Limenaria

8/16/2012

 Hej! Oto kilka zdjęć z Limenarii, w której się zatrzymaliśmy. Jest to małe miasteczko, ale bardzo urokliwe - w dodatku najbardziej cieszyły mnie restauracje ze świeżymi owocami morza. Jak widać na zdjęciach poniżej, plaże były raczej kamieniste, więc potrzebowałam specjalnych butów do chodzenia po nich. Była to też moja pierwsza wizyta w Grecji, więc fotografowałam niemalże wszystko - od jeżowców w porcie po koty (których było wszędzie pełno!).
Na pierwszym zdjęciu mam też kolczyki swojej roboty (poradnik TUTAJ)

 *Hello! Here are a couple of pictures from Limenaria, where we stayed. It was small city, but it looked really nice - especially I enjoyed the restaurants with fresh seafood. As you can see on the pictures below, beaches there was mostly rocky, so I needed special shoes to walk on them. 
It was my first time in Greece, so I was photographing almost everything - from urchins in the harbor to cats (they were almost everywhere!). :-)
And on the first picture I'm wearing my DIY earrings (tutorial HERE).
Każdy hotel miał wydzielony kawałek prywatnej plaży, więc były one niemalże puste. Tłumy to coś, czego nienawidzę jeśli chodzi o Polskie morze. /
  *Every hotel has a part of the private beach, so they were almost empty. Crowds is what I hate about Polish seaside.
A jak wy spędziliście swoje wakacje? :-) /*And how did you spend your summertime? :-)

Przeczytaj również

12 komentarze

  1. Oczywiście zdjęcia przepiękne jak zawsze, ale masz figurę, wow po prostu! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia :) W ogóle ślicznie na nich wyglądasz :) Aleeee mi się zachciało Grecji teraz :) Chętnie obejrzałabym jeszcze więcej, eh jak zwykle jestem nienasycona :P
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak pogoda? Dopisała? Anyżówka grecka spróbowana? Jakieś specjały kuchni greckiej popróbowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda była świetna! Na lotnisku w Warszawie się zdziwiłam widząc deszcz, bo w porównaniu z Grecją to niemal listopad :-)
      Oj jak najbardziej! Nie mogłabym nie spróbować wszystkiego. Mam już w planach post o kilku greckich specjałach :)

      Usuń
    2. Na posty o jedzeniu zawsze czekam z niecierpliwością! :).

      Usuń
  4. Hi!

    Like everytimes, great photos!
    You seem to have had good vacacions!

    Xoxo, Aileaudye.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, u nas te przeludnienie odstrasza, np. taka Łeba w ostatnich latach wygląda jak bazar, ciężko przedostać się przez ulicę, ja z kolei wspominam cudowne Włochy (pojechaliśmy do Mediolanu ale szybko uciekliśmy do spokojnego Como, Bellagio-park botaniczny).
    Hmmm, mnie z kolei ciekawi jak wybrałaś się na te wczasy z jakiegoś biura? czy sama sobie zorganizowałaś wyjazd (jakieś sprawdzone, tanie loty, sugestie? Jeśli możesz ujawnij szczegóły)
    Marzę, żeby kiedy zobaczyć tą biel z niebieskością w Grecji(S....) ahh 8)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle wszystko organizujemy sami, bo wychodzi taniej, ale tym razem lenistwo zwyciężyło. Nie chciało mi się dzwonić i załatwiać. Stwierdziłam że na pierwszy raz do Grecji pojadę z biurem, żeby potem następnym razem w razie czego wiedzieć co i jak, i organizować samemu :-)
      Leciałam z itaką, samolotem z flysunwing (klasa ekonomiczna, ale bardzo wygodnie, skórzane fotele), jedyne co to na miejscu zmienili mi hotel bo już nie było miejsc - co akurat mnie bardzo ucieszyło, bo byłam tam traktowana dzięki temu jak księżniczka, dosłownie :D Tzn przez tą zmianę mieliśmy gratis więcej posiłków, do każdego desery, gratis klima i internet, basen, darmowe leżaki, widok na morze. Żyć nie umierać.

      Usuń
    2. No właśnie coś za coś, jak leciałam na własną rękę to było sporo stresu, który mnie zjadł ale być może dlatego, że to pierwszy raz i leciałam nie mając zaklepanego noclegu bo rezerwację można było zrobić tylko kartą kredytową(ekhm... ja sobie nigdy jej nie wyrobię),
      hem hem heeeem to możesz się cieszyć, że choć Itaka nie upadła tego lata ;) a powiem Ci, że nie koniecznie to co wymieniasz musiało być takie "gratis" bo tam te rzeczy to często norma
      Ale dobrze, że tak się czułaś, na pewno miło i warto było:)
      Dzięki za info,
      buźka ;)

      Usuń
    3. Chodziło mi o to, że w hotelu w którym mieliśmy początkowo być, to wszystko wymienione było odpłatne. Dlatego nam się udało ;-)

      Usuń
  6. cudne zdjecia :)
    widac ze pogoda dopisala

    OdpowiedzUsuń