Student recipe: WIND ROSE (Róża wiatrów)

10/02/2011

 Na samym początku chciałabym przeprosić za jakość wszystkich zdjęć. Jestem aktualnie w czasie przeprowadzki i zapomniałam zabrać lustrzanki z nowego mieszkania :-( Mam nadzieję, że mi wybaczycie, kiedy już spróbujecie sami zrobić Różę Wiatrów. Jest to jedno z ulubionych dań moich i mojego chłopaka i był to pierwszy raz, kiedy spróbowaliśmy przyrządzić je sami w domu. Było przepyszne! Myślę, że niewielu z was słyszało o Róży Wiatrów. Może kilku z was, lub nikt. Nigdy też nie widziałam żadnego przepisu ani w książce, ani nawet w internecie. Myślę więc, że powinien was ten post zainteresować :-) 

*At the beginning I want to apologise for the quality of all pictures. I'm in the middle of removal right now and I forgot to bring my camera from the new apartament. :-( I hope you all can forgive me when you try to do the Wind Rose by yourself. It's mine and my boyfriend's favourite course and it was our first time when we tried to make this dinner at home. It was delicious as always! I think that not many of you heard about Wind Rose. Maybe a few or nobody. I never seen any recipe of that in any book or even in the internet. So I think you might be interested in that post :-) 

 Tak właśnie wygląda Róża Wiatrów. Możecie ją znaleźć na kompasie, albo na starych mapach. Ale nie bójcie się- przepis nie ma z nią nic wspólnego, oprócz nazwy. I muszę przyznać - brzmi ona luksusowo :-)


*That's how the Wind Rose looks like. You can 
find it in compass or in the old maps. But don't worry - this recipe has nothing common with that, except the name. And I have to admit - it sounds luxurious :-) 




 Jest to bardzo sycące i smaczne danie, dosyć proste w przygotowaniu i w dodatku bardzo tanie. Za wszystkie składniki zapłaciłam ok. 14 zł, więc w warunkach studenckich 7 zł na osobę, to dobra kwota :-) 

 SKŁADNIKI (dla 2 osób):
- 2 ogromne ziemniaki i 2 mniejsze
- paczka krewetek koktailowych (200-250g)
- mała paczka bekonu (5 cienkich plasterków powinno wystarczyć)
- szklanka mleka (3,2%)
- jeśli lubisz - sos Tysiąca Wysp (możesz go kupić, lub zrobić samemu)
- sól, pieprz, sos sojowy

It's very tasty meal, easy to make and really cheap. For all of the ingredients I paid about 14zł (3 euro), so for students paying 7 zł (1,60 euro) it's a good price :-) 

*INGREDIENTS (for 2 people):
- 2 huge potatoes and 2 small ones
- a pack of coctail shrimps (200-250g)
- a small pack of bacon (something about 5 thin slices would be enough)
- a glass of milk (3,2% fat)
- if you like - Thousand Island dressing (you can buy it or make it by your own)
- salt, pepper, soy sauce


 1. Wrzuć ziemniaki do gotowania, nie zapomnij posolić wody. Pamiętaj, że im większe, tym będą dłużej się gotowały.
 *1. Boil your potatoes, don't forget to add some salt to the water. And remember - the bigger your potatoes are the longer they will need to boil.

2. Zaczekaj, aż paczka z krewetkami się rozmrozi (pamiętaj, by nie kupować surowych, tylko parzone), zalej je gorącą wodą i odczekaj, aż będą gotowe do jedzenia. Następnie wylej wodę.
*2. Wait until the shrimps defrost, put them into a bowl and add hot water. Wait untill they will be ready to eat. After that remove the water.


