Recipe: Home made bounty bars in 5 minutes

2/16/2014

 
 Cześć! Znacie to uczucie, gdy macie ochotę na coś słodkiego, ale w domu nie ma niczego konkretnego - a jednocześnie nie chce wam się piec wymyślnych słodkości? Jeśli tak, to mam dla was coś super - zwłaszcza dla wielbicieli smaku kokosowego. Domowej roboty batoniki (lub kuleczki) Bounty gotowe w 5 minut, bez pieczenia. Gwarantuję i poświadczam, że w smaku są IDENTYCZNE. Gdyby zamknąć oczy, to te ,,oryginały" można rozpoznać ewentualnie tylko po kształcie (ale to i tak zależy od was). Jeden cały kupny to ok. 267kcal, w dodatku zawiera substancje utrzymujące wilgotność itp. - ten domowej roboty (w zależności od wielkości) to mniej więcej 100kcal. Połowa mniej, ze składem bez wszelkich E...dodatków.
Zainteresowani? No to zaczynamy!/

*Hi! You know the feeling, when you're craving for something sweet, but you can't find anything good at home - but yet, you don't want to bake anything extraordinary? If yes, then I've got for you something cool - especially for the coconut lovers. Home made bars (or balls) Bounty, ready in 5 minutes, and without baking. I guarantee and swear that they taste IDENTICAL like the original ones. If you close your eyes, those ,,real" bounties could be only recognizable by the shape (but it's up to you too). One original Bounty bar is about 267kcal and contains unnatural substances and E... additions. Home made bars (depends on the size) are about 100kcal each. A half calories less, without any unhealthy additions. Interested? Let's start! /
 Potrzeba w dodatku wyłącznie trzech składników. Na około 10 kulek (zawartością odpowiadających mniej więcej wielkości batonika):
- 100g nie słodzonych wiórków kokosowych
- pół gorzkiej czekolady (można użyć mlecznej, ale wtedy całość byłaby za słodka- polecam zatem gorzką, by Bounty było w smaku jak najbardziej zbliżone do oryginalnego batonika)
- słodzone zagęszczone mleko - w naprawdę niedużej ilości, ja wykorzystałam nawet mniej niż 1/3 szklanki (z puszki ledwo co ubyło).



*You only need 3 ingredients. For about 10 balls (1 ball is about the size of a whole bar).
- 100g unsweetened shredded coconut 
- a half of dark chocolate (you can use milky chocolate, but then it would be too sweet - I recommend th dark one so the Bounty would be as similar to the taste as it could be)
- sweet condensed milk - you really don't need much, I used less than 1/3 of the cup 

 Przygotowanie jest banalnie proste. Do miski wsypujemy ok. 100g wiórków kokosowych i odmierzamy do szklanki odrobinę słodzonego mleka zagęszczonego. Jego ilość powinna być wystarczająca do zamieszania razem wszystkich płatków. Wlewamy tylko tyle, by całość była możliwa do zlepienia w rękach i utworzenia zwartej konsystencji. W przypadku, gdy wlejemy za dużo - po prostu można dosypać więcej wiórków. Mieszamy wszystko razem łyżką, a potem w rękach formujemy kształt - kulki, lub podłużne (jak prawdziwe Bounty). Odkładamy wszystko na talerz wyłożony papierem do pieczenia (przyda się to później). /

Preparation couldn't be easier too. Add about 100g of shredded coconut to the bawl and add some condensed milk. You only need enough to be able to mix everything well, and to be possible to shape a ball in your hand. The consistency should be pretty thick - if it isn't, just add more coconut. Mix it with the spoon, and then form in hands - balls or the shape of original bars. Place everything on a plate with baking sheet (you'll need that one later).
 Teraz do was zależy, czy zostawiacie kuleczki w takiej formie, czy dodatkowo oblewacie je czekoladą (w obu wersjach dobrze smakują).
Gdy postawicie na czekoladę, w garnku zagotujcie wodę, a połowę czekolady w kostkach wrzućcie do małej miseczki. Miskę ustawcie w garnku tak, by trzymała się nad gotującą się wodą i w ten sposób mieszając, czekajcie aż czekolada się rozpuści. Nie jest potrzebne dolewanie do niej ani wody, ani mleka, nie przypali też się. Gdy całość się rozpuści, możecie po kolei zanurzać kulki w czekoladzie i odkładać z powrotem na papier do pieczenia. Jak już wszystkie kulki będą gotowe, umieśćcie je w lodówce aż do stężenia czekolady (nie powinno to zająć dużo czasu). Papier do pieczenia umożliwi ich łatwe oderwanie, bez naruszenia kształtu.
/


*Now it's up to you if you want to leave the balls in that form, or to cover them with the chocolate (both ways they taste good). If you choose chocolate, boil the water in a pot, and half of the chocolate place in a small bowl. The bowl should be placed on a pot, so you could melt the chocolate above the boiling water - there's no need to add any milk or water to that. You won't burn it either. When everything melts, you can just cover your Bounty in it, and place back to the baking sheet. When everything's ready, put the plate in the fridge for a while (not for a long time). Baking sheet would make it easier to pick up, without destroying the shape. 
 Nadają się do przechowywania do tygodnia - także poza lodówką (choć wtedy szybciej wyschną). Mimo wszystko są na tyle smaczne, że raczej tak długo nie przetrwają nie zjedzone. :-) /

You can keep them up to a week - also outside the fridge (but then they'll dry faster). Anyway, they're so tasty that I don't think that they can hold on so long... without being eaten by someone. :-)
Próbowaliście kiedyś takich domowych batoników Bounty? :-) /
 Have you ever tried that kind of homemade Bounty bars? :-)

Przeczytaj również

12 komentarze

  1. Ale pyszności i do tego takie proste w wykonaniu. W środę jadę na zakupy to kupię składniki i wypróbuję przepis. Mam nadzieję, że wyjdą dobre. Potrafię popsuć nawet najprostsze potrawy więc wszystko możliwe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepis super! jestem na diecie i trochę cierpię jeśli chodzi o brak słodyczy. Ale myślę, że raz na ruski rok takie bounty mi nie zaszkodzi :) Mam jednak do Ciebie pytanie, pisałaś, że domowy batonik ma 100 kcal. Czyli jednak kuleczka? Czy większy batonik :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można też zrobić wersje bez czekolady - obtoczyć je tylko dodatkowo w płatkach, by wyglądały jak rafaello :) Jedna kuleczka to na oko. 90-100kcal (w wersji z czekoladą) - moje były dość duże, mniej więcej o takiej samej zawartości jak jeden kupny batonik. Po prostu wybrałam inny kształt.

      Usuń
    2. ahaaa, rozumiem :) w takim razie niedługo też takie zrobię ;) !

      Usuń
  3. Przepis genialny w swej prostocie, grzech go nie wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, byłbym w stanie oświadczyć się Tobie za ten przepis ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero zobaczyłem zdjęcie, teraz to już mogę oświadczać się nie tylko za przepis ;) Znalazłem wcześniej na wykopie, ale teraz z chęcią będę odwiedzał bezpośrednio tę stronę.Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń