Lazy Thursday

12/15/2011

Lubię, gdy mam wolny dzień od szkoły. W czasie dni takich jak ten mam trochę wolnego czasu tylko dla siebie, by wziąć extra-długą kąpiel, przetestować nowe kosmetyki, albo po prostu nie robić nic ważnego. Poza tym pobawiliśmy się trochę laserem i robiliśmy zdjęcia na długim czasie naświetlania, żeby widać było różne kształty światła, takie jak litera ,,F" od imienia chłopaka, albo ,,M" od mojego. 
Poza tym zauważyłam pytania o zdjęcia mojego pokoju, więc tutaj możecie zobaczyć jego kawałek. Wrzucę więcej po sprzątaniu, a po weekendzie wrzucę też zdjęcia pokoju w domu mamy. :-) 
 
I like when I have a day off school. During the days like this one I have some free time just for me to take extra-long bath, test new cosmetics and just time to do nothing important. 
We also had fun with the green laser and we were taking shots of different shapes made of light like a heart of letter ,,F" (from the name of my boyfriend) and ,,M" of mine. 
At also I noticed that somebody was asking about pictures of my room, so here you can see a part of it. I will take more after cleaning, and after the weekend I'll also post the pictures of my room at mum's place. :-)



Moi współlokatorzy ciągle oglądają ,,gadającego psa". Przezabawne! :-) /  My roommates are still watching the ,,talking dog". It's hilarious! :-)


 A teraz oglądamy ,,Spartakusa". / And now we're watching the ,,Spartacus".
Mam nadzieję, że spędziliście swój dzień tak dobrze, jak ja! Czasem dobrze jest trochę poleniuchować, by naładować akumulatory na kolejne dni :-) / So I hope you spend your day as good as I do! Because it's good to have a lazy day sometimes to get more energy for the next days! :-)

Przeczytaj również

4 komentarze

  1. Dzisiaj też zrobiłam sobie dzień leniucha, teraz mam wyrzuty sumienia, bo miałam całą masę spraw do zrobienia, ale Książnica może poczekać ;P

    Pozdrawiamy,
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę takiego dnia! dla mnie czwartki są najgorsze w tygodniu. jakby cała reszta nie była wystarczająco starszna... no ale zaraz w końcu weekend!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja miałam mieć dzień leniucha i nic nie robić, ale po wykładzie wrocławski rynek przyciągał z taką siłą, że nie można było się oprzeć i trzeba było wypić piwo ze znajomymi i tym pięknym widokiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi nigdy nie wychodzi ten laserowy bajer! zazdroszczę! ;)

    OdpowiedzUsuń