo szwedzkie bułki cynamonowe. A w wolnych chwilach dołączaliśmy do imprez organizowanych w bractwie studenckim, w którym także zdarzało mi się stać za barem.

I checked myself as a photographer in the swedish magazine for students, where I also prepared my interviews. I also checked myself in the kitchen to learn how to bake typically swedish cinnamon buns. And in the free time we were joining costume parties organized by the student union, where I also served behind the bar sometimes.
 Widząc te wszystkie świetne, kolorowe i uśmiechnięte zdjęcia, całkowicie doceniam czas, który mogłam tam spędzić. Ze wspaniałymi ludźmi udało mi się zwiedzić większą część Szwecji, część Norwegii, mały kawałek Finlandii, a w okolicy maja także Danii. Spędziliśmy w podróży setki godzin, pokonaliśmy tysiące kilometrów, wypiliśmy niezliczoną ilość kaw przed i po podróży. Przygotowywaliśmy razem posiłki i oglądaliśmy nasze pierwsze w życiu zorze polarne, których nigdy nie zapomnę. Jeździliśmy na rowerach i odkrywaliśmy szwedzkie lasy, ale była to tylko mała część naszych aktywności. Przez całe swoje dotychczasowe życie nie odkryłam tylu miejsc, tylu miast w tak krótkim czasie, jakim był ten rok. 

While seeing all those great, colorful and happy pictures I totally appreciate the time that I could spend here. With wonderful people I could travel through bigger part of Sweden, part of Norway, small part of Finland and around May also Denmark. We have spent hundreds of hours in the travel, we did thousands of kilometres and drank countless coffee cups before and after the travels. We were preparing meals together, we were watching our first northern lights in our lives, that I will never forget. We were biking and discovering Swedish forests, but it was only a small part of our activities. Through my whole life until now I didn't discover so many places and so many cities in such a short period as it was the past year.
 
Jest takie powiedzenie, że wszystkie dobre rzeczy kiedyś się kończą. I połowicznie się z tym zgadzam. Nasz czas razem był ograniczony, jednak może dzięki temu docenialiśmy go w pełni. Żyliśmy, jakby to był nasz ostatni rok w życiu i tego się tu nauczyłam. Nie tylko cieszenia się z życia, ale doceniania go całkowicie i jeszcze bardziej. By każde wspomnienie się liczyło.
Wszyscy zmieniliśmy się przez ten czas. Niektórzy zaczęli doceniać osoby, które czekały na nich w krajach, niektórzy nauczyli się żyć na własną rękę, niektórzy też po raz pierwszy odkryli tak dużą część świata. Niektórzy wrócili do domów samotnie, inni zaś nie. Ta różnorodność doświadczeń jest niemal tak duża, jak wiele różnych narodowości nas otaczało.
Było tak wiele powodów do przyjazdu tutaj, jak wieloma historiami mogli podzielić się ludzie tutaj. Ale moja była prosta. Po prostu wybrałam nową drogę nauki. Nie paliłam za sobą mostów i nie odcinałam żadnej części swojego życia. 
Przez ostatni rok nauczyłam się za to wiele i także dorosłam. I cieszę się, że miałam tak wspaniałą lekcję. 

*There is a saying that all the good things must come to the end. I partially agree with that. Our time together was limited, however maybe because of that we enjoyed it fully. We all lived like that would be the last year of our lives and that's what I learned here. Not just enjoying life - enjoying it to the bits and more. Making every memory count. 
And we all changed during that time. Some of us appreciated people that they left in their home countries, some of us learned to live on their own, some of us saw such a big part of the world for the first time, some of us came back homes alone, and some of us didn't. The variety of experiences is almost as wide as the variety of nationalities around us.
There were as many reasons to come here, as many stories people had. But mine was simple. I was simply choosing new way to learn and new experience. I was not burning bridges behind me, I was not cutting of any part of my life.
Through the past year I learned a lot, I grew up too. And I'm happy that I had such a wonderful lesson.
 
Powroty nie są łatwe, tak jak nie jest łatwo opuścić miejsce, które stało się domem i ludzi, którzy stali się rodziną. Przeżyliśmy ze sobą nie tylko podróże, święta, urodziny, ale także wzloty i upadki, te radośniejsze i smutne momenty. Jednym z takich przełomowych momentów był wieczór z przebraniami, jako superbohaterowie. Ostatni wieczór, który spędziliśmy wszyscy razem. I pomimo tego, że był to czas na zabawę, do tej pory, gdy o tym myślę, uważam że każdy przeżył to na swój własny sposób. I choć naszym przeznaczeniem było spotkać się właśnie tu i spędzić razem niesamowite chwile, tak i każdy z nas musiał pójść we własną stronę, tworzyć kolejne wspomnienia. 
Otaczali mnie nie tylko wspaniali przyjaciele, ale także ktoś więcej - kto sprawił, że nic od tamtego czasu nie było już takie samo. I kto nie poddając się, udowodnił, że wszystko jest możliwe, dopóki naprawdę się tego chce. Jestem pewna, że jeszcze nie raz pojawi się na blogu. :-)

Comebacks are not easy, as it's not easy to leave the place that has become a home and people that became a family. We shared not only travels, holidays, birthdays, but also better and worse moments, those where we shared laughs and tears. One of those important moments was the superhero evening. Last evening that we had all together. And even though it was a time for joy, since that time, when I think about it, I think that everyone has been affected by it differently. And if maybe our destiny was to meet up here and spend an amazing time, that maybe also a destiny was to let all of us go in the different directions, to make other memories. 
I was surrounded by not only wonderful friends, but also somebody more - who caused that nothing is as it was. And who by not giving up, proved that everything is possible as long as you truly want it. I'm sure he will appear on the blog many times. :-) 
 Co planuję teraz? Nadal planuję podróżować, nawet jeśli miejsce startu będzie z innego kraju. Nadal planuję się uczyć, kończąc mój ostatni rok polskiej magisterki oraz rozpoczynając pobocznie kolejny kierunek. Nadal planuję nie poddawać się przy spełnianiu nawet najmniejszych marzeń. Nadal planuję udowodnić, że niemożliwe nie istnieje.
A przede wszystkim planuję być szczęśliwa, tak jak byłam do tej pory. I choć planuję spędzić ten rok w Polsce, już wiem, że będzie to mój ostatni tutaj. Gdzie wyruszę dalej? Czas pokaże. Ale tym razem nie będzie to podróż w pojedynkę. :-)

A gdyby zaciekawiła was moja historia, którą od dłuższego czasu opisuję na blogu i mielibyście do mnie jakiekolwiek pytania, możecie skontaktować się ze mną mailowo - zawsze odpowiadam.


What do I plan now? I still plan to travel, even though the place of the start will be from the different country. I still plan to study, finishing my last year of polish master's and additionally attending to one more school. I still plan to not give up with fulfilling even tiniest dreams. I still plan to prove that impossible is nothing. And first of all, I plan to be happy as I was until now. And even though I plan to spend this year in Poland, I already know that it's going to be my last in here. Where I'm heading next? Time will show.
But this time it's not going to be a lone travel. :-) 


And if you feel interested by my story that I'm describing for a longer while, and you'd have any questions to me, feel free to contact me via e-mail - I always respond. 
,,Miłość (Przyjaźń) nie polega na wpatrywaniu się w siebie, lecz we wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku" - Antoine de Saint-Exupery.
 
"Love (Friendship) does not consist in gazing at each other, but in looking outward together in the same direction" - Antoine de Saint-Exupery.

Przeczytaj również

6 komentarze

  1. A ja myślałam, że to będzie kolejny rok w Szwecji i kolejny rok fajnych postów z tamtego rejonu :( A ten "ktoś" też zostaje z tobą w Polsce? A ten drugi poboczny kierunek studiów to jaki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edukacja jest najważniejsza, dlatego chcę skończyć też polską magisterkę, żeby nie musieć już wracać na tutejsze uniwersytety. :)) Ale bez obaw - nie kończę z podróżami, więc z pewnością Skandynawia jeszcze się tu przewinie. :) Jestem totalnie zakochana w Szwecji, zatem prędzej czy później tam wrócę.
      Przez najbliższy rok obydwoje kończymy studia w swoich krajach, także niestety nie - ale to żaden problem, a wręcz dobra okazja do kolejnych rozjazdów! :)
      Drugi (właściwie... trzeci :))) ) to psychologia kryminalna.

      Usuń
  2. Niezapomniane wspomnienia które będą z Tobą do końca życia :) Sama po cichu żałuję że nie wybrałam się np na Erasmusa. Ludzie, doświadczenie, poznawanie siebie - wspaniały czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały wpis, dałaś się w nim poznać jako interesująca i odważna osoba, która sięga po marzenia:)

    OdpowiedzUsuń