Inspiration: Lock of friendship

11/12/2011


 Tak jak obiecałam - zamierzam powiedziec wam o ,,kłódce przyjaźni". Jest to raczej nowa tradycja we Wrocławiu (gdzie żyją moje trzy najlepsze przyjaciółki), by wieszać kłódkę na specjalnym ,,Moście Kłódkowym", napisać coś na niej i wyrzucić kluczyk do wody. Dlaczego? Oto dlaczego - tradycja rozpoczęła się przez parę, która chciała stworzyć symbol ich niezniszczalnej miłości, więc zapisali swoje imiona na kłódce i przyszli na most, by zawiesić je w tym miejscu, ponieważ wydawało się romantyczne (i w istocie tak było!). I oto jak to się zaczęło. Od tamtej pory wiele par zdecydowało się zawiesić swoje własne kłódki. Kiedy o tym usłyszałam, zdecydowałam się stworzyć specjalną ,,kłódkę przyjaźni", by nasza przyjaźń nigdy się nie skończyła!
Po roku, gdy trzy przyjaciółki przyjechały do mnie z wizytą, postanowiłyśmy także zapoczątkować naszą własną tradycję - nasza piękna kłódka wisi teraz na największym moście w moim mieście. 
Czyż nie jest to wspaniały pomysł? :-)

*As I promised - I'm going to tell you something about ,,lock of friendship". It's rather new tradition in Wrocław (where my three best friends live) to hang up a lock on the special ,,Lock Bridge", write something on the lock and throw away the key to the water. But why? Here's why - this tradition started with a couple who wanted to create a symbol of their indestructible love, so they wrote their names on the lock and came to the bridge to hang it in this place, because it seemed to be romantic (it was!). And that's how it started. Since then a lot of couples decided to hang up their lock. When I heard of it, I decided to make a special ,,Lock of friendship" to let our friendship last forever! 
After a year, when my three friends came to visit me, we also decided to start our own tradition in my city - our beautiful lock is hanging now in my city on the biggest bridge. 
Isn't it a cool idea? :-)





I kłódka w moim mieście. / *And the lock in my city.



Przeczytaj również

3 komentarze

  1. I to jest właśnie rzecz, której mi brakuje w Szczecinie! :), bo w wielu miastach już jest taka "tradycja", ale może ktoś i u nas ją rozwinie :).

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaaaaaaa, to my. <33333333333333
    aż się łezka w oku kręci!

    OdpowiedzUsuń