Life lately

9/06/2015

 Po każdej podróży miło jest wrócić do domu, przy popołudniowej kawie posegregować zdjęcia i nacieszyć się dopiero co przeżytą przygodą. Każdy wyjazd sprawia, że w mojej głowie pojawiają się coraz to nowe pomysły i inspiracje dotyczące miejsc, które chciałabym zobaczyć. W ostatnim czasie moje życie nabrało rozpędu (o ile da się jeszcze bardziej :)) ). W kilka miesięcy udało mi się zwiedzić Szwecję (jest to znacznie wygodniejsze mieszkając na miejscu), Norwegię, Finlandię, Danię, Austrię i... Polskę - jakkolwiek zaskakująco może to brzmieć. Zatem wkrótce na blogu pojawią się nowe relacje z podróży, a w międzyczasie już planuję kolejne i odliczam dni do kolejnego świetnego wyjazdu, odrobinę innego niż wszystkie poprzednie, ale o tym wkrótce. :-)
Choć niektórzy twierdzą, że częste bycie w podróży jest męczące - dla mnie wręcz przeciwnie. Zatem jak możecie sobie wyobrazić, mój wakacyjny powrót do Polski wcale nie wiązał się z relaksem na leżaku, zaś z kolejnymi rozjazdami. Zaczęło się od spotkań z dawno nie widzianymi znajomymi (których serdecznie pozdrawiam :-) ), nadrobieniem książkowych zaległości (czytał ktoś ,,Papierowe Miasta"?) i pokonaniem setek kilometrów na rowerowych szlakach po lasach (podczas których zakochałam się kompletnie w nowym typie rowerów górskich i nie mogę się doczekać, kiedy zaopatrzę się w swój!).
A póki co wracamy do krótkiego sprawozdania z instagramowego konta @Sztukastudiowania - zachęcam do zaobserwowania. Tam pojawiają się najbardziej aktualne zdjęcia. :-)


*English: After every long travel it's nice to come back home, and during the afternoon coffee segregate the pictures and enjoy the feeling of the good travel that we have just finished. Every journey fills me with many new ideas and inspirations about the places that I would like to see. Lately my life gained new speed (can it be even faster? :)) ). In a few months I managed to visit Sweden (it's more convinient while living there), Norway, Finland, Denmark, Austria and... Poland - however surprising it may sound like. So soon on the blog you may expect new photo-relations from my travels, and in the meantime I'm already thinking about new ones and counting days until the great trip that I will make soon, and it will be a little different than the previous ones- about it I will write soon. :-) 
Even though some people say that being in a travel quite often makes them tired - for me it's completely opposite. So you can imagine that my comeback to Poland for the summertime was not only connected to the relax on the sunbed, but with another trips. It started with meeting my long time-no-see friends (greetings for them :-) ), catching up with new books (have you read ,,Paper Towns"?) and making hundreds of kilometres on the mountain bike on the forest trails (and I totally fell in love with this type of bikes, and I can't wait until I will get mine like this!). 
And as for now, let's come back to the short summary of my instagram account @Sztukastudiowania - which I encourage to follow. There you can find newest pictures. :-)
 Rowerowa wycieczka po Falun, moje ulubione zdjęcia z podróży po Laponii i Pałac Kultury, na który w końcu udało mi się wejść.

Bike trip around Falun, my favorite pictures from the Lappland trip and Palace of Culture and Science, that I finally managed to visit.
 Warszawa przywitała mnie bardzo słonecznie, we Wrocławiu dumnie paradowałam z balonowym Minionkiem-niespodzianką, w Gorzowie obudziłam w sobie instynkt wspinacza, a w Krakowie pokonałam długie piesze trasy. 

Warsaw welcomed me with the sun, in Wrocław I was proudly walking with my Minion-surprise balloon, in Gorzów I tried out the tree-climbing park and in Kraków I walked a lot.
 W Uppsali zachwyciły mnie domki na wodzie, w Graz spędziłam fantastyczne chwile otoczona górami, w Wiedniu dorwałam pyszne ,,malutkie" wafelki a w Linz przechadzałam się po pięknym mieście. 

