Permanent keratin hair straightening - After 6 months

2/10/2014

 
Cześć! Dostałam wiele pytań, komentarzy i e-maili odnośnie mojego permanentnego keratynowego prostowania włosów. Zatem uznałam, że to odpowiedni czas na tego typu podsumowujący post, ponieważ minęło 6 miesięcy od zabiegu.
TUTAJ możecie przeczytać poprzedni wpis na ten temat./
 
*Hi! I received a lot of questions, comments and e-mails about my permanent keratin hair straightening. So it's the right time to make a post about it - since it's been 6 months after the procedure. 
HERE you can read the previous post about that.
 
Jak teraz wyglądają moje włosy? Jak zmieniły się po zabiegu?
Zawsze były podatne na pogodę, nawet deszcz, czy wilgoć na zewnątrz potrafiły zrujnować całą misternie ułożoną fryzurę (nawet po wcześniejszym prostowaniu i użyciu lakieru do włosów)- od razu zaczynały się kręcić. Czasami wyglądało to dobrze, ale po prostu preferuję proste włosy.
Po keratynowym prostowaniu... bajka! Nie ważne, czy na zewnątrz padało, czy ćwiczyłam/biegałam, czy nosiłam je spięte w kucyk - zawsze były idealnie proste i piękne. Uwielbiałam to, że dzięki temu zyskałam trochę więcej czasu (wcześniej spędzałam do 30 minut w domu prostując je). Nie musiałam wtedy nawet używać suszarki. 
Teraz po 6 miesiącach nie są już takie gładkie. Widzę i czuję różnicę, głównie przez to, że znowu stały się bardziej podatne na pogodę Po użyciu suszarki wracają praktycznie do poprzedniego stanu - co mnie cieszy. Znaczy to, że keratynowe prostowanie trzyma się dłużej, niż moja fryzjerka przypuszczała. Zawsze zależy to od długości, kondycji i koloru (czy były farbowane - moje nie) włosów. I powiedziała mi, że efekt będzie się utrzymywał do 3-4 miesięcy. Teraz jest już za mną połowa roku.

What my hair looks like right now? How did they change after the procedure?  
They were always so responsive to the weather, that the rain, or even moistiness outside could ruin them (even just after straightening and applying hairspray) - they were immediately starting to curl and swirl. Sometimes it looked good, but I just like them straight and smooth.
After the keratin straightening... it was heaven! Or if there's something like hair heaven, then I'm sure it was it. :-)) No matter if it was raining outside, or I was running/working out, having ponytail - they were perfectely straight and beautiful. I loved that and it was a great time-saver, because before I was spending up to 30 minutes straightening them at home. And then, I didn't even have to dry them with the hairdryer. 
Now after 6 months they're not as smooth as before. I can see and feel the difference mostly because they became a little bit responsive to the moisture again. But after using a hairdryer after washing them, they're almost as straight as before - so that's a good thing. It means that the keratin hair straightening is lasting longer than my hairdresser expected. It always depends on the lenght, condition and color (if they were dyed- mine weren't) of the hair. And I was told that the effect would last up to 3-4months. Now it's almost half of the year behind me. 
 
PLUSY (zabiegu):
- idealnie gładkie włosy, o których zawsze marzyłam, że się z takimi obudzę
- włosy stały się zdrowsze, bardziej odżywione
- zysk na czasie z rana
- nie musiałam się martwić o prostowanie po noszeniu ich spiętych w kucyk przez cały dzień
- nie musiałam używać lakieru do włosów (i nie było takiej potrzeby)
- nie elektryzowały się 
- używałam tylko jednej serii szamponu i odżywki (nie musiałam szukać żadnych innych)

MINUSY (zabiegu):
- jest naprawdę kosztowny (cena zależy od długości włosów, ale w profesjonalnym salonie jest to ok. 500-800zł)
- zabieg trwa kilka godzin 
- szampon i odżywka, których musiałam używać też nie należały do najtańszych (ok. 50-60PLN za 1butelkę)- przez 6 miesięcy zużyłam 4 duże + 2 małe (na wyjazd)
- po 6 miesiącach nie są już idealnie proste

*ADVANTAGES (of the procedure):
- perfectly smooth hair I always dreamed about to wake up with
- my hair condition was better, they became healthier
- time-saving in the morning
- weren't static at all
- didn't have to worry about straightening them after wearing a ponytail for the whole day
- couldn't use hairspray (there was no need though)
- using only one series of the shampoo and conditioner (didn't have to try out new ones)

DISADVANTAGES (of the procedure):
- it's really expensive (depends on the lenght of the hair, but at the proffesional hairdresser it would be about 500-800PLN, 120-190euro)
- the procedure takes a few hours
- the shampoo and conditioner that I had to use were not the cheapest either (it was about 50-60PLN per 1bottle)- for 6months I used 4 big ones + 2 small ones (for the trip)
 - after 6 months they're not as perfectly straight
 
Czy polecam?Tak! Dla tych, którzy chcą mieć proste włosy bez niszczenia ich prostownicą w domu. Efekt dobrze prezentuje się na długich, jak i krótszych włosach (np z grzywką). Już myślę też o powtórzeniu zabiegu w przyszłości, gdy w końcu cały efekt się zmyje. 
Ale trzeba być bardzo uważnym przez pierwszy dzień po zabiegu - włosy nie mogą być umyte, ani narażone na żadną wilgoć (deszcz itp.), nie można użyć spinek, czy gumek do włosów (do kucyka), trzeba też być bardzo uważnym przez pierwszą noc (by nie pojawiły się zagięcia, których się już nie naprawi). Po tym czasie można już robić z włosami co nam się żywnie podoba. /
 
