Haircut

3/16/2013

 
Hej! Wczoraj byłam u fryzjera, bo moje końcówki były już mocno zniszczone - głównie przez częste używanie prostownicy. Skróciłam je trochę i chciałabym, by z tyłu były ścięte prosto (zwykle ścinam je w literę ,,V"). Teraz wyglądają zdrowo i są bardzo miękkie. Pytałam też fryzjerkę o permanentne prostowanie, bo cały czas się nad tym zastanawiam. Powiedziała, że by to dobrze wpłynęło na moje  włosy. Nie umiem nawet opisać ich jednym słowem. Nie są kręcone, ale też nie proste. Moja fryzura w 100% zależy od pogody - jeśli na zewnątrz jest wilgotno, zaczynają się kręcić, stają się napuszone i dziwne. Czasami jednak loczki są bardzo delikatne i dziewczęce (i wtedy mi się podobają). Ale przez większość czasu prezentują się źle, zatem muszę używać prostownicy. Tego typu prostowanie, o które pytałam, sprawiłoby, że ich kondycja znacznie by się poprawiła i utrzymywała przez dłuższy czas podczas używania specjalnych kosmetyków po zabiegu. A co wy o tym myślicie? Próbowałyście? Albo może rozważacie to? :-)

*Hi! Yesterday I went to hairdresser, because my endings were really damaged - mostly because of using the straightener really often. I shortened them a little bit and I wanted them straight at the back (I usually cut them in a ,,V" shape). Now they look very healthy and they're so soft.
At also I was asking my hairdresser about permanent straightening and I'm really interested in that. She told me that it would help me a lot. I can't describe my hair in a one word. They're not curly, but they're not straight. My haircut depends on the weather in 100% - if it's moisty outside I get curls and they're all puffed and weird. Sometimes the curls are really delicate and girly, so I like them. But most of the time it looks more than bad, so I need to use my straightener. The permanent straightening I was asking her about, would help me keep my hair undamaged for a long time, while using special cosmetics after the procedure. And what do you think about it? Have you ever tried it? Or maybe you're considering it? :-)
 

Przeczytaj również

7 komentarze

  1. Z Twojego opisu wynika, że mamy taki sam problem z włosami. Moje też są takie nieokreślone. Teraz kiedy nie rozczesuje ich po myciu jak są mokre to mi się robią lekkie loki, ale tylko na wewnętrznej stornie, a na zewnątrz są lekko falowane. Kiedyś je ciągle prostowałam, ale strasznie były zniszczone i sianowianie. Teraz je na codzień spinam, chociaż wolę siebie w rozpuszczonych no i wyprostowanych oczywiście. Zastanawiałam się nad takim stałym prostowaniem. Fajnie by było jak się zdecydujesz na ten zabieg, jak opiszesz na blogu Twoje wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy też są dziwne- niby proste ale trzeba je prostować. O zabiegu słyszałam ale nigdy się nad nim nie zastanawiałam ponieważ zawsze noszę spięte włosy więc mi nie bardzo się opłaca. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że skoro i tak prostujesz, to warto byłoby sobie taki zabieg zafundować. Może włosom by to lepiej zrobiło :).

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam trwałe prostowanie włosòw Faroukiem i bardzo polecam :) Włosy były "zdyscyplinowane",miękkie, gładkie no i proste :) kosztowało to 500zl ale było warto. Zrobiłabym to jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń