Przepis: Grzane wino po szwedzku (Glögg)

1/09/2015

 Cześć! Glögg to słowo, z którym w Szwecji można zetknąć się bardzo często, zwłaszcza w czasie świąt. Jest to bowiem grzane wino, uznawane za tradycyjne w Skandynawii. Co więcej, Szwedzi najczęściej oprócz podstawowych przypraw, dodają do napoju także takie składniki jak rodzynki (darowałam sobie :-) ), migdały, czy też wzmacniają go o dodatkowy alkohol (np. brandy, wódka). Według mnie grzane wino samo w sobie jest dość mocne i nie czułam potrzeby mieszania go z niczym innym. Szwedzi jednak nie mają przed tym oporów. A w sklepach w czasie świąt dostępna jest cała gama różnych rodzajów glöggu- zarówno czerwone, jak i białe (moje ulubione), o obniżonej, a czasem nawet całkowicie bez zawartości alkoholu. 
Warto zaznaczyć, że w większości przypadków nie ma znaczenia jakiego wina użyjecie- najważniejsze są przyprawy. 
Wszystkich zmarzluchów chętnych do ogrzania się w zimowe wieczory przy kubku z gorącym winem, zapraszam do zapoznania się z bardzo łatwym przepisem. :-) 

 POTRZEBUJECIE:
- butelkę czerwonego wina
- jedną pomarańczę
- kilka goździków
- miód (opcjonalnie cukier- najlepiej brązowy)
- cynamon w proszku
- szczypta kardamonu
- szczypta imbiru w proszku, lub plasterek świeżego

*opcjonalnie: wanilia, rodzynki, migdały

PRZYGOTOWANIE TRADYCYJNE:
- W garnku zagotować około litra wody, do którego należy wrzucić przyprawy (świeży imbir, plasterki pomarańczy, goździki, cynamon) i gotować przez około pół godziny. Po tym czasie w drugim garnku grzejemy wino (nie pozwalamy by się zagotowało) i wlewamy do niego przecedzony przez sitko wywar. Dodajemy do smaku miód, lub cukier (ja zawsze daję dużą ilość). Opcjonalnie można dodać też rodzynki, migdały, czy dodatkowy alkohol. Podajemy gorące.

PRZYGOTOWANIE SZYBKIE:
- W garnku zagrzać wino (nie gotować) wraz z goździkami, miodem, plasterkami pomarańczy, cynamonem i pozostałymi opcjonalnymi składnikami. Wino nadaje się do podania jak zacznie parować (nie bulgotać).

Próbowaliście kiedyś takiego grzanego wina? A może znacie inne rozgrzewające napoje na zimę? :-)

Przeczytaj również

9 komentarze

  1. U mnie króluje biedna wersja grzańca bo tylko z goździkami i pomarańczą. Wanilia, rodzynki i migdały... hmm... jakoś mi się kłócą z winem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zazwyczaj też jest wersja podstawowa (co widać w przepisie), ale Szwedzi lubią kombinować z tym :D

      Usuń
  2. białego grzanego wina jeszcze nigdy nie piłam... ciekawa jestem jak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem, czy sama bym się podjęła zrobienia takiego- ale jak kupuję gotowy biały glogg to jest pyszny! Ale bardzo mocny.

      Usuń
  3. Polecam Mirto di Sardegna (likier z jagód mirtu), ja nazywam go sokiem z gumisiowych jagód, bo ma fioletowy kolor. Może to nie jest grzaniec, ale niewielka porcja dobrze rozgrzewa i świetnie działa na trawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o tym nie słyszałam, ale rozejrzę się! Kupujesz zwykle w Polsce?

      Usuń
    2. W Polsce niestety nie do zdobycia, nie wiem jak w Szwecji, nigdy nie byłam :)) Na Sardynii na 100%, to ich lokalny specjał.

      Usuń
  4. Znamy i lubimy, my kupiliśmy na Wigilię wersję bezalkoholową jako alternatywę dla kompotu z suszu. Pycha. ;)

    OdpowiedzUsuń