Do I recommend it? Yes! For those, who wants to have straight hair without destroying it with the straightener at home. It looks good on long hair, as well as on the shorter (for example with the fringe). I'm already thinking about redo it in the future, when all effect would be washed out eventually.
But you need to be very careful about first days after the procedure - for the whole day your hair can't be washed or even exposed to the any moisture (rain etc), you can't use any hairclips or hairband (for the ponytail), and you must be very careful while the first night (any folds of your hair cannot be undone). After that time, you can do with your hair whatever you want to.
 A wy mieliście za sobą jakieś włosowe eksperymenty? Preferujecie proste, czy może kręcone? :-) / Have you ever tried any hair experiments? You prefer straight or curly ones? :-)

Przeczytaj również

9 komentarze

  1. Kręcone są the best! Ale nie jakieś fale czy sztucznie robione loki, tylko naturalne kręcioły z prawdziwego zdarzenia ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nic, po 6 miesiącach na bluzce wyszły plamy w paski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko cokolwiek stwierdzić po Twoim poście, bo zdjęcia są podrasowane jakimś photoshopem :P Widać to szczególnie w tym zlepku trzech zdjęć.
    Ja widzę, że włosy są zniszczone i teraz pytanie czy masz taką strukturę włosa, że tak wyglądają czy prostu są takie po zabiegu.
    Na ostatnim wyglądają jak strąki, które wypadałoby podciąć.
    Jakby nie patrzeć keratynowe prostowanie włosów też działa inwazyjnie na Nasze włosy a nie tylko działa "uzdrawiająco" na ich strukturę.
    Jeśli chcemy dać opinię na temat działania to może zrezygnujmy z "poprawek zdjęć", aby wyglądać ładnie tylko skupmy się nad sensem całości i nad tym po co ten post powstał. Coraz częściej na blogach bardziej chodzi chyba o lansowaniu swojego wizerunku.
    A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor zdjęć i odcień włosów różnią się między sobą głównie ze względu na to, że niektóre zostały zrobione w łazience, a reszta przy oknie - ciężko to było ująć tak, by oświetlenie zgadzało się w obu przypadkach. Nie jestem też blogerką ,,urodową" i chciałam jedynie w prosty sposób pokazać różnicę między moimi naturalnymi włosami (odnośnik do poprzednich postów), a także różnicę między stanem po 6 miesiącach (mniej gładkie, gorsze w rozczesywaniu itp.)- nie miałam tu na celu lansowania się. :-) Jeśli chodzi o ich strukturę, to nigdy nie były idealnie gładkie (nawet przed zabiegiem, po odstawieniu prostownicy na dłuższy czas), zatem pokusiłabym się o stwierdzenie, że po keratynie znacznie się poprawiły. Jednak owszem, nadają się już do podcięcia, dlatego zrobiłam te zdjęcia przed ponowną wizytą u fryzjera.
      Pozdrawiam,
      Magda

      Usuń
  4. Ja wszystko rozumiem, ale podejdź do sprawy obiektywnie. Na zdjęciach w których ukrywasz twarz widać wyraźnie stan włosów. Zaczynają się kręcić, lekko się puszą, mają brzydkie końcówki (mimo, że nie używasz podobno prostownicy) a wszystko się zmienia kiedy pokazujesz twarz. Włosy są prawie czarne, mają intensywny kolor, twarz rozjaśniona z rozmyciem gaussa. To wygląda słabo i wprowadza w błąd. Poza tym sądzisz, że blogerki urodowe mają wprowadzać w błąd , bo są blogerkami urodowymi ? Sądzę, że to nie ma znaczenia. Robiąc recenzję róbmy ją po prostu fair.

    Twierdzisz, że zabieg jest dobry - rozumiem, że planujesz wykonać go ponownie ?
    Ja nie radzę, to jest inwazyjny zabieg, daj im trochę odpocząć, mimo, że się błyszczą po zabiegu i lekko rozczesują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to wszystko ujęłam w opisie - po pół roku zaczynają wracać do pierwotnego stanu - podatność na pogodę, puszenie, kręcenie - takie są właśnie naturalnie, co też można zobaczyć w pierwszym wpisie, do którego podałam link.
      Mam brązowe włosy, ale w zależności od tego, jak pada światło - wyglądają czasem na ciemniejsze, co z resztą widać na paru zdjęciach - w których nie ,,domalowałam" sobie koloru, ani tym bardziej nie używałam żadnego rozmycia. Uznałam, że pokazanie ich z kilku perspektyw (tym też przy oświetleniu łazienkowym)- będzie właśnie lepszym zobrazowaniem ich stanu, niż tylko przez cyknięcie jednej fotki, na której ktoś mógłby nie zauważyć różnicy. Brak ostrości jest wynikiem robienia zdjęciem z ręki (lub samowyzwalacza) i nie wymierzeniem, a nie celowym działaniem.
      Mam wrażenie, że na siłę starasz się wytknąć błędy w recenzji, nawet pomimo tego, że szczerze napisałam o swoich odczuciach. Według mnie lepsze jest wykonanie takiego zabiegu raz na pół roku, niż częste (lub codzienne) prostowanie. I to niszczy i to. Nie ma magicznych środków, ale można wybrać tzw. ,,mniejsze" zło (i przy okazji wygodniejsze :-) ).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Czytałam gdzieś, że przy tym zabiegu używane są substancje zawierające bardzo toksyczny formaldehyd. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jeśli chodzi o wygląd włosów, to efekt jest bardzo fajny - proste i zdrowe :)

    http://nuttylips.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń