Meet Rico!

1/09/2014

Cześć! Moi stali czytelnicy pewnie dobrze wiedzą, że kocham zwierzęta. Nigdy nie rozumiem, jak ludzie mogą je źle traktować, lub porzucać, ale zdarza się to bardzo często. Więc gdy mogę pomóc, zawsze to robię. Ostatnio już pokazałam go na instagramie @sztukastudiowania - jest to Rico, mój nowy pies. Na początku byłam zaskoczona tym, jaki jest wielki - w porównaniu z moimi pozostałymi dwoma psami. W każdym razie nadal jest bardzo młody (1,5 roku) i jak się dowiedziałam, japońskiej rasy ,,Tosa-Inu"

*Hi! My old readers probably know that I'm a animal-lover. I never understand how people can treat them in a bad way or abandon, but it happens a lot. So when I have a possibility to help, I always do. Lately my instagram followers on @sztukastudiowania could already see him - Rico, my new dog. At first I was suprised how big he is - in comparison to my other two dogs. Anyway, he's still very young (1,5 year old) and as I was told - he's janapese ,,Tosa-Inu".
Jest naprawdę aktywny, lubi się bawić i ze mną biegać. Potrzebuje też dużo uwagi. :-) /
 
*He's really active, likes to play and run with me. Also needs pretty much attention. :-)
 
Trenuję go i uczę nowych rzeczy. ,,Tosa-Inu" jest uznawana za groźną i waleczną rasę. Dlatego potrzebuje dobrej szkoły. Jednocześnie jest bardzo cierpliwy, dobrze żyje z dwoma innymi psami i posłusznie wykonuje polecenia. Cóż mogę więcej rzecz - zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. :-) /
 
*I'm still working out with him and teaching new things. ,,Tosa-Inu" is considered as dangerous and fighting. That's why he needs a good training. But at the same time he's really patient, living good with two other dogs and always listening to my orders. What can I say more - I fell in love with him from the first sight. :-)
 
A co wy myślicie o adopcji zwierząt? /
 *What's your statement about addopting animals? 

Przeczytaj również

18 komentarze

  1. słodziak i do tego piękny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny i faktycznie duży pies :) ja jestem jak najbardziej za, jak tylko ma się warunki
    też nigdy nie mogłam zrozumieć, jak można pozbyć się swojego przyjaciela, czy wyrzucić szczeniaki z auta/do rzeki
    w ogóle mi się to w głowie nie mieści

    OdpowiedzUsuń
  3. cześć! Mam takie pytanie. Ostatnio natknęłam się na Twoją relację z odnowienia roweru. Jestem zaskoczona efektem! Chciałabym odnowić mój podobnie, jednak boje sie,ze farba szybko sie zniszczy i obije... Jak tam Twój rowerek? Dotrwał do dnia dzisiejszego w takim stanie? :) pozdrawiam, ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, rower aktualnie jest garażowany przez zimę, ale był dość dobrze zabezpieczony na sezon zimowy. Nic się nie uszkodziło, ani nie zdarło, ale trzeba pamiętać o dokładności przy wykonywaniu wszystkich czynności - w przypadku różnego rodzaju niedoróbek, złego sposobu kładzenia lakieru itp jest wysokie ryzyko, że coś się zedrze. U mnie jednak to nie nastąpiło.
      Pozdrawiam,
      Magda

      Usuń
    2. super! na pewno pomoże mi przy pracy mój chłopak, więc powinno wszystko się udać. Też będę garażowała rower, zawsze to robiłam. W 2013 kupiłam cruisera, ale jest żółto- pomarańczowy, zatem wszystkie muchy w mieście jadą ze mną :D A marzę o biało- miętowym :)))

      Usuń
  4. Piękny pies ! Szkoda, że mam takie małe mieszkanie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. My również zaadoptowaliśmy psa ze schroniska w tamtym roku, jest cudowny :) mamy tylko z nim mały problem, bo w domu nas się słucha, ale na dworze wszystko inne go ciekawi i niestety strasznie zaczął rzucać się do innych psów, a na początku tak nie miał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia charakteru - jeśli jest jeszcze młody, to z pewnością da się go tego oduczyć. Może poczuł z wami silną więź i dlatego chce was ,,bronić".
      Pozdrawiam,
      Magda

      Usuń
    2. Ma 3 lata, więc jest w miarę młody. Tak właśnie myśleliśmy, że chce nas bronić, jak jest ciemno i jakiś facet idzie w naszym to też nie odpuści ;) mam nadzieję, że z tymi psami mu przejdzie, bo nawet ze smyczy nie możemy go spuścić, bo boimy się, że jak ucieknie to nie wróci :/

      Usuń
    3. Lepiej trzymać w razie czego. :) Mój pierwszy pies był dość mały i też szczekał na wszystko, co się ruszało, ale jak już np. inny pies podszedł bliżej to podwijał ogon ze strachu - taki to był z niego właśnie pies ,,ostrzegawczy" zamiast obronny, haha. Póki psy są młode, warto pomyśleć o profesjonalnym szkoleniu - ja Rico trenuję sama, ale wiem, że nie wszyscy mają na to czas i chęci. A co do spuszczania ze smyczy to najlepsze na początek jest zabranie psa poza miasto, żeby wyhasał się na łąkach, porzucać mu zabawki, dać smakołyki jak przyjdzie itp. Mniejsze prawdopodobieństwo ucieczki, no i nauczy się, że jednak nie warto uciekać w przyszłości.

      Usuń
  6. A znasz może jakieś dobre szkolenia w Szczecinie? Tylko słyszałam, że są dosyć drogie :( może faktycznie wyjedziemy gdzieś z nim poza miasto, aby przynajmniej go nauczyć, żeby się nas słuchał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem w stanie nic polecić, bo nie miałam okazji tam w takich uczestniczyć, ale rozglądałam się jakiś czas temu i widziałam, że oferta jest bardzo różnorodna - szkoły wyglądały na profesjonalne, więc nie powinno być problemu z wybraniem jakiejś. 5-6 spotkań to koszt ok. 200-300zł - za szkolenie podstawowe (ciągnięcie na smyczy, posłuszeństwo itp). Ale widziałam, że są też spotkania jednorazowe, które też na pewno dużo mogą dać i wtedy cena zależy od godziny (chyba ok. 50-80zł). Na pewno warto chociaż spróbować dla własnego komfortu i spokoju o psa :)

      Usuń
    2. Ok, dzięki, poszukam i może wybierzemy się w najbliższym czasie :)

      Usuń
    3. Powodzenia! Daj znać potem jak się sprawy mają :)

      Usuń
  7. Dzięki, na pewno się odezwę:)

    OdpowiedzUsuń