Lappland roadtrip - Balsfjord (Norway)

5/19/2015

Seria zdjęć z rejonu Balsfjord w Norwegii (droga na Tromsø) to zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Najlepsze w podróżowaniu samochodem zgraną ekipą jest to, że można zwiedzić miejsca, których nie uwzględniają przewodniki, czy do których nie prowadzą zwykłe wycieczki. Jeśli widzieliśmy coś wartego uwagi, po prostu się tam zatrzymywaliśmy. I choć minusowe temperatury, wiatr i chwilowy deszcz towarzyszyły nam tamtego dnia, to udało nam się natrafić na chwilowe przejaśnienie, dzięki czemu to miejsce otoczone norweskimi fiordami było naprawdę niesamowite. Podobał mi się także styl domków z pobliskich wiosek rybackich i kampingów. Pisałam już o tym, że większość (nawet normalnych jednorodzinnych) domów w Szwecji i Norwegii posiada drewnianą elewację. Ale w czasie zwiedzania można także zwrócić uwagę na inne szczegóły, takie jak wszechobecne latarenki na świeczki w oknach, czy na schodach. A także modele statków i wiele innych motywów rybackich, poczynając od ozdób na drzwiach, po naklejki do sypialni a nawet całe łodzie stojące przy domach. Coś niesamowitego. Porównując to do miastowego życia, które większość z nas zna - takie rejony wydają się być ostoją spokoju. Z pewnością chciałabym wrócić tam w przyszłości i zobaczyć wszystko jeszcze raz latem. 

*English: A series of pictures from the Balsfjord region in Norway (a way to Tromsø) is without any doubt one of my favorites. The best thing about travelling by car with a really close group is that you can visit the places that are not included in the tourist guides, or where is not possible to go with a normal trip. If we saw something worth spending more time on, we were just stopping by. And even though the minus degrees, wind and temporary rain were our company for almost all way, this day we were lucky enough to spot some more sunlight. Because of hat this magical place surrounded by fjords has become even more beautiful. I already wrote that most of the (even single) houses in Sweden and Norway have wooden elevation. But during sightseeing we also spotted some more details, such as really common candle lanterns in the windows or on the stairs. And models of the ships, and many other sailor motives, from decorations on the door, to stickers on the walls, or even whole boats kept close to their homes. Something amazing. Comparing this to the city lives that almost all of us know - those regions seem to be an oasis of the calmness. I would love to come back there in the future to see it all again during the summertime.

 

Przeczytaj również

2 komentarze

  1. Piękne zdjęcia i choć nie lubię zimnych klimatów, to dla Norwegii zrobiłabym wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A obchodzicie Juwenalia?

    OdpowiedzUsuń