Decoupage: flowery bracelet

2/07/2012

Wczoraj, gdy jeszcze miałam ręce brudne od farby i kleju, zdecydowałam się stworzyć kolejny prosty poradnik. Oto efekt końcowy kwiecistej bransoletki, którą zrobiłam. Na zdjęciu jest jeszcze mokra od lakieru.
Tego typu drewniane elementy (i wiele innych) jest do zamówienia ze strony www.drewbis.pl /
 *Yesterday while I still had my hands dirty of paint and glue, I decided to make another simple tutorial. Here's the final effect of a flowery bracelet that I made. I took this photo while the bracelet was still wet of the lacquer.
That type of wooden elements (and a lot of more) is ready to order from www.drewbis.pl 

AKCESORIA /*ACCESSORIES:

- drewniana bransoletka
- klej do decoupage'u (albo zwykły klej do drewna)
- pędzel
- serwetka, której chcecie użyć
- nożyczki
- medium do farb akrylowych (opcjonalnie, ponieważ możecie też użyć wody)
 - lakier (mat, pół mat, albo błyszczący - ja mam błyszczący)
- stare papiery, by nie zniszczyć podłogi lub biurka




- a wooden bracelet 
- a glue for decoupage (or just a regular glue for the wood)
- paintbrush 
- a napkin you want to use
- scissors
- a medium for acrylic paints (optional, because you may also use water) 
- lacquer (matt, half-matt or glossy - I have glossy)
- some old papers to work on them (to not destroy the floor or the desk)

  To naprawdę prosty sposób na stworzenie bransoletki (bez użycia farby). Weźcie serwetkę (usuńcie wszystkie białe warstwy), połóżcie na bransoletce i zamalujcie klejem. Powtarzajcie czynność dookoła bransoletki. Na początku chciałam, by zostały na niej te wszystkie zagniecenia, ale gdy papier był jeszcze mokry, delikatnie naciskałam je palcami, by je usunąć. Zostawiłam bransoletkę do wyschnięcia i pomalowałam lakierem (błyszczącym).
 
*It's really simple way to make a bracelet (without using a paint). Take a napkin (remove all of the white layers), put on a bracelet and paint all of it with glue. And repeat it all over the bracelet. At first I wanted all of the scratches, but when the paper was still wet, I gently pressed it with fingers to remove them. I left the bracelet to dry and I painted it with a lacquer (glossy).






I co myślicie? :-) / *So what do you think? :-)

Przeczytaj również

16 komentarze

  1. cudowna! kocham takie projekty :)

    xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej kazdy lakier odpryskuje od grania na gitarze :)
    zrobie post z testem na basie :) haha
    Pamietam jakie mialam zmaskarowane palce od strun :)

    Wlasnie zamowilam kolejny lakier Diora, mam nadzieje, ze bedzie lepszy niz ten rozowy.
    Podobno Chanel sa lepsze.

    pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O Boże, ona jest piękna! Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, naprawdę cudowna! Wybrałaś taki śliczny wzór serwetki, ogólnie pomysł jest super. Też bym taką chciała :)

    Zapraszam do mnie ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda super! i pewnie cenowo wychodzi dużo, dużo taniej niż podobne sklepowe?:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł super, ale te kwiaty :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Modę na takie kwieciste ubrania i dodatki mieliśmy tego lata, więc pewnie teraz nadal ten styl będzie na czasie, bo jest kobiecy i romantyczny. Bransoletka powinna pojawić się w jakimś Twoim stroju dnia ;) bo jest na prawdę stylowa.
    A tak nawiązując do tematu jakie ponosi się koszty takiej zabawy w decupage? Klej, serwetki, medium, lakier...? [Drewniane elementy już wiem, bo zajrzałam na stronę ;)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klej z castoramy 8zł, serwetki 5zł, medium 4,50, lakier w małej puszce coś koło 12zł - czyli taki podstawowy zestaw wychodzi około 30zł. Jeśli by kupować wszystko stricte do decoupage'u to niestety już wychodzi drożej - ale według mnie da się zaopatrzyć we wszystko w sklepikach malarskich i castoramie. :-)
      Ja kupiłam jeszcze farby, bo nie miałam (ale nie używałam do bransoletki) - to wyniosło ok 40 zł (kupiłam większe, by starczyło na dłużej).
      Tylko trzeba pamiętać, że te wszystkie przybory starczają naprawdę na długo i na wiele pudełek :)

      Usuń
  8. Jestem ciekawa ilu obserwujacych strace w marcu. Bo nie sadze,ze wszyscy uzywaja serwisu blogger itp.
    I mam nadzieje ze PR firm z ktorymi wspolpracuje sie nie zniecheca. Bo zaczelam wspolprace z ponad 10ma firmami :) trzymajmy kciuki aby nie bylo drastycznego spadku w liczbach :)

    Generalnie to sie wystraszylam, bo nie wyobrazam sobie sledzenia blogow bez GFC.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze robi wrażenie i przyjemność podwójna biorąc pod uwagę, że się miało swój udział w tworzeniu tego cuda!

    OdpowiedzUsuń
  10. tego typu gadżety (czyste, drewniane bransoletki, kleje) można tez kupować w większych empikach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. hah, no niestety wiem, ale od czasu do czasu można zaszaleć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. you are so creative! great job! keep up sharing with us!

    OdpowiedzUsuń