Recipe: Puff pastry pizza

2/19/2012

 Jeśli szukacie czegoś łatwego w przygotowaniu na imprezę, albo jesteście tak głodni, że nie chce wam się czekać długo na normalną pizzę - zróbcie pizzę z gotowego ciasta francuskiego. Całkowity czas przygotowania i pieczenia wynosi ok 25-30 minut, a w dodatku jest naprawdę smaczna. 


CO POTRZEBUJECIE:
- gotowe ciasto francuskie
- sos: pomidorowy, czosnkowy, jaki tylko chcecie
- kukurydza
- bekon (albo kurczak, krewetki, szynka, itp.)
- cukinia
- najlepsze w tej pizzy jest to, że można dodać co się tylko chce-
oliwki, ser feta/ żółty / mozarella itp.
- przyprawy: oregano, bazylia, przyprawy do pizzy, ja dodałam też suszone pomidory 


JAK PRZYGOTOWAĆ:
- posmarujcie ciasto sosem
- dodajcie warzywa, potem mięso (jeśli oczywiście jecie mięso :-) ), ser i przyprawy
- nagrzejcie piekarnik do 200 stopni Celsiusza i pieczcie przez 20-25 minut
- gotowe :-) 
 
*If you're looking for something easy to make for a party, or you're just so hungry, that you don't want to wait a long time for normal pizza - make a puff pastry pizza. The total time of baking and preparing everything is about 25-30 minutes, and it's really delicious.

WHAT DO YOU NEED:
- ready puff pastry
- a sauce: a tomato, garlic, whatever you want
- corn
- bacon (you may also use chicken, shrimps, ham, etc.)
-  zuhhini
- the best thing about this pizza is you can add whatever you want-
olives, feta cheese/ yellow cheese / mozarella, etc. 
- spices like: oregano, basil, spices for pizza, I also had some dried tomatoes

HOW TO MAKE:
- add sauce on the bottom
- then your vegetables and meat (if you eat meat :-) ), cheese and spices
- heat oven to 200 degrees Celcius and bake for 20-25 minutes
- It's ready :-)



Przeczytaj również

20 komentarze

  1. Ale narobiłaś mi smaku! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm.. pycha! Faktycznie - na imprezę najlepsze rozwiązanie :)

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ciasto francuskie, więc gdy najdzie mnie leń i głód, chętnie zrobię :).

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasto francuskie do pizzy? hym... ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. smakowićie wygląda ta pidca a jakie Ciekawe połączenie ;-) zapraszam Cię do pooglądania moich wpisów na http://madziual-gotowanieiprzepisy-madziula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to polaczenie. Czesto robie taka "pizze" bo to szybki sposob na smaczny obiadek :) do tego jakas salatka i pychota xxx

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jak do Ciebie zajrze to masz jakiś ciekawy przepis i robie sie glodna;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też jestem zwolenniczką prostych przepisów i uważam że ciasto francuskie jest tu niezastąpione - zarówno na słodko jak i wytrawnie;)zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. super ! ostatnio przeprosiłam się z cistem francuskim, pomysł wykorzystam na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy pomysł! Skorzystam, gdy tylko piekarnik w domu wróci do żywych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja osobiście jestem przeciwnikiem wszystkiego co poza Włochami nazywamy pizzą, bo niestety, kto był we Włoszech i próbował wie czym jest pizza, każdy inny myśli, że to co u nas wygląda jak pizza też nią jest,
    więc wolałabym aby każdy takie swoje dania i eksperymenty nazywał inaczej ze względu na szacunek do prawdziwego włoskiego dania jakim jest pizza, to coś za czym się tęskni :) a w smaku jest tak bogata,(mimo, że nie ma kilograma dodatków) że ahhhh
    Proponuję jedynie nadać Twojemu daniu nową nazwę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Włoszech byłam, pizzę jadłam w kilku miejscowościach dla porównania - i w Wenecji, w Rzymie, w Cesenatico i nawet w jakieś maleńkiej miejscowości, której nazwy nie pamiętam i masz rację. Tamtejsza pizza to nie jest to samo, co jakakolwiek pizza u nas.
      Ale :-) Jadłam też tamtejsze lody, które oczarowały mnie kompletnie - smaki, ilość, po prostu wow! Całkiem co innego! Ale mimo wszystko nie przestałam tych naszych lodów nazywać lodami, choć nawet nie przypominają tych włoskich :-) Także i pizza dla mnie jest pizzą - tylko w smaku nie tą samą :D
      Pozdrawiam :))

