Helsinki

9/12/2015

Naprawdę podobał mi się czas spędzony w Helsinkach. Dużo chodziliśmy i wszędzie mogliśmy znaleźć coś z Muminkami (pamiętacie je z dzieciństwa?) - kubki, pocztówki i piękne, białe lampy, które chciałabym mieć w domu! Ten dzień był krótszy, niż poprzedni, ale nadal byliśmy w stanie zobaczyć coś nowego. Było to Temppeliaukio - Kościół w skale. Jest to budynek naprawdę wbudowany w nią i tak, jak zwykle nie jestem zachwycona tego typu miejscami - tak to było naprawdę warte zobaczenia. Środek był niesamowity! Surowe materiały połączone z metalami, które tworzyły świetny, nowoczesny styl. Warto się tam udać.
Był to już nasz dzień złapania powrotnego promu do domu. Nasza wycieczka trwała niestety tylko przez weekend, ale chciałabym wkrótce tam wrócić i spędzić więcej czasu w okolicy. 

 *English: I really enjoyed the time in Helsinki. We walked a lot and everywhere we could find something connected to Moomins (do you remember them from your childhood?) - mugs, postcards, and beautiful white lamps that I wish to have at my place! The following day was shorter than the previous, but still we managed to see something new. It was Temppeliaukio - a Rock Church. And don't be fooled by it's name, there are no rock bands playing inside, but the building itself is placed in a huge rock. Even though I am never truly amazed by the churches, this one was different. Interior was truly amazing! The raw materials were combined with metals, and creating a great, modern style. I really recommend going there.
It was already our day of catching the cruise back home. Our trip was lasting only for a weekend, but I wish to come back there one day, to spend more time around.

 Tym razem nasza kabina miała okno, z którego mogliśmy podziwiać morze i pojawiające się po drodze wyspy. Cały rejs powrotny do Sztokholmu zajął prawie 10 godzin, zatem dopłynęliśmy dopiero następnego dnia. A póki to nastąpiło, nacieszyliśmy się odrobinę strefą bezcłową i spędziliśmy trochę czasu na zewnątrz.

*This time our cabin had a window, from which we could look at the sea and islands visible on the way. The whole cruise back to Stockholm took almost 10 hours, so we arrived the next day. And until that happened, we enjoyed the tax-free zone a little bit and spent some time outside.
Podczas poprzedniego rejsu liczyliśmy na dobre połączenie wi-fi, które umożliwiłoby nam obejrzenie filmu, niestety w kabinach pod pokładem nie było żadnej łączności. Tym razem, choć byliśmy znacznie wyżej, także mieliśmy z tym problem, zatem przy jakiejkolwiek próbie połączenia z internetem, musieliśmy być w którymś z głównych holów. 
Plusem długich rejsów jest to, że jeśli naprawdę ma się coś do zrobienia, jak pisanie pracy, albo zajęcie się jakimś projektem (http://combeenut.pl/zarzadzanie-projektami/oprogramowanie/), wtedy jest na to naprawdę dużo czasu. Pozostałą część można po prostu przespać. :-) 

*During the last cruise we counted on the good wi-fi connection, which would allow us to watch a movie, but unfortunately in the cabins located downstairs we didn't have any signal. This time, even though we were much higher, also experienced this problem, so with any trial we had to go to any of the main halls. The advantage of those long cruises is that if you really need to do something, write a work, or deal with a project, then you have enough time for that. The rest of the time you can just sleep. :-)
A teraz pora na Sztokholm! :-) /
And now it's time for Stockholm! :-) 

Przeczytaj również

0 komentarze