Lately

2/18/2013

Ostatnio przez moją własną głupotę (robienie zdjęć bez kurtki) znowu się pochorowałam. Więc jak zauważyłam, spędzam większość swojego wolnego czasu w domu, pod kocem. A miałam tyle planów - snowboard i góry. Ale jak widzę, stały się właśnie planami na przyszły rok. A szkoda.
W każdym razie oto kilka zdjęć z mojej chorowitej codzienności (niektóre zrobione wcześniej).
 
*Lately because of my own stupidity (taking pics without jacket) I was sick again. So I guess I spend most of my free time off school at home, under a blanket. I had so many plans - snowboard and mountains, but as I see, they just became ,,next year plans". Too bad. 
But anyway, here are a few pics of my lately everyday life (and some of them were taken before I got sick). 
Zima w Szczecinie. /
 Winter in Szczecin.
Ałć! Chyba tamtego dnia grałam zbyt długo na gitarze. 
*Ouch! I guess that day I played too long on my guitar.
 Przed ostatnim egzaminem, gdy próbowałam uczyć się w domu, jedząc słonecznik (uzależniające), mój kot przyszedł i bez pardonu usiadł na moich notatkach. Za każdym razem, gdy próbowałam się go pozbyć, stale wracał, by spać na papierach. W końcu znalazłam rozwiązane i kompromis, dając mu kilka kartek do spania na nich. Co za dziwny kot. :-) 

*Just before my last exam. I was trying to learn something at home, while eating sunflower seeds (addicting!), when my cat just sat on my notes. Everytime I tried to get rid off him, he was still coming back to sleep on my papers. Finally I found a solution and gave him some notes to sleep on. What a weird cat. :-)
 
Najlepszy, duży, smaczny i wyjątkowy hamburger, jakiego wypróbowałam w Szczecinie. W American Club. Mój był z argentyńska wołowiną i domowymi frytkami. Smaczny i ogromny! :-) 
 
*The best, big, tasty, amazing hamburger I've ever tried in Szczecin. It's in American Club. Mine was with Argentine beef and home-made fries. Delicious and huge! :-)
Mój donut i kawa na Tłusty Czwartek.
*My donut and coffee for Fat Thursday.
Nadal uzależniona od Scrabble. :-) /
 *Still addicted to Scrabble. :-)
Jak już jesteśmy przy jedzeniu w tym poście, z cała pewnością mogę polecić kurczaka w sosie Teriyaki z Sake w Szczecinie. Moje ulubione danie z tej restauracji (nie licząc oczywiście sushi). /
 
*When it's about food in this post, I can surely recommend Teriyaki chicken from Sake in Szczecin. My favourite meal from this restaurant (except sushi of course).
Domowej roboty popcorn + film. /
*Home-made popcorn + movie.
Sałatka owocowa i orzechy nerkowca (pieczone w miodzie i przyprawach). /
 *Fruit salad and cashew nuts (baked in honey and spices).
I najbardziej bezużyteczna rzecz, jaką zrobiłam, gdy jestem chora. Pompon. Prawdopodobnie dla mojego kota. Który nawet nie jest nim zainteresowany. Haha. :-) /

 *And the most useless thing I've made while being sick. A pompom. Probably for my cat. And my cat wasn't even interested in this wry pompom. Haha. :-)

Przeczytaj również

4 komentarze

  1. Moja kotka robi dokładnie tak samo, zawsze jak się uczę to zasypia mi na notatkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, jam też chora. Ale i tak mam milion rzeczy do zrobienia. Chorowaniu mówię stanowcze: NIE.
    Zjadłabym te nerkowce...

    OdpowiedzUsuń
  3. moja każda próba nauki kończy się kotem na notatkach. każdy film kończy się kotem na biurku zasłaniającym mi ekran. i generalnie całe moje zycie przerywane jest przeszkadzaniem mojego kocurka :) ale taki ich urok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój kot na pewno nie jest bardziej dziwny niż cała reszta kotów :D

    OdpowiedzUsuń