      Usuń
  12. heh ja najlepsze lody jadłam w Lublinie, (takie lekkie.. mm) i tam mnie zaprowadził pewien przewodnik ale teraz to już nie pamiętam tego miejsca,
    Włosi lodów chyba nie wynaleźli ale pizzę tak ;)
    o i ciasteczka cytrynowe mają dobre, mmm
    a jak to po śnieżnych zabawach? Może podłapałaś przepis na colę z ziołami? heh choć nie wiem czy mnie by to przekonało ale tak sobie pomyślałam a cola z miętą...? niezłe orzeźwienie musiałoby dać, chyba zrobię w zbliżające się lato... tzn najpierw wiosnę, y a śnieg za oknem..
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie wynaleźli, ale mają według mnie najlepsze :D
      Niestety przepisu na colę z ziołami nie znam, ale przywiozłam sobie kilka butelek Kofoli :-) Z miętą nigdy nie próbowałam i chyba byłoby za mocne. Ale jak jestem w Niemczech to przywożę sobie stamtąd zawszę Coca-Colę waniliową - moja ulubiona, przepyszna. Choć wielu osobom nie smakuje :-)
      Jeśli chodzi o przepisy ze stoku to chyba raczej nic mnie nie zainspirowało - no chyba że gorąca czekolada z amaretto, na którą zjeżdżałam z miłą chęcią ze stoku :-))

      Usuń
  13. No to mam kilka pytań:
    *kofola - to "wynalazek" czeski? ;)
    *waniliowa cola - znaczy się oryginalna w Niemczech hm.. czyli nasz kraj pominęli przy dystrybucji?
    *czekolada z amaretto? 8D o to to to.. jak to zrobić?

    a i tak wolę Pepsi i Ci moi ulubieńcy chociaż cytrynową w kraj wpuścili ;)
    [dla mnie coca-cola jest taka cierpka, taki posmak nie wiadomo czego ma]-heh;) ale bez reklam

    OdpowiedzUsuń
  14. - Tak, kofola to czeski wynalazek (z tej samej firmy w Polsce jest np Jupik, ale sama kofola jest do kupienia tylko w Czechach i na Słowacji). Wielu osobom nie smakuje, a ja lubię bardzo. Ciekawy smak :-)

    - Tak, to jest normalna Coca-Cola, w Polsce jej nie sprzedają. W Stanach i w Niemczech jest normalnie do kupienia - za to np we Włoszech ani we Francji nigdy jej nie widziałam. Widocznie mają tylko wybrane rejony, w których jest do nabycia - może po prostu z jakichś względów nie opłaca im się wypuszczać tego na Polski rynek.

    - To zwyczajna czarna gorąca czekolada (ja akurat zamawiałam dodatkowo z lodami w środku :-)) ) i podają do tego duży kieliszek amaretto. Wlewa się ile się uważa za słuszne i smak jest pyszny :-)

    Pepsi kiedyś miało edycję limitowaną o smaku cappucino kilka lat temu, pamiętam tylko że bardzo mi nie smakowało. :D
    Za to w Niemczech mają też edycje coca-coli bezkofeinowe, no i wiśniowe (u nas jest tylko Cherry Coke, a u nich są oba - według mnie różnią się tylko etykietką, ale skoro sprzedają je jako osobne towary, to musi w tym coś być :D).
    Cierpka? Według mnie jest właśnie bardzo słodka, słodsza od Pepsi o wiele :P To chyba nie na plus, bo jest przez to bardziej kaloryczna :D

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedy nowy wpis?:P szkoda ze rzadziej piszesz:p

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo smakowicie to wygląda:) pomysł na oryginalną pizzę - jak najbardziej mi się to podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  17. it really looks delicious! i will certainly try to cook it!!

    OdpowiedzUsuń