Bride photo-session

8/07/2013

 
Welon, wianek z dzikich kwiatów, sukienka i obcasy.
Delikatność w formie i świetle.
Czerwone usta i miętowy rower.
Tak bym opisała tą sesję z moim udziałem. :-) / 

*A veil, hair garland of wild flowers, dress and high heels. 
Delicateness of form and light. 
Red lips and mint bike. 
That's how I would describe this ,,bride" photo-session of mine. :-)
 Dałam wam małą podpowiedź w poprzednim poście, ale czy ktoś z was spodziewał się takiej sesji? :-) Mam nadzieję, że zaskoczyłam was choć trochę.
Nie jestem jednak dobra w pozowaniu. Albo raczej - nie czuję się komfortowo po tej stronie aparatu. Gdy robię komuś zdjęcia, zdaje mi się to być takie łatwe i naturalne, jak dawanie rad w stylu ,,stań tu i zrób to". Ale gdy przychodzi pora zmiany ról i miejsc - zastygam. Może to brzmieć zabawnie, ale tak właśnie się wtedy czuje. I nawet pomimo tego, że wiele osób mówi, że aparat mnie lubi - uważam, że najlepsze zdjęcia zrobione są wtedy, gdy nawet nie wiem, że ktoś mi je robi. 

 *I gave you a hint in the previous post, but did anyone of you expected that kind of photo session? :-) I hope I suprised you even a little bit.
I'm not good at posing. Or more like - I don't feel comfortable at this side of the camera. 
When I'm taking pictures of someone, it seems easy to give some advices like ,,stand there and do this". But when it comes to switching roles and places - I freeze. It may sounds funny, but it's just how it feels for me. Some people say that camera likes me. But the best pictures are those taken when I don't even know that somebody's taking them, I suppose.
 
Ale nie martwcie się, nie wyszłam za mąż! :-)
Ale! Przy okazji chciałam pociągnąć temat i opublikowałam parę zdjęć z tej serii na swoim prywatnym profilu na facebooku, jako żart. Uśmiałam się, ale zadziałało. Nie tylko wielu znajomych było bardzo zdezorientowanych, ale otrzymałam też różne gratulacje. Zabawne jest też to, że wszyscy głównie wypytywali się nawzajem, zamiast zapytać wprost u źródła, czyli mnie.
To chyba już się kwalifikuje pod ,,trolling", ale miałam przy tym ubaw po pachy. :-)
Ale w sumie, jakby nie patrzeć, fajna była ze mnie panna młoda. Na szczęście tylko podczas sesji. :)) /

 *But don't worry. I did not get married! :-) 
But! By the way I wanted to go with the flow of this whole ,,bride" thing, so I decided to upload some of the pictures to my private facebook profile, just as the joke.  It was so funny, but it worked. Not only most of my friends were really confused, but also I received some congratulations. People where asking themselves, instead just ask the source - me.
I guess it was some kind of trolling, but I had so much fun. :-)
But in fact, I was pretty cool bride. Hopefully only during the photosession. :))
Kto zatrzyma uciekającą pannę młodą? :-) /
  *Who's gonna stop the running bride? :-)
Ciekawi mnie wasze zdanie na temat tej sesji, ponieważ jest to coś kompletnie różnego od moich poprzednich prac.
PS welon zrobiłam z firanki, białej opaski i wsuwek do włosów, haha.  /
 *I'm curious what do you think about this session, because it's completely different than my previous works.
PS I made the veil from the white curtain, hair band and bobby pins, haha.

Przeczytaj również

13 komentarze

  1. Właśnie miałam pytać, skąd wytrzasnęłaś welon, bo z tego co słyszałam, niektóre chodzą po kilka stówek ;D Piękna będzie z Ciebie kiedyś panna młoda!:) A miętowy rower uwielbiam *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się trochę spodziewałam tej sesji :D. Choć myślałam, że i na blogu pociągniesz żart :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. na ostatnim zdjęciu trochę jak uciekająca panna młoda, tylko na rowerze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oryginalny pomysł na sesję;) welon z firanki?? haha;) super ci to wyszło:)
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł świetny, tylko z obróbką trochę gorzej (mam nadzieję, że liczysz na konstruktywną krytykę i nie obrazisz się). Zdjęcia są zbyt jasne. Nawet u fotografa, gdy idzie się zrobić zwykłe zdjęcie dowodowe, w warunkach studyjnych nie można ubrać się na biało, bo "zlejemy się" z tłem. Wyrazista szminka ok, piękne brązowe oczy i włosy też cudnie wyglądają, ale tylko one nadają tym zdjęciom kontrastu. Proponuję na nowo przerobić zdjęcia, zrobić coś nie w Twoim stylu Madziu i porównać efekty :)
    Pozdrawiam,
    Jagienka
    jaguusia.digart.pl / jaguusia.deviantart.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słuszne uwagi, ale, ale ... teraz panuje trend na robienie zdjęć jasnych. w portretach jest to szczególnie popularne, bo wtedy naturalnie retuszuje się jakieś niedoskonałości i twarz nabiera świeżości.
      rzeczywiście biel nieba zlewa się trochę z Twoją sukienką, więc fajnie byłoby gdyby zrobić te zdjęcia rano wtedy niebo jest niebieskie a światło też jest ładne.
      w każdym razie dobrze wyszło i liczy się pomysł;), a wiele osób, które robią zdjęcia niestety go nie posiada;)

      Usuń
  6. rewelacyjne zdjecia
    zaskoczylas mnie bo takiej sesji sie nie spodziewalam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz po prostu bosko! Gratuluje sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A gdzie pan młody? Brakuje go do dopełnienia sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. You look pretty!
    I like your coral dress!
    x
    Stella from a A Shiny Place

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybyś była kiedyś w Poznaniu, to możemy się umówić na sesję, jeżeli byłabyś chętna. :) Nie mieszkam co prawda w Poznaniu, ale 60 km od, ale od października będę tam studiować i codziennie dojeżdżać. Sama nie fotografuję w RAW, ale może ten post pomoże coś na przyszłość - http://izuulec.blogspot.co.uk/2013/06/fotografowanie-w-raw.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń