Books: ,,Mr. Monk and..."

12/07/2011

  Cześć wszystkim! Na samym początku przepraszam za jakość zdjęć, ale były zrobione przy użyciu... kamery w laptopie. :-) Zostawiłam baterię do Nikona w innym mieszkaniu.
W każdym razie dzisiaj chcę wam zaprezentować pięć książek o Adrianie Monku, które są jak ulał na ciemne i zimne wieczory. Jeśli jesteście fanami Monka - polubicie je. Jeśli nie - polecam obejrzenie wszystkich sezonów. Ale najpierw powiem kilka słów o głównym bohaterze - panie Monku. 
Myślę, że te trzy słowa wystarczą do opisania go: obsesyjno-kompulsywny detektyw. Mężczyzna, który stracił swoją żonę przez bombę podłożoną w jej samochodzie. Geniusz, który potrafi wydedukować, kto popełnił przestępstwo, a który ledwo radzi sobie z codziennymi czynnościami z pomocą asystentki (najpierw Sharony, potem Natalie). 


*Hi, everyone! At first I want to apologise about the quality of the pictures, but they were taken with... my laptop camera :-) I left the battery for my Nikon in other apartment.
Today I want to show you five books about Adrian Monk for cold and dark evenings. If you are a fan of Monk - you'll like it. If not - I recommend watching all of the seasons. So let me tell you a few words about the main character - Mr. Monk. 
I think those three words would describe him well: obsessive-compulsive detective. A person who lost his wife because of the bomb in her car. He's a genious about finding out who committed the crime, but he's barely dealing with the daily routine with the help of his assistant (first was Sharona, then Natalie).
W swojej małej kolekcji mam: 
- ,,Detektyw Monk i straż pożarna"
- ,,Detektyw Monk jedzie na Hawaje" 
- ,,Detektyw Monk i kosmos" 
- ,,Detektyw Monk i strajk policji" 
- ,,Detektyw Monk i dwie asystentki"

*In my small collection I have:
- ,,Mr. Monk goes to the firehouse"
- ,,Mr. Monk goes to Hawaii"
- ,,Mr. Monk in outer space"
- ,,Mr. Monk and the blue flu"
- ,,Mr. Monk and the two assistants"


 Uważam za warte wspomnienia, że wszystkie książki z tej serii napisane zostały przez Lee Goldberga - scenarzystę ,,Monka". Więc wszystkie z nich są oparte na serialu. 
Tak jak w telewizji, głównym tematem książek jest postępowanie policyjne w celu odnalezienia sprawcy. Ale nie jest to książka wyłącznie o Monku, ponieważ dotyczy również jego asystentki - Natalie. Jest także narratorem.
Oczywiście, zdarzają się smutne momenty, zwłaszcza odnośnie rozstania Natalie i jej chłopaka (w ,,Pan Monk i straż pożarna), ale zdarzają się i te komiczne.
Jeśli mogę powiedzieć coś, co zachęci was do przeczytania tej książki - powiem, że czytanie jednej z nich jest jak obejrzenie jednego odcinka serialu. Ten sam styl i ten sam stary, dobry Monk ze swoimi fobiami.
Więc jeśli nie macie bibliofobii, ani nie jesteście Monkofobikami, powinniście zdecydować się na te lektury.


*In my opinion it's important to say that all of the books from this series are written by Lee Goldberg - the scriptwriter of the ,,Monk". So the novels are also based on the tv series. 
As in tv, the main topic of the books are crime investigations and looking for the ,,bad guy". But it's not only about Monk, it's about her assistant - Natalie too. She's also the narrator. 
The sad moments happends, especially about the break-up of Natalie and her boyfriend (in ,,Mr. Monk goes to the firehouse"), but there are also a lot of funny moments. 
If I can something that will encourage you to read them, I will say that reading one book is like watching one episode of ,,Monk". The same style and the same, good, old Monk with his phobias.
So if you're not a bibliophobic, and you're not a Monk-phobic, you should read this. 


Przeczytaj również

3 komentarze

  1. ja uwielbiam tego człowieczka, on jest taki śmieszny :D serial jest mega zabawny i to jest moim zdaniem wielki plus, co dziwne o książkach nie słyszałam, dzięki za info :}

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam parę książek z tej serii i podobały mi się, super serial, super książki :D
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę zatwardziała fanka. I dobrze. Warto mieć takie swoje małe "ulubieństwa". Świetną masz tapetę(?) na ścianie.

    OdpowiedzUsuń