Lappland roadtrip - Kiruna

4/21/2015


 Droga do Kiruny (czyli najbardziej wysuniętego na północ miasta w Szwecji) przebiegła pomyślnie, choć długa i nocna trasa dawała się we znaki kierowcom i niezbędne były zmiany. Ulice były zaśnieżone i bardzo śliskie, ale udało nam się dotrzeć w jednym kawałku. Z każdej strony otaczały nas wielkie złoża śniegu, które sięgały czasem wysokości wejścia do budynków, czy nawet przysypywały samochody. Wszystko to jednak wynagrodziła nam nasza pierwsza, krótka zorza polarna (aurora borealis), którą zobaczyliśmy zaraz po zaparkowaniu samochodów przed hostelem. Wynajęliśmy sporą część budynku, dzięki czemu nie byliśmy ograniczeni pod względem przestrzeni, co było znacznym ułatwieniem ze względu na to, że woziliśmy ze sobą własny (ogromny!) zapas żywności i było nam łatwiej przygotowywać wspólne posiłki. 
Miasto było niezwykle urokliwe. Nie wiem, czy to za sprawą kolorowych domków, czy też ogromnej ilości śniegu i słońca. Wiem natomiast, że wszystkim przypadło do gustu. A zwłaszcza świetne igloo i figury śnieżne, które znaleźliśmy w drodze do centrum miasta. Nasza przygoda z Kiruną nie skończyła się jednak zbyt szybko, ponieważ czekała na nas tam jeszcze prawdziwa zorza polarna.

*English: A way to Kiruna (the northernmost city in Sweden) went well, even though the long and night drive was difficult for the drivers and some switches were necessary. Streets were snowy and very slippery, but we managed to arrive in one piece. From every side we were surrounded by the huge piles of snow, which were sometimes on a height of the house entries, or even covering the cars. But we were rewarded by the first, short northern lights (aurora borealis), which we were able to see shortly after parking the cars in front of the hostel. We rented a big part of the building, and according to that we weren't limited by the space, which made everything much easier, especially that we were having a huge supplies of own food in the trunks, and the bigger the place was, the easier it was for us to prepare the meals together. 
The city was incredibly charming. I don't know if that was because of the colorful buildings, or maybe because of the large amounts of snow and sun. But I know that everyone liked it. Especially the great igloo and snow figures, which we have found on a way to the city centre. But our adventure with Kiruna didn't end too soon, because there was still a real aurora borealis waiting for us. 


Przeczytaj również

1 komentarze

  1. marzy mi się kiedyś wyruszyć i pozwiedzać trochę Szwecji, Norwegii :)

    OdpowiedzUsuń