 3. Pokrój boczek w małą kostkę i podsmaż go, aż się zarumieni. Potem dodaj krewetki i smaż, dopóki nie staną się lekko brązowe. Nie przejmuj się wodą, która z nich wypłynie - smaż, póki nie zniknie :-)
*3. Slice the bacon into small squares and fry it untill it will be brown. Then add the shrimps and fry it all together until they all became brown and crispy. Don't be afraid of the water from the shrimps - fry it until it disappear :-)






4. Drewniany patyk od szaszłyka nada się do sprawdzania miękkości ziemniaków. To ważne, by ich nie uszkodzić, dlatego też odradzam sprawdzanie ich widelcem. :-)
*4. Wooden stick from shish-kebab would be perfect for checking out if the potatoes are soft. It's important to not damage them, so I don't recommend using a fork for this.

5. Gdy już ziemniaki będą miękkie, wyciągnij je i przekrój na pół.
*5. When potatoes will be soft, pull them out and slice to a half. 

6. Za pomocą małej łyżeczki bardzo delikatnie usuń środek ziemniaka i odłóż go do miski. Staraj się przy tym nie uszkodzić skórki ziemniaka. Najlepiej zostawić trochę miejsca od skórki (tak jak na zdjęciu niżej).
*6. By using a teaspoon very carefully remove the center of the potato and put it into a bowl. Try to not damage the skin of the potato. It would be better to leave some space from the skin (just like in a picture below).

7. Gdy dwa największe ziemniaki nie będą miały już środka, obierz ze skórki dwa mniejsze i włóż je do miski.
*7. When the two bigger potatoes will be without the center, take the two small potatoes, pill them and put also into a bowl.


8. Pognieć ziemniaki w misce i dodaj do nich ok. szklanki mleka.
*8. Crush the potatoes in a bowl and add to them about one glass of milk.



9. Następnie do miski dodaj wszystkie krewetki i boczek z patelni. Wymieszaj.
*9. Now add to the bowl everything from the frying pan - all of the shrimps and bacon. Mix it together.

10. Łyżką stołową nałóż gotowe puree do wydrążonego ziemniaka.
*10. Use a tablespoon to put a puree into a hole in a potato. 

11. I to wszystko. Możesz całość dodatkowo przypiec odrobinę w piekarniku, jednak nie jest to konieczne. Możesz zjeść je same, bądź z dowolnym sosem (najlepiej smakują z Tysiąca Wysp). Smacznego! :-)
*11. And that's it. You can put the potatoes into an oven for a while, but it's not necessary. You can eat them without anything or with a dressing (they taste better ith Thousand Island). Bon appetit! :-)



Przeczytaj również

6 komentarze

  1. super blog:) ciekawy przepis musze wypróbować wygląda przepysznie:) zapraszam do mnie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm. po pierwsze - śliczna kuchnia! i talerze chyba z duki? bo mam wrażenie, że mam takie same :D
    co do dania - uwielbiam ziemniaki w każdej postaci, zastanawia mnie tylko połączenie krewetek i bekonu... aż będę musiała spróbować żeby się przekonać!
    a sos, taki najlepszy, najłatwiejszy i zdecydowanie na studencką kieszeń - wymieszany ketchup i majonez. w proporcjach mniej więcej pół na pół. wszystkie kupne mogą się schować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na inne przepisy:) ja uwielbiam wszystko co ze szpinakiem;) i dania z kurczaczka:D na którym jestes roku studiów? jeśli mogę spytac:) ja już na ostatnim:( i strasznie mi żal;p a co do Mariny, ma świetny głos, ale ktoś kto się nią zajmuję strasznie zwalił sprawę i te.. jej piosenki tragedia... wszystko na siłe. zmieni styl i bedzie git;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać przepisów:)
    Ja mam lekkie studia bo muzyczne, więc studiuję z przyjemnością:) Za to liceum to był koszmar tyle nauki;) Powodzenia życzę, fajny pomysł na bloga! Oby wszyscy studenci sami sobie gotowali, bo to zdrowe i tańsze niż się wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piepsz... O rany :/. I angielski też kuleje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pieprzem to była literówka. Już poprawiona. :-)
    Być może i wkradły się gdzieś błędy w angielskim. Wciąż się uczę :)

    OdpowiedzUsuń