Bojsenburg Lake Biking

7/01/2015

Jesień, zima, wiosna, lato... Po tym jak doświadczyłam wszystkich czterech sezonów w tym pięknym kraju, przysięgam, że żaden z nich nie prezentuje się źle w jakiejkolwiek formie. Zima przykryła wszystko wielką warstwą śniegu i byliśmy w stanie podziwiać śliczne świąteczne światełka na każdym kroku. Jesień była ciemna, ale magiczna w pewnym stopniu, zwłaszcza gdy mogliśmy podziwiać podświetlone skocznie narciarskie w drodze do domu z uniwersytetu. Wiosna przywitała nas zaraz po powrocie z Laponii a słońce zaczęło od tamtej pory świecić mocniej i mocniej. I lato - praktycznie niemożliwe do opisania. Wszystko zaczęło się zielenić, jednak w lasach nadal zalegały spore górki śniegu. Słońce oszalało i dzień trwa teraz cały czas. Brzmi dziwnie? I tak jest! Wszystko zaczęło się od wschodów słońca około 3-4 nad ranem i od tamtej pory zaczęło się to powoli przestawiać. Teraz nie ma niczego dziwnego w graniu w karty o północy nad jeziorem i nadal widzeniu promieni słońca, czy też w powrotach z imprezy w środku nocy i poczuciu, że jest to bardzo wczesny poranek. Na początku ciężko się przestawić, ale gdy się to już uda, jest to jedna z najbardziej niesamowitych rzeczy w Szwecji, jakich doświadczyłam. 

*English: Autumn, Winter, Spring, Summer... After I experienced all four seasons in this beautiful country, I swear that none of them looks bad in any way. Winter covered everything with a large snow covers, and we were able to watch beautiful lights all around. Autumn was dark, but magical in some way, especially when we could see the skijumps light on while coming back from university. Spring welcomed us after the comeback from Lappland and the sun started to shine more and more. And summer - almost impossible to describe. Everything started to get green, even though there were still large snow piles in the forrests. The sun got crazy and the day now lasts almost all the time. Sounds crazy? It is! It all began with sunrises around 3-4 a.m and then the time was slowly switching and now there's nothing wierd in playing cards at midnight by the lake and still seeing the sun, or coming back after the party in the middle of the night and feeling that it's very early morning. Hard to switch at first, but when you succeed, it's one of the most amazing things about Sweden that I experienced.
To co podoba mi się w szwedzkim stylu życia, to ich aktywność niezależnie od pory roku i pogody. Dlatego też na trasach można spotkać wielu biegaczy, rowerzystów a nawet narciarzy, którzy w czasie lata ćwiczą na długich rolkach z kijkami. Był to dla mnie dość niecodzienny widok. :-) 
Dodatkowo Szwedzka natura zachęca wręcz do udania się na piesze, lub rowerowe wycieczki, z czego często korzystałam. Moją najczęstszą trasą był objazd jeziora Bojsenburg, które zdążyłam bardzo dobrze poznać - zarówno w czasie zimy, spacerując po zamarzniętej powierzchni, jak i teraz latem, gdy udało mi się dotrzeć materacem na jedną z wysp. :-)

What I like in the swedish lifestyle is their activity no matter of the season and weather. That is why you can on your tracks a lot of runners, bikers and even skiers, which are practicing during the summertime on the long rollerblades with the sticks. It was an unusual view for me. :-)
Furthermore Swedish nature encourages for hiking and biking trips, which was one of my common activities. My usual route was a road around Bojsenburg lake, which I managed to get to know pretty well - during the winter while walks on the frozen surface and during the summer, where I managed to get to one of the islands on a mattress. :-)  

A jaka jest wasza ulubiona całoroczna aktywność fizyczna? :-) /
What is your favorite all-season physical activity? ;-) 

Przeczytaj również

3 komentarze

  1. Looks like something more than close friends... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne i ciche miejsce - idealne na wczasy :D

    OdpowiedzUsuń