Lappland roadtip - Skibotn (Norway)

5/02/2015

 Cześć! Ze wszystkich miejsc, które odwiedziliśmy w czasie naszej wyprawy, Skibotn podobało mi się najbardziej. Ośrodek Strandbu Camping położony był w malowniczej scenerii, przy samej rzece, z każdej strony otoczony górami i morzem norweskim. Oprócz nas nie było tam praktycznie nikogo. Lecz choć okolica była piękna, to zaraz po przyjeździe zaskoczyło mnie stwierdzenie, że domki - pomimo, że wyposażone były w wi-fi, czy też część kuchenną, to nie posiadały... łazienek. :-) Aby dostać się do nich, trzeba było przejść kawałek aż do budynku z pierwszego zdjęcia. Nocne wędrówki, minusowe temperatury i wielka śnieżna zawierucha wcale nam tego nie ułatwiała, ale dało się przeżyć. Kolejnym zaskoczeniem były płatne prysznice na... norweskie korony - czego kompletnie nie przewidzieliśmy, wybierając się wyłącznie z kartami płatniczymi (przyzwyczajeni, że w Szwecji można się nimi wszędzie posługiwać) oraz oczywiście szwedzkimi koronami. Ale wszystko dało się rozwiązać i w gruncie rzeczy nawet prysznic i późniejsza próba opatulenia się kapturem i kurtką w czasie powrotu do domku z mokrymi włosami, nie była taka zła. Dla chętnych czekała też sauna, co jest dość popularnym sposobem relaksu zarówno w Szwecji (mamy sauny do dyspozycji studentów za darmo w miejscu, gdzie mieszkam), a także w Norwegii. 
Jednym z utrudnień był przede wszystkim dojazd, ponieważ zdarzało nam się podróżować późnym wieczorem, lub dojeżdżać na miejsce w nocy, tak jak w przypadku Strandbu i kierowcy musieli mieć oczy dookoła głowy, by uważać na ośnieżonych, oblodzonych i krętych drogach. Byliśmy przygotowani jak polski transport międzynarodowy, zatem nasze samochody były wyposażone w kolce, bez czego nie radziłabym nawet wyruszać (łańcuchy to za mało). 
Skibotn to miejscowość w Laponii położona bardzo wysoko na północ Europy, na kole podbiegunowym. Dzięki bliskości norweskich fiordów mieliśmy zapewnione niesamowite widoki, którymi cieszyliśmy się przez cały pobyt. W międzyczasie postanowiliśmy zwiedzić także okolice, o których napiszę wkrótce.

*English: Hi! From all of the places we have visited during our journey, Skibotn was my favorite. The Strandbu Camping was in the picturesque scenery, just by the river, surrounded by the mountains from every side and Norwegian Sea. Except of us, there was almost nobody else. But even though the surroundings were beautiful, just after arrival I was surprised when I heard that our cabins - even though they had wi-fi or the kitchen part, they didn't have... bathrooms. :-) To get into those, it was necessary to walk to the building from the first picture. Night walks, low temperatures and huge snow storm were not making it easier for us, but it was not so bad. Another surprise was that we found... paid showers for norwegian krone - which we didn't suspect at all, by coming only with credit cards (a habit from Sweden, where you can pay by them almost everywhere) and of course swedish krona. But everything was solved out and in the end even the shower and a trial to cover up the wet hair by the jacket and hoodie while coming back to the cabin, was not so bad either. For the ones who wanted, there was also a sauna, which is a popular way to relax in Sweden (we have free saunas for students where I live), as well as in Norway.
One of the hard things was to get in the place, because it happened to us to travel in the late evening or in the night, as while driving to Strandbu and drivers must have eyes around their heads, to be careful on the snowy, icey and curvy roads. We were prepared so our cars had spikes, without which I wouldn't recomment going (even chains are not enough).
Skibotn is a place in Lappland, located far in the north of Europe on the Arctic Circle. Because of the closeness to the fjords, we had amazing views which we enjoyed for the whole stay. In the meantime we decided to make a sightseeing of the surrounding places, about which I will write soon. 
Nasze domki. / 
Our cabins.

Przeczytaj również

2 komentarze

  1. A co to za góry? Można po nich wędrować? A jakiś filmik zmontowany z całej podróży obejrzymy kiedyś na blogu? Domki są urocze, ciekawa jestem jak jest w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiordy norweskie (glownie Balsfjord i okolice) jak najbardziej mozna wedrowac. Spotkalismy tez grupe profesjonalistow ktora wspinala sie tam na oblodzone skaly. Nie nagrywalam w sumie zbyt duzo ale mysle o filmiku jak najbardziej! Domki w srodku wygladaly jak katalogi ikea, bardzo ladne i schludne.

      Usuń