In Uppsala I was amazed by the water houses, in Graz I have spent fantastic moments surrounded by the mountains, in Vienna I have found delicious and "little" waffles and in Linz I walked through the beautiful city. 
 Słoneczny Linz, jeszcze stojąca tęcza na Placu Zbawiciela w Warszawie, ,,Fika" czyli czas na kawę w Graz z widokiem na góry i ponownie Graz, ale tym razem widok z wieży zegarowej.

Sunny Linz, and still existing rainbow in Warsaw, as well as "Fika" - coffee break in Graz with a mountain view and Graz again, with a view from the Clock Tower.
 Upiekłam także ciasteczka Minionki - jesteście zainteresowani przepisem? W Gothenburg zjadłam pyszne ryby w Fiskekyrkan (,,rybnym kościele"). 

I baked Minion cookies - are you interested in the recipe? In Gothenburg I ate delicious fish in Fiskekyrkan ("Fish church").
 Odkryłam piękne miejsca zarówno w Gothenburgu, objechałam jezioro Bojsenburg w Falun i zakochałam się w Gothenburskim archipelagu. 

I discovered beautiful places in Gothenburg, I drove around Bojsenburg lake in Falun and I got to love Gothenburg's archipelago.
 Jednym z najfajniejszych prezentów ostatnich dni okazał się personalizowany pasek do aparatu od Handmade Paski, dzięki czemu mogłam umieścić na nim swoje imię, wybrać każdy detal, kolor a także poprosić o wyszycie koników Dalahast (symbol regionu Dalarna).
 Kolejne wspomnienia z podróży, rejon świętego Mikołaja i renifery na drodze.

One of the coolest gifts has been personalized camera strap from Handmade Paski, thanks to whom I could put there my name, choose every detail, color and ask for sewing there Dalahast (Dala horses are the symbol of Dalarna region). And another throwback from the travel, the area of Santa Claus and reindeers on the road.
 W Polsce po raz pierwszy sprawdziłam swoich sił na kajaku i już wiem, że to jedna z moich ulubionych wakacyjnych aktywności. Wracając do domu rodzinnego postanowiłam też całkowicie odmienić swój dawny pokój, pomimo tego, że nie było mnie w nim prawie od roku - to odświeżenie nigdy nie zaszkodzi. Pomarańczowe tapety zamieniłam w białą farbę, fototapeta z Nowym Jorkiem zniknęła, a wszystkie elementy wystroju także czekają już na wymianę i planuję wstawić tam nową, białą szafę. Zastanawiam się także nad wymianą drzwi, ponieważ nie znoszę takich z szybą i szukam inspiracji (np. tutaj http://www.moric.pl/) i zastanawiam się także nad czystymi białymi. Oczywiście przełamię tą sterylność innymi dodatkami. Póki co jestem dobrej myśli. 
Mówiąc o dodatkach, najlepszym dodatkiem do kawy jest moja ulubiona czekolada Zotter, którą dostałam ostatnio w prezencie od chłopaka wraz z całym akompaniamentem innych dodatków, które sprawiły, że poczułam się jakbym miała urodziny!
W kompilacji zdjęć pojawiła się także piękna, choć zatłoczona Dania i widoki z Malmo. 


In Poland for the first time I tried myself in kayaking and I already know that it's one of my favorite summer activities. After coming back to the family home, I decided to also make a makeover of my old room, even though that I haven't been there for almost a year - but a little bit of refreshment is always a good idea. Orange wallpapers disappeared, and they have been replaced by the white paint, photo-wallpaper with New York also disappeared, and all the decorative elements are also waiting to be replaced and I plan to by a new, white wardrobe. I'm thinking also about changing the door, because I hate the ones with the glass - I think about plane white and I'm looking for the inspiration. Of course I won't let it all be sterile, and I will put some colors after all. As for now I think it's going good.
And speaking of additions, the best one that fits the evening coffee is my favorite chocolate Zotter, that I recently got as a gift from my boyfriend with so many different presents, that made me feel like during birthday!
In the compilation of pictures there's also a beautiful, but crowded Denmark and Malmo views.

A jak wy spędzacie wakacje? :-) 
And how do you spend summertime? :-)

Przeczytaj również

0 